Farmakoterapia

Powszechny niedobór – powszechne działania


O znaczeniu prawidłowego zaopatrzenia w witaminę D i możliwościach stosowania wysokich dawek z dr. n. med. Waldemarem Misiorowskim z Kliniki Endokrynologii CMKP w Warszawie rozmawia Ewa Szarkowska

MT: Suplementacja witaminy D to kolejna moda czy konieczność?


Dr Waldemar Misiorowski:
Przeżyliśmy różne mody na cudowne substancje – witaminy, antyoksydanty, betakaroten i witaminę A – wszystkie po kilku latach przemijały. W przypadku witaminy D sytuacja jest inna. Swego czasu przypisano jej nazwę witaminy przeciwkrzywiczej i przestano się nią zajmować. Do problemu witaminy D powrócono 20 lat temu, kiedy pojawiła się nowa choroba społeczna – osteoporoza. To fenomen, że mimo upływu czasu zainteresowanie nie słabnie, wręcz przeciwnie – liczba publikacji naukowych na jej temat z roku na rok wzrasta. Z rejestru badań klinicznych prowadzonego przez Amerykański Narodowy Instytut Zdrowia wynika, że trwa przynajmniej sześć dużych prospektywnych badań klinicznych, których wyniki będą publikowane za kilka, a nawet kilkanaście lat. Zatem z punktu widzenia nauki nie osiągnęliśmy apogeum zainteresowania witaminą D.


MT: Z czego wynika tak duże zainteresowanie witaminą D?


W.M.:
Tradycyjnie używane określenie „witamina D” jest uproszczeniem, bo w istocie jest to pro hormon, w 90 proc. syntetyzowany w organizmie, aktywny zaś biologicznie kalcytriol jest klasycznym hormonem steroidowym, działającym genomowo i pozagenomowo poprzez specyficzne dla siebie receptory. Metabolizm witaminy D przebiega w dwóch etapach. Najpierw jest to hydroksylacja w wątrobie do nieaktywnej 25-hydroksywitaminy D (25OHD), która w czasie lata tworzy magazyn o dużej trwałości, by wykorzystać go w okresie zimy. Potem następuje hydroksylacja nerkowa do 1,25-dihydroksywitaminy D (1,25(OH) 2D), czyli kalcytriolu. Jego niedobór powoduje krzywicę u dzieci i osteomalację u dorosłych.


MT: Kolejne doniesienia mówią, że jej niedobór odgrywa ogromną rolę nie tylko w przypadku krzywicy czy osteoporozy, lecz także innych schorzeń.


W.M.:
W ciągu ostatnich lat odkryto, że witamina D ulega przemianie do aktywnej formy także pozanerkowo w większości komórek i tkanek organizmu ludzkiego, oddziałując bezpośrednio na nie (szlak autokrynny) lub ich najbliższe sąsiedztwo (szlak parakrynny) i tam jest lokalnie rozkładana. Przy pełnym zaopatrzeniu w witaminę D w ten sposób powstaje nawet 80 proc. kalcytriolu. Możemy wymienić ponad 300 genów, które pozostają pod bezpośrednią kontrolą witaminy D. Kalcytriol wpływa m.in. na cykl komórkowy, angiogenezę, tworzenie się białek antybakteryjnych oraz usprawnia produkcję insuliny.

Mówiąc o pozakostnych działaniach witaminy D, wymienia się wszystkie możliwe pola, poczynając od nadzoru immunologicznego, poprzez metabolizm glukozy i choroby układu sercowo-naczyniowego, skończywszy na nadzorze onkologicznym. I tych mechanizmów ...