Analiza

Jak nie powiódł się eksperyment przekształcania szpitali w spółki

Katarzyna Nowosielska

Nieustanne przekształcenia własnościowe, ucieczka kadry medycznej i zamykanie oddziałów powodują, że powiatowe lecznice wpadają w pętlę zadłużenia.

Niedofinansowanie powinno być drugim po słowie „szpital” najtrafniej oddającym sytuację polskich placówek medycznych. W mało którym szpitalu prezes nie narzeka, że brakuje pieniędzy na wynagrodzenia, że procedury niedofinansowane, że rząd nieustannie zmienia przepisy i trzeba się do nich dostosowywać.

Najgłośniej jednak lamentują zarządzający szpitalami powiatowymi. Ci nie mogą sobie często poradzić z zadłużeniem, bo biedne powiaty nie są w stanie go spłacić. Przez ciągnące się w nieskończoność zobowiązania szpitale powiatowe w ostatnich latach były poddane eksperymentowi. Część z nich musiała się przekształcić w spółki. Starosto, nie spłacasz długu, przekształć szpital w firmę przynoszącą zyski – sugerowały przepisy o działalności leczniczej. W ten sposób samorządy przekształciły w ciągu pięciu lat ok. 50 szpitali z 540 publicznych (wyłączając szpitale o charakterze uzdrowiskowym, rehabilitacyjnym).

W tej – i tak małej – części eksperyment się nie powiódł. Samorządy muszą wracać do starych rozwiązań. To kolejne koszty, do tego dochodzi problem w postaci ucieczki kadry medycznej.

Odwracanie eksperymentu zaczął powiat w Krośnie Odrzańskim i dał przykład powiatowi opatowskiemu, a teraz biłgorajskiemu. Otóż w Biłgoraju jeszcze pod koniec 2017 roku radni powiatu podjęli uchwałę, że utworzą ponownie samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej. Może to być zaskakujące, że po komercjalizacji szpitala w 2010 roku powiat chce odwracać ten proces.

Zarządcy szpitali sobie nie radzą

Okazuje się jednak, że powiat może nie mieć innego wyjścia, gdyż prywatna firma, której powiat przekazał zarządzanie szpitalem i oddał w dzierżawę budynki, sobie nie radzi, a placówka medyczna jest w coraz gorszej sytuacji finansowej.

– Nie możemy dopuścić, aby powiat został bez szpitala i będziemy go ratować. Do likwidacji firmy może dojść w każdej chwili i musimy działać zawczasu – mówi Kazimierz Paterak, starosta biłgorajski. Tłumaczy, że powiat opracuje statut i powoła dyrektora, który zajmie się przygotowaniem jednostki i opracowaniem wniosku o finansowanie szpitala.

Powiat zawarł z firmą umowę dzierżawy na 25 lat. Będzie musiał ją rozwiązać i ubiegać się o dofinansowanie z NFZ, bo biłgorajski szpital wszedł do sieci szpitali.

Szpitalem zarządza Arion Szpitale sp. z o.o. Przedsiębiorca przejął szpital w 2010 roku. Był to ośrodek, który wcześniej powiat biłgorajski przekształcił w spółkę, przejął jego zobowiązania w kwocie 60 mln zł i przekazał prywatnemu operatorowi w d...

Pełna wersja artykułu omawia następujące zagadnienia:

Powrót do starej formy

Biłgorajski powrót do SPZOZ to nie pierwszy przypadek odwrócenia procesu komercjalizacji szpitali. Przykład dał powiat w Krośnie Odrzańskim. Tamtejszym szpitalem zarządzała [...]

Młodzi uciekają z powiatów

Problemy z zarządzaniem i finansami to niejedyny kłopot szpitali powiatowych. One już cierpią, a będą jeszcze bardziej cierpiały z powodu niedoboru [...]

Zamykanie oddziałów

Problem będzie się jednak pogłębiał i starostowie apelują do ministra zdrowia, aby go rozwiązał. Przecież w szpitalach powiatowych wystarczy odejście z [...]

Utrzymywanie fikcji

Z map potrzeb zdrowotnych wynika, że obłożenie łóżek szpitalnych na niektórych oddziałach (reumatologicznych czy alergologicznych) w szpitalach powiatowych to 50 proc. [...]