Farmakoterapia

Najnowsze antybiotyki tylko na sytuacje krytyczne?

O bakteriach, na które coraz trudniej znaleźć leki, i o tym, jak ma sobie z nimi radzić lekarz POZ, z dr. n. med. Aleksandrem Deptułą, adiunktem Katedry i Zakładu Mikrobiologii Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, konsultantem wojewódzkim w zakresie mikrobiologii lekarskiej, rozmawia Ryszard Sterczyński

MT: Narasta problem lekooporności bakterii. Których dotyczy w największym stopniu?


Dr Aleksander Deptuła:
Najbardziej opornymi bakteriami, które najczęściej kolonizują pacjentów i wywołują zakażenia, są pałeczki z rodziny Enterobacteriaceae, wytwarzające karbapenemazy. Szczepy te charakteryzują się opornością na wszystkie β-laktamy. To obecnie największe zagrożenie epidemiologiczne i kliniczne w naszym kraju. Już niewiele leków jest skutecznych wobec tych bakterii, zdarza się nawet, że nie ma leku, który można podać pacjentowi. Największy problem z tymi drobnoustrojami występuje w województwie mazowieckim.

Nie możemy też lekceważyć zagrożeń ze strony innych drobnoustrojów lekoopornych: metycylinoopornych gronkowców złocistych (MRSA), bakterii Enterococcus opornych na wankomycynę i pałeczek z rodziny Enterobacteriaceae wytwarzających β-laktamazy (typu ESBL).

Wszystkie te lekooporne drobnoustroje mogą wywołać praktycznie każde zakażenie, np. układu moczowego, oddechowego, łożyska, krwi.


MT: Czy lekarz POZ ma do dyspozycji narzędzia, jakieś testy, które w 100 proc. pozwolą się upewnić, z czym ma do czynienia: z wirusem czy bakterią?


A.D.:
W opiece ambulatoryjnej powinniśmy się kierować przede wszystkim obrazem klinicznym choroby i starannym wywiadem. W zakażeniach bakteryjnych górnych dróg oddechowych nie występują katar ani kaszel, które dominują w zakażeniach wirusowych. W zakażeniach bakteryjnych często mamy do czynienia z gorączką powyżej 38°C. To są zasadnicze objawy różnicujące oba typy zakażeń, dlatego lekarze na ich podstawie z reguły są w stanie ocenić, czy pacjent powinien otrzymać antybiotyk, czy nie. Poza tym lekarzom znane są skale, które pozwalają ocenić, czy użycie antybiotyku jest uzasadnione.


MT: Przypomnijmy jakie.


A.D.:
Skala Centora/McIsaaca, służąca do oceny prawdopodobieństwa bakteryjnej etiologii ostrego zapalenia gardła w diagnostyce różnicowej. Uwzględnia ona ważne z punktu diagnostyki parametry: wspomnianą gorączkę powyżej 38°C, a także brak kaszlu, powiększone węzły chłonne, jak również obecność wysięku na migdałkach oraz wiek pacjenta.

Są też dostępne, ale rzadko w Polsce wykorzystywane, testy, np. na obecność antygenu paciorkowców grupy A do szybkiej diagnostyki paciorkowcowego zapalenia gardła, czyli anginy. Mamy też do dyspozycji równie szybkie testy do oznaczania białka C-reaktywnego. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to test w pełni specyficzny, jego wynik powinien być interpretowany bezwzględnie w łączności z obrazem klinicznym i starannym wywiadem. Nie w każdej sytuacji dodatni wynik tego testu wiąże się z koniecznością zastosowania antybiotyku, niemniej może wspomagać decyzję.