Dostęp Otwarty

Felieton

Kontinuum endodontyczno-rekonstrukcyjne

Dr hab. n. med. prof. nadzw. Elżbieta Bołtacz-Rzepkowska

Small boltacz rzepkowska opt

Dr hab. n. med. prof. nadzw. Elżbieta Bołtacz-Rzepkowska

Ogólnie wiadomo, że powodzenie leczenia endodontycznego jest uzależnione od skutecznej eliminacji bakterii z jamy zęba. Efektywną eradykację drobnoustrojów można osiągnąć przez chemomechaniczne opracowanie i szczelną obturację całego systemu kanałowego. Trzeba jednak podkreślić, że w odniesieniu końcowego, długoczasowego sukcesu terapeutycznego znaczącą rolę odgrywa również właściwa rekonstrukcja korony leczonego zęba. Trwała i szczelna odbudowa zabezpiecza ząb przed złamaniem oraz mikroprzeciekiem powodującym reinfekcję kanału korzeniowego.

O wadze tego zagadnienia świadczą liczne publikacje, w których za główny powód utraty zębów leczonych endodontycznie podaje się powikłania związane z nieudaną rekonstrukcją koronową. Badacze amerykańscy, na podstawie oceny 1 462 936 zębów poddanych terapii kanałowej, donoszą, że aż 85 proc. zębów zakwalifikowanych do ekstrakcji miało nieodpowiednie wypełnienie koronowe.

Nawet najlepsze leczenie endodontyczne może się zakończyć niepowodzeniem. Pokazują to wyniki badań epidemiologicznych oceniających występowanie zmian w przyzębiu wierzchołkowym w zależności od jakości wypełnienia kanału i jakości odbudowy koronowej. Okazało się, że zmiany obserwowano częściej w przypadkach szczelnego wypełnienia kanału i nieszczelnej odbudowy koronowej niż w sytuacji odwrotnej, czyli nieprawidłowej obturacji kanału i prawidłowej rekonstrukcji korony.

Trudności w skutecznej odbudowie zębów leczonych endodontycznie mają różne przyczyny. Zasadniczym powodem, jednomyślnie podkreślanym w piśmiennictwie, jest znaczna utrata twardych tkanek na skutek procesu próchnicowego i leczenia kanałowego. Uważa się, że brak dwóch krawędzi zgryzowo-stycznych, czyli ubytek MOD, zmniejsza wytrzymałość mechaniczną zęba aż o 63 proc.

W piśmiennictwie podkreśla się też negatywny wpływ środków płuczących stosowanych podczas leczenia kanałowego. Doniesienia ostatnich lat potwierdzają, że preparaty używane do irygacji mogą wywołać nieodwracalne zmiany we właściwościach fizykochemicznych zębiny. Udowodniono, że użycie NaOCl o różnym stężeniu zmienia parametry mechaniczne zębiny korzeniowej, takie jak: mikrotwardość, moduł sprężystości oraz wytrzymałość na zginanie. EDTA powoduje nie tylko eliminację jonów wapnia z zębiny, ale przy przedłużonym kontakcie z nią może powodować nawet powstanie ubytków demineralizacyjnych. Porównywanie nanotwardości zębiny zębów z żywą miazgą oraz leczonych kanałowo wykazało zmniejszenie jej twardości po zastosowaniu środków płuczących. W zębach pozbawionych żywej miazgi obserwuje się też zjawisko odwodnienia zębiny, co sprawia, że staje się ona bardziej krucha.

Zdaniem badaczy przedstawione czynniki obniżają wytrzymałość struktury zębiny na skutek degradacji kolagenu i utraty części fazy mineralnej, powodując osłabienie zęba o ok. 14 proc. Nie wszyscy autorzy podzielają ten pogląd. Według ich opinii właściwości biomechaniczne zębów z żywą miazgą i pozbawionych żywej miazgi są porównywalne.

Zgodnie z przyjętymi standardami ostateczna odbudowa zęba powinna być wykonana niezwłocznie po zakończeniu leczenia kanałowego. Jeszcze do niedawna klasycznym postępowaniem w takich przypadkach było wykonanie metalowego wkładu koronowo-korzeniowego i korony protetycznej. Wiązało się to z dodatkowym usunięciem twardych tkanek zęba w obrębie korony i preparowanego pod wkład kanału korzeniowego.

Obecnie stomatologia adhezyjna pozwala na zmianę strategii rekonstrukcji zębów leczonych endodontycznie. Stosuje się wzmocnienie zębów przy użyciu wkładów koronowo-korzeniowych z włókna szklanego i metody odbudowy pośredniej w postaci nakładów kompozytowych lub porcelanowych. Rodzaj odbudowy i zastosowanej techniki uzależniony jest od wielu czynników, m.in. od ilości pozostałych tkanek, rodzaju zęba, warunków zgryzowych oraz wieku i oczekiwań pacjenta.