Zarządzanie praktyką

Operowanie obrazem: moda czy konieczność?

Mariusz Oboda

Aleksandra Brońska

OBODA Group

Adres do korespondencji: Aleksandra Brońska, aleksandra.bronska@oboda.pl, tel. 666 036 115

Wszyscy intuicyjnie czujemy, że prezentacja, podczas której omawiany jest trudny temat, będzie bardziej zrozumiała, jeżeli oprócz tekstu i warstwy werbalnej pojawią się rysunki, wykresy, ilustracje – a więc obraz. Dlaczego tak się dzieje?

Haki pamięci

Okazuje się, że – w dużym uproszczeniu – ludzka pamięć działa zgodnie z zasadą „liczy się nie ilość, ale jakość informacji”. Jak objawia się to w praktyce, wytłumaczyli na początku lat 70. XX wieku psychologowie Craik i Lockhart pod nazwą teorii procesów przetwarzania.[1] W wyniku przeprowadzonych badań doszli do wniosku, że najważniejsza dla lepszego zapamiętywania informacji nie jest wcale ilość przetwarzanych informacji (np. uczenie się na pamięć niezwiązanych ze sobą definicji ze słownika terminów stomatologicznych), ale intensywność i zakres przetwarzania danych. Do osiągnięcia tego celu kluczowe jest uruchomienie posiadanej już wiedzy, a więc włączenie nowej informacji w sieć posiadanych już reprezentacji umysłowych, rozbudowywanie ich i pogłębianie. Oprócz uruchomienia sieci skojarzeń dochodzi także wówczas do reorganizacji systemu wiedzy – taka zmiana ma zatem potencjał zmiany świadomości odbiorcy.

Na tym poziomie przetwarzania informacji mogą działać różne mechanizmy poznawcze:

  • nowe informacje mogą uzupełniać posiadaną wiedzę – pacjent miał podstawową wiedzę na temat higieny jamy ustnej, ale nie wiedział, jak poprawnie używać nici dentystycznej,
  • posiadane informacje mogą ułatwić zrozumienie nowych – trudno wyobrazić sobie zrozumienie niuansów leczenia endodontycznego bez znajomości budowy zęba,
  • dotychczas posiadane informacje pod wpływem świeżych mogą się przekształcić w nowe struktury łączące oba elementy – poszczególne informacje na temat emocji mogą na wyższym poziomie przetwarzania zintegrować się w wiedzę na temat inteligencji emocjonalnej.


Podczas szkoleń często proponujemy stomatologom ćwiczenie polegające na powtórzeniu zdania składającego się ze słów pochodzących z żargonu psychologicznego. Obejmuje ono osiem słów, a więc nie przekracza zakresu pamięci krótkotrwałej. Okazuje się, że dla 99 proc. osób niemożliwe jest powtórzenie go poprawnie. Jeżeli natomiast miałyby za zadanie odtworzyć treść z dziedziny stomatologii – nie sprawiłoby im to najmniejszego problemu. Odpowiedzialne za to są właśnie poziomy przetwarzania. Dla stomatologów psychologiczna nomenklatura nie niosła za sobą żadnego znaczenia, nie mogli też odnieść jej do posiadanej już wiedzy. Z jednej strony obrazuje to sposób działania naszej pamięci, z drugiej uwrażliwia na to, w jaki sposób pacjenci odbierają treści wypowiadane przez lekarzy: jako potok trudnych, niewiele znaczących słów.

Pełna wersja artykułu omawia następujące zagadnienia:

Motywacja

Motywacja to w psychologii zjawisko bardzo złożone i niestety – jak większość konstruktów i pojęć z tej dziedziny – niejednorodne. Naukowcy, [...]

Efekt autoreferencji

Ja jest odpowiedzią. Okazuje się, że daną informację należy odnieść do siebie. To zjawisko, znane jako efekt autoreferencji, jest wynikiem głośnych [...]

Podsumowanie

Odpowiedź na pytanie postawione w tytule wydaje się w świetle powyższych rozważań jednoznaczna: wartość operowania obrazem oraz umiejętność efektywnego wykorzystania potencjału [...]