Neurologia

Moja walka, czyli lecznicze stosowanie marihuany

O doświadczeniu, nadziei i badaniach z lek. med. Markiem Bachańskim, neurologiem dziecięcym z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, rozmawia Monika Stelmach

MT: Wiele się zmieniło od czasu, kiedy Polskę obiegła informacja o efektach zastosowania przez pana medycznej marihuany. W 2015 roku budziło to wiele emocji, pomimo dobrych efektów terapeutycznych stracił pan pracę w Centrum Zdrowia Dziecka. Dziś o marihuanie medycznej rozmawia się rzeczowo. Organizowane są konferencje medyczne, sejmowa Komisja Zdrowia pracuje nad ustawą, która pozwoli na wzór Niemiec i Czech zalegalizować preparaty z konopi. Jak pan ocenia te zmiany?


LEK. Marek Bachański:
Świat nie stoi w miejscu, w wielu ośrodkach prowadzi się badania nad właściwościami leczniczymi kannabinoidów. Pojawiają się nowe doniesienia na temat efektów terapeutycznych zastosowania medycznej marihuany. W styczniu kolejny kraj, czyli Niemcy, poprawił prawo dotyczące medycznej marihuany. Niemiecki pacjent będzie mieć szybki dostęp do takiej terapii – kasa chorych musi rozpatrzyć wniosek o leczenie w ciągu trzech dni, ponadto leczenie będzie refundowane. Wspomniane już Niemcy, ale też np. Czechy i Holandia są znacznie dalej niż Polska, jeśli chodzi o badania, stosowanie i dostępność leków na bazie marihuany. Firmy farmaceutyczne też próbują zagospodarować ten obszar. Niebawem na rynek wejdzie pierwszy zarejestrowany lek na padaczkę na bazie kannabidiolu (CBD). Pamiętajmy, że oporność na leczenie dotyczy ok. 30 proc. pacjentów z padaczką, a jej konsekwencją jest gorsza jakość życia, zaburzenia funkcji intelektualnych, większa możliwość wystąpienia objawów neurotoksycznych w związku z politerapią oraz wyższe wskaźniki umieralności. Jest o co walczyć. Z jednej strony cieszę się, że zmiany zachodzą, bo skorzystają na nich pacjenci, z drugiej jako lekarz ubolewam, że w Polsce wciąż nie mamy takich możliwości stosowania terapii i badań, jakie mają lekarze za granicą.

Właściwości lecznicze marihuany były znane i doceniane w starożytnych Chinach. Przed II wojną światową konopie istniały w farmakopei m.in. amerykańskiej i polskiej (Farmakopea Polska II – Herba Cannabis Indicae). Pierwsze wzmianki dotyczące leczenia padaczki kannabinoidami datowano na ok. 1000 rok (Al-Mayusi 1877, Lozano 2001) oraz w nowożytnej medycynie na 1839 rok (O’Shaughnessy). Zainteresowanie leczniczym działaniem marihuany we współczesnej medycynie jest więc powrotem do korzeni, a nie odkrywaniem nieznanego lądu. A jednocześnie patrzymy na marihuanę z nowoczesnej perspektywy, korzystając z możliwości, jakie daje współczesna nauka. Znane są receptory kannabinoidowe oraz substancje, które na nie działają.