Streszczenie
Prof. Krzysztof J. Filipiak, sekretarz Rady Naukowej Kardiologii po Dyplomie (KJF): Piotrze, nadzorujesz województwo o największej liczbie kardiologów na milion mieszkańców (79 w Małopolsce vs np. 29 w województwie warmińsko-mazurskim). To znakomity potencjał kadrowy i prawdziwy raj dla pacjentów, prawda? Prof. Piotr Podolec (PP): Na wstępie bardzo dziękuję za zaproszenie do rozmowy na łamach Kardiologii po Dyplomie o kardiologii w Małopolsce. Rzeczywiście województwo małopolskie ma znakomitą kadrę i tak jak zauważyłeś wg rankingów największą liczbę kardiologów w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Nie jest to jednak liczba optymalna, głównie ze względu na nadal trwającą epidemię chorób sercowo-naczyniowych oraz nowe wyzwania. Według nie tylko mojej opinii, liczba ta powinna już przekraczać 100 na milion mieszkańców. Dlatego w ostatnich trzech latach zwiększyliśmy liczbę miejsc szkoleniowych w Małopolsce o ponad 40 (obecnie wynosi 141) i rozpoczęliśmy organizację kursów specjalizacyjnych (ryc. 1). Kadra lekarzy to największy skarb kardiologii w Małopolsce. W 2009 roku liczba samodzielnych pracowników naukowych ze specjalizacją kardiologiczną (docenci i profesorowie) przekroczyła 30. Aktywność kliniczna i naukowa zespołów klinik oraz oddziałów kardiologicznych skupionych w Instytucie Kardiologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum oraz w pozostałych szpitalach jest doceniana nie tylko w Polsce. Niezwykle wysoka jest liczba publikacji w renomowanych czasopismach medycznych (impact factor >900), a także liczba przyjętych prac na krajowe i europejskie kongresy kardiologiczne (pierwsze miejsca według rankingu opublikowanego swojego czasu przez Ciebie w jednym z pokongresowych numerów Kardiologii po Dyplomie). Czy nasi pacjenci z tego korzystają? To trudne pytanie i jeszcze trudniejsza odpowiedź. Niestety w Polsce nie są przeprowadzane precyzyjne badania jakości usług medycznych i satysfakcji pacjentów, a szkoda! Dostępność do specjalisty i do procedur kardiologicznych zależy nie tylko od liczby personelu medycznego, ale przede wszystkim od organizacji i pieniędzy. KJF: We wszystkich rankingach procedur wysokospecjalistycznych w kardiologii w 2008 roku województwo małopolskie zajmuje miejsce poniżej średniej krajowej i dość odległe na tle 16 polskich województw (pod względem liczby wykonanych angioplastyk wieńcowych –miejsce 12, liczby koronarografii na milion mieszkańców – miejsce 10, w implantacji stymulatorów – miejsce 8, w implantacji ICD – miejsce 10, a pod względem liczby wykonanych ablacji – miejsce 9) (ryc. 2-6). Jak to skomentujesz? Czy to pozycje godne drugiego co do wielkości polskiego miasta [Kraków wyprzedził niedawno w liczbie mieszkańców Łódź – przyp. red.], najstarszego ośrodka akademickiego i znakomitego Instytutu Kardiologii CM UJ – najważniejszego ośrodka tego regionu, który wszyscy podziwiamy? PP: Na szczęście różnice liczb wykonywanych procedur w poszczególnych województwach nie są duże i według mojej opinii nie jest najważniejsza pozycja w tym rankingu, ale czy pacjenci są leczeni wg przyjętych standardów oraz czy jakość usług jest wysoka, a pacjenci zadowoleni. Jak wspomniałem, niestety nie dysponujemy wynikami takich analiz. Myślę, że możemy odwołać się tutaj do rankingów przeprowadzanych przez dziennik Rzeczpospolita oraz tygodnik Wprost, w których małopolskie kliniki i oddziały kardiologiczne znajdują się we wszystkich wykonywanych procedurach na najwyższych pozycjach.