Idealna klinika

Przepis na superszpital

Prof. dr hab. med. Kazimierz Roszkowski-Śliż1

Opracowała: Iwona Dudzik

1dyrektor Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie

Czołówka rankingu najlepszych szpitali pulmonologicznych (w ocenie lekarzy specjalistów tej dziedziny) bez zmian: pierwsze miejsce zajął, podobnie jak w 2010 i 2012 roku, Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie kierowany przez prof. Kazimierza Roszkowskiego-Śliża (23,88 proc. głosów).

Drugie miejsce należy do Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc, Oddziału Terenowego im. Jana i Ireny Rudników w Rabce-Zdroju, z dyrektor mgr Marią Dunaj na czele (11,94 proc.). Na uwagę zasługuje miejsce trzecie, na którym po raz pierwszy znalazła się Klinika Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii SPCSK w Warszawie pod kierownictwem prof. Rafała Krenkego (8,95 proc.).


Największą siłą naszego Instytutu jest potencjał intelektualny całego zespołu. Są to osoby o dużym doświadczeniu w diagnostyce i leczeniu szerokiego spektrum chorób układu oddechowego.

Z racji tego, że Instytut jest szpitalem wysokospecjalistycznym, trafia tutaj niewielu pacjentów z pospolitymi chorobami układu oddechowego. Dominują natomiast przypadki rzadkie, jak: choroby śródmiąższowe płuc, sarkoidoza, zapalenia naczyń o dominującej lokalizacji płucnej, choroby torbielowate płuc, nowotwory, w tym rzadkie, np. grasiczaki, choroby osierdzia oraz wiele innych schorzeń często nierozpoznawanych w innych ośrodkach. Poza naszym szpitalem można je zobaczyć sporadycznie, ponieważ praktycznie tylko my je diagnozujemy i leczymy. I właśnie dlatego mamy pacjentów z całego kraju. Pozwolę sobie dla przykładu przedstawić przypadek chorego, który zgłosił się na izbę przyjęć Instytutu z powodu pogarszającego się samopoczucia. W odległym ośrodku rozpoznano u niego na podstawie sugestii radiologa rzadkie schorzenie – ziarniniakowatość z zapaleniem naczyń – i konsekwentnie wdrożono leczenie wysokimi dawkami kortykosteroidów. W ciągu kilku tygodni stan chorego pogarszał się. Mężczyzna został przyjęty do Instytutu i w ciągu dwóch dni ustaliliśmy właściwe rozpoznanie – ciężką klinicznie postać gruźlicy z obfitym prątkowaniem.