Po podwyżce płacy minimalnej rezydent zarobi o 500 zł więcej od sprzątaczki

17 września 2019

Dyskusja o płacach dopiero się zacznie

Podwyższenie płacy minimalnej do 2600 zł w przyszłym i 4 tys. zł w 2023 roku spowoduje istną rewolucję w ochronie zdrowia – donosi „Dziennik Gazeta Prawna”.
Sektor zdrowia ma własną ustawę regulującą minimalne stawki – to ustawa o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych (z 8 czerwca 2017 roku). Do wyliczania stawek służą kwota bazowa i współczynniki przypisane poszczególnym grupom zawodowym (od 0,58 do 1,27).
Od początku był z tym problem. Kiedy zdecydowano się objąć zapisami tej ustawy pracowników działalności podstawowej (m.in. salowe i sekretarki medyczne), zaproponowano dla nich współczynnik 0,53, co przy obowiązującej wówczas kwocie bazowej 3900 zł dawało stawki poniżej ówczesnej pensji minimalnej (2100 zł w 2018 roku). Ostatecznie podwyższono go do 0,58. Po podniesieniu kwoty bazowej do 4200 zł najniższa gwarantowana ustawą kwota to 2436 zł. A więc w przyszłym roku będzie to zbyt mało. Od lipca 2020 roku kwota bazowa jednak znowu wzrośnie – do poziomu średniej krajowej.
Docelowa wysokość płac określonych w ustawie ma być osiągnięta w 2022 roku. Trudno przewidzieć, ile wówczas wynosić będzie średnia krajowa. Biorąc jednak pod uwagę, że obecnie to ok. 5200 zł, a do większości grup zawodowych przypisane są w ustawie współczynniki 0,64 i 0,73, to może się okazać, że zagwarantowane w niej zarobki nie będą wiele wyższe od płacy minimalnej (a w niektórych przypadkach będą niższe). Być może będzie to bodźcem, by spełnić postulat powtarzany od dłuższego czasu przez związkowców i podwyższyć również współczynniki.
Choć dostosowanie ustawy o ustalaniu najniższego wynagrodzenia do płacy minimalnej jest sporym wyzwaniem, to jeszcze nie wszystko. Dostosować trzeba też akty wykonawcze, regulujące np. płace młodych lekarzy. W zeszłym tygodniu opublikowano nowelę rozporządzenie w sprawie stażu podyplomowego lekarza i lekarza dentysty, dostosowane do zmienionej kwoty bazowej w ustawie płacowej. Stawki podniesiono z 2465 zł do 2509 zł brutto. Lekarze zwracają jednak uwagę, że w 2008 roku najniższa płaca wynosiła 1126 zł, a pensja stażysty 1824 zł, czyli 162 proc. minimum. Teraz z trudem dobija do 100 proc. Przy zachowaniu takich proporcji jak 10 lat temu, w 2020 roku powinno to być 4212 zł.
Zdaniem Jana Czarneckiego, szefa Porozumienia Rezydentów OZZL, zamieszanie, z jakim mamy do czynienia, to dowód braku profesjonalizmu rządzących, którzy od razu powinni podać więcej szczegółów, powiedzieć co z lekarzami, pielęgniarkami i pracownikami budżetówki. – Lekarz rezydent pierwszego roku zarabia 4500 zł brutto. Po podniesieniu płacy minimalnej będzie zarabiał o 500 zł więcej od sprzątaczki. Będziemy mieli duże pole do działania – mówi podyplomie.pl Jan Czarnecki z Porozumienia Rezydentów.

ID

Komentarze (0)

Dziękujemy, za dodanie komentarza

, aby komentować