Streszczenie
Szanowni Państwo
Oddajemy do rąk czytelników pierwszy regularny numer nowego czasopisma „Dermatologia po Dyplomie”. W ostatnich miesiącach ubiegłego roku kalendarzowego, jako zwiastun, pojawił się tzw. numer zerowy pisma zapowiadający nową propozycję wydawniczą. Z wielką radością i wdzięcznością przyjąłem wiele miłych Państwa komentarzy dotyczących tej inicjatywy. Z pewnością daje to mi i całemu zespołowi redakcyjnemu dodatkowy impuls do wytężonej pracy nad kolejnymi numerami. Ponieważ jesteśmy na początku „nowej drogi” i z pewnością do wielu z Państwa nie dotarł numer zerowy, pozwalam sobie jeszcze raz przedstawić założenia projektu, jakim jest „Dermatologia po Dyplomie”.
W ostatnich dekadach obserwujemy dynamiczny rozwój dermatologii. Postęp w dziedzinie nauk podstawowych, związany ze znacznym unowocześnieniem i poszerzeniem warsztatu badawczego, znajduje swoje bezpośrednie odzwierciedlenie w dziedzinach klinicznych. Dotyczy to także chorób skóry i schorzeń przenoszonych drogą płciową. Pojawiają się doniesienia o nowych elementach patogenezy chorób, powstają nowe koncepcje terapeutyczne. Każdy z nas klinicystów stara się śledzić nowości w piśmiennictwie, uczymy się wspólnie przez całe życie zawodowe, aby nasze postępowanie z chorym odpowiadało standardom światowym. Zdaję sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach, w natłoku lawinowo narastających codziennych obowiązków zawodowych i rodzinnych, jest to zadanie nader trudne. Szeroki wachlarz dostępnego piśmiennictwa naukowego sprawia, że zazwyczaj ograniczamy się do kilku pozycji. Praktycznie nikt nie jest w stanie ogarnąć całości dermatologicznego piśmiennictwa światowego.
Mam nadzieję, że nowa propozycja wydawnicza „Dermatologia po Dyplomie” pomoże Państwu zapoznać się z kluczowymi zmianami, które dokonują się w naszej dziedzinie – dermatologii, pozwoli na bieżąco śledzić nowości w piśmiennictwie. Będziemy się starać selekcjonować kluczowe artykuły przeglądowe, metaanalizy postępowania leczniczego w taki sposób, aby dobór publikacji miał jak najbardziej praktyczny charakter. Zapewniam, że „Dermatologia po Dyplomie” będzie przedstawiać jedynie przedruki, gdyż nie planuję, aby w czasopiśmie pojawiały się prace autorów polskich ani oryginalne, ani też poglądowe. Dysponujemy szeregiem czasopism z głównym periodykiem dermatologicznym w naszym kraju, będącym organem Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego „Przeglądem Dermatologicznym”, gdzie tego typu prace powinny trafiać i być Państwu prezentowane.
Żywię nadzieję, że zamieszczone w obecnym numerze prace i komentarze okażą się przydatne i spełnią Państwa oczekiwania.
Życzę miłej lektury