Dostęp Otwarty

Onkologia

Metoda wewnątrznaczyniowa a guzy wątroby

Anna Folkman

Zespół lekarzy radiologów zabiegowych, onkologów i chirurgów Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 2 PUM w Szczecinie od kilku miesięcy prowadzi leczenie nowotworowych guzów pierwotnych wątroby i przerzutowych do wątroby z jelita grubego metodą wewnątrznaczyniową. Zabiegi są finansowane przez NFZ. W ubiegłym roku procedura została wprowadzona do koszyka świadczeń gwarantowanych.

Small arteriografia opt

Ryc. 1. Wybiórcza arteriografia wykonana z mikrocewnika bezpośrednio do guza.

Small podanie leku opt

Ryc. 2. Podanie leku przez mikrocewnik bezpośrednio do guza.

– Metoda, którą stosujemy od ubiegłego roku, polega na tym, że poprzez specjalny cewnik wprowadzony do tętnicy udowej docieramy do wątroby, a następnie do każdej zmiany przerzutowej i bezpośrednio do niej podajemy chemioterapeutyk, jednocześnie zamykając naczynie i odcinając dopływ krwi do guza i tym samym jego odżywianie (ryc. 1, 2) – mówi prof. dr hab. med. Aleksander Falkowski z Zakładu Radiologii Zabiegowej szczecińskiego szpitala.

Metoda wewnątrznaczyniowa leczenia pierwotnych guzów nowotworowych od paru lat rozwija się na świecie.

Wskazania to brak możliwości leczenia chirurgicznego, przerzuty wieloogniskowe, sytuacja, w której pacjent nie może być leczony chirurgicznie, bo guz jest zbyt duży, ale można go dzięki chemioterapii zmniejszyć i zakwalifikować do operacji.

Zalety to wysycenie leku w zmianie, które jest większe, kiedy podaje się go bezpośrednio do guza. Ogranicza to również toksyczne objawy po podaniu leku, które pojawiają się przy standardowej chemioterapii.

– Większość pacjentów, którzy trafiają do Zakładu Radiologii Zabiegowej, to pacjenci z przerzutami z jelita grubego, ale również z pierwotnym rakiem wątroby – mówi prof. Falkowski. – Przyjeżdżają do Szczecina do naszego szpitala na Pomorzany z całego województwa, a także z województwa lubuskiego, gdzie takiej pracowni nie ma. Taki sposób leczenia daje u niektórych z nich nadzieję na zatrzymanie, a nawet cofnięcie się procesu chorobowego, co wydłuża okres przeżycia. Co ważne, w tego rodzaju nowotworach może istotnie poprawić komfort życia pacjentów.

Nowa terapia wymaga odpowiedniego sprzętu. Jest to aparat z funkcją przestrzennego obrazowania podczas zabiegu. Dzięki niemu bardzo dokładnie można określić zmiany w wątrobie i znaleźć nawet najmniejsze naczynia, które doprowadzają krew do guza. Konieczna jest też niezwykła wprawa specjalistów w radiologii zabiegowej, gdyż zabiegi wymagają ogromnej zręczności i doświadczenia.

– Nasz zakład istnieje od kilku lat i specjalizuje się tylko w zabiegach wewnątrznaczyniowych – podkreśla prof. Falkowski. – Obecnie jesteśmy ośrodkiem wiodącym w kraju. Wykonujemy około tysiąca zabiegów wewnątrznaczyniowych rocznie.

1. Zapadalność na raka wątroby w Polsce to 2-3 tys. osób rocznie.

2. Najczęściej nowotwór rozwija się na bazie pozapalnej marskości wątroby (wirusy), alkoholowej i w wyniku niealkoholowego stłuszczenia organu.

3. Na raka jelita grubego zapada mniej więcej kilkanaście tysięcy osób rocznie.

4. W Polsce choruje na niego 30 na 100 tys. mężczyzn i 18 na 100 tys. kobiet.