Dostęp Otwarty

Nominacje

Rozszerzamy działalność poza oddziały całodobowe

Dr hab. med. Małgorzata Janas-Kozik1

Wojciech Skowroński

1Nowo powołany konsultant krajowy ds. psychiatrii dzieci i młodzieży

Small 4817

Dr hab. med. Małgorzata Janas-Kozik

Obejmując stanowisko konsultanta krajowego, dr hab. med. Małgorzata Janas-Kozik deklaruje chęć realizowania planów swoich poprzedników.

– Psychiatria rozwojowa w zakresie specjalizacji podstawowych jest młodą, siedmioletnią dziedziną, a jej rozwój – zasługą całego lobby psychiatrów dziecięco-młodzieżowych, psychiatrów PTP i konsultantów krajowych. Wprowadzane przeze mnie zmiany będą mieć zatem charakter ewolucyjny. Będę w dalszym ciągu zabiegać o miejsca rezydenckie, o otwieranie nowych placówek kształcących młodych lekarzy w trybie specjalizacji podstawowej, jak również będę zabiegać o pacjentów. W części usługowej bardzo mi zależy na kontynuowaniu idei Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego wraz z rozszerzaniem myśli psychiatrii środowiskowej zgodnie z zasadą: wychodzimy z oddziałów całodobowych i idziemy do pacjentów. Moje doświadczenie wskazuje również na konieczność pracy z rodzinami, które często są bezradne w sytuacji, gdy np. zawodzi instytucja szkoły. Jako psychoterapeuta uważam, że to olbrzymie pole do popisu dla psychiatrów rozwojowych. Jestem zdania, że ta specjalizacja powinna być ściśle związana z psychoterapią i przynosić dzięki temu korzyści lekarzom i pacjentom – mówi.

Do pozytywnych zmian zalicza wprowadzenie nowego trybu specjalizacyjnego, w ramach którego od 2015 roku kursy dotyczące szeroko rozumianej psychiatrii i przedmiotu psychoterapii wieku rozwojowego będą obowiązkowe i bezpłatne. Kolejne plany związane są z dalszą, ścisłą współpracą z MZ i NFZ.

– Współpracę kontynuować będziemy poprzez Zarząd Główny PTP, sekcję naukową psychiatrii dzieci i młodzieży, konsultantów wojewódzkich i samych medyków. Psychiatria rozwojowa jest słabo finansowana, ale jej potrzeby są nietypowe. Nie korzystamy w dużym zakresie z nowoczesnego sprzętu diagnostycznego, lecz z wiedzy, kwalifikacji i doświadczenia naszych pracowników, a jak wiadomo, szkolenia są bardzo kosztowne. Liczę na odgórne decyzje. Zamierzamy prowadzić konkretne rozmowy z MZ i NFZ w celu wypracowania planu działania ewolucyjnego. Przy okazji duży ukłon kieruję w stronę dyrektorów placówek medycznych, którzy w swoich strukturach pediatrii dysponują tylko psychiatrią rozwojową, gdyż ich koszty są zdecydowanie wyższe, niż koszty ponoszone z tego tytułu w dużym szpitalu psychiatrycznym.

A z jakimi zaburzeniami wieku dziecięcego i młodzieńczego mamy dziś do czynienia?

– W rozpoznaniu wstępnym zwykle dominują zaburzenia zachowania. Na stałym poziomie utrzymują się zaburzenia odżywiania, ale niepokojąco zwiększa się gama rozpoznań. Są to nie tylko klasyczne jednostki chorobowe w postaci jadłowstrętu czy bulimii psychicznej, ale szereg zaburzeń, które jeszcze nie uzyskały statusu odrębnego zespołu diagnostycznego. Druga kwestia dotyczy obniżania wieku początku choroby. Im dłużej pracuję, tym częściej dochodzę do wniosku, że zaburzenia odżywiania mają charakter objawowy. Często diagnozujemy także psychozy, które są zwykle następstwem sięgania przez młodzież po środki psychoaktywne, nie zawsze z powodu uzależnienia, ale zawsze z krzywdą dla organizmu. Część diagnozowanych zaburzeń psychotycznych czy afektywnych może być tego wynikiem. Wśród kolejnych schorzeń wymienić należy zaburzenia lękowe czy zaburzenia więzi u dzieci trafiających do pieczy zastępczej, adoptowanych w późnym wieku lub przebywających w placówkach opiekuńczych – dodaje dr hab. Małgorzata Janas-Kozik.

W Polsce pracuje obecnie ok. 300 specjalistów z psychiatrii wieku rozwojowego, a 150 jest w trakcie specjalizacji. Niestety ich rozmieszczenie w skali kraju nie jest równomierne.

– Sytuacja jest najlepsza w dużych województwach, np. mazowieckim, głównie w okolicach Warszawy i w samej stolicy, małopolskim, ze szczególnym uwzględnieniem Krakowa, w woj. śląskim, gdzie rozmieszczenie psychiatrów jest równomierne, czy dolnośląskim. Jednak niezagospodarowane przez psychiatrów rozwojowych obszary naszego kraju powoli zaczynają zmieniać się na korzyść – komentuje dr hab. Małgorzata Janas-Kozik.