Dostęp Otwarty

Bez reszyy

To są nasze pieniądze

Dr Krzysztof Kuszewski

Ekspert ds. zdrowia publicznego

Small kuszewski opt

Dr Krzysztof Kuszewski

Trwa medialna burza, czy ma być ubezpieczenie zdrowotne, czy też nie. Wszystko to jest oparte na domysłach. Są też fakty. Prawdopodobnie brak jest łącznie 4 mln ubezpieczonych oraz nieubezpieczonych w systemie. To oznacza, że lekarze rodzinni nie mają przypisanej liczby zarejestrowanych pacjentów. Można im dopisać nieubezpieczonych lub nieistniejących w systemie. Wtedy dostaną swoje pieniądze. To przeczy zasadzie ubezpieczenia. Jest to kij włożony w szprychy.

Dlaczego reszta ma płacić, a oni nie?

Przypomnę uprzejmie, że każdy z ubezpieczonych Polaków płaci 1,25 proc. z własnej kieszeni, czyli ma utrzymywać tych, co nie płacą lub wcale nie istnieją? Trudno się z tym pogodzić, bo to jest po prostu niesprawiedliwe. Równe prawa, ale również obowiązki. Może budżet sam z siebie zapłaci za tych ludzi. Czy ma z czego? Proszę policzyć, to jest ponad 10 proc. polskiej populacji! Reszta ma to brać na siebie, bo na budżet składamy się wszyscy. To są nasze pieniądze.

Czy ktoś nas zapytał, czy się godzimy? Może postawię pytanie inaczej. Wszystko, co mamy z ubezpieczenia, to ponad 60 mld, więc 10 proc. to 6 mld. Góra pieniędzy.

Z czego zabrać, aby to dodać?

Ubezpieczenia zdrowotne, kiedyśmy je wprowadzali, miały uniezależnić pieniądze na ochronę zdrowia od polityków. Teraz idzie w drugą stronę. Mnie się to nie podoba.

Może ktoś uważa, że jest to dobra zmiana, ale ja nie!

Dobra zmiana to decentralizacja Narodowego Funduszu Zdrowia. Zbliżenie go do prawdziwych, lokalnych problemów. Nie trzeba do tego żadnych produkowanych centralnie map potrzeb zdrowotnych. Ludzie naprawdę wiedzą, gdzie żyją i czego potrzebują. Jeśli zostawić centralne zarządzanie i np. kolejki, to pacjent będzie rehabilitowany po zawale w 2022 roku, czyli już pośmiertnie. Jest osiągnięcie na skalę światową. Zmartwychwstanie? To zdarzyło się tylko raz i daje nam nadzieję na życie wieczne. Centralizacja niestety nie daje nam takiej nadziei.

Trzeba poprawiać to, co działa, i nie robić wielkiej, niedobrej zmiany. Budżet to centralizacja. Zaczęło się od utworzenia NFZ w miejsce niezależnych kas chorych, potem przejęcie nadzoru nad funduszem przez ministra zdrowia, a teraz jest pomysł, aby nim rządził minister finansów.

Wróciliśmy do punktu wyjścia.

Może jednak nastąpi refleksja.

Tego sobie i czytelnikom życzę!

Złapać w rękę 60 mld to jest coś. To są nasze pieniądze, pamiętajmy o tym. Żaden rząd nie ma swoich pieniędzy, one są zawsze nasze.