Streszczenie
Do przedstawienia pewnych refleksji dotyczących tego, dokąd zmierzamy w prewencji i leczeniu cukrzycy oraz jak osiągnąć te cele, jako ilustrującą metaforę wybrałam żeglowanie, a ściślej łódź. Sama nie żegluję, ale żeglarstwo ma dla mnie szczegolne znaczenie. Mój zmarły mąż Scott kochał żeglowanie i kiedyś jego znajomy rzemieślnik zrobił dla mnie naszyjnik z żaglowką. Kiedy Scott chorował, nosiłam ten naszyjnik każdego dnia, aby pomógł nam w nawigacji przez te wzburzone wody. Ta żaglówka wciąż pomaga mi żyć, pracować i zajmować się chorymi na cukrzycę. Naszym ostatecznym celem jest świat wolny od katastrofalnych następstw cukrzycy. Taka wizja przyświeca działaniom instytucji, którą reprezentuję: Division of Diabetes Translation w Centers for Disease Control and Prevention (CDC). Mam nadzieję, że te słowa, pochodzące z głównej ogólnokrajowej instytucji zdrowia publicznego w Stanach Zjednoczonych, która zajmuje się problemem cukrzycy, wyrażają rownież państwa wizję. Poszczególne cele naszych działań mogą być rożne, ale mam nadzieję, że wizję tę można uznać za wspólny, ostateczny cel, ktory przyświeca nam wszystkim. Ponieważ cukrzyca i stan przedcukrzycowy wpływają nie tylko na jednostki, ale również na rodziny, społeczności i całe społeczeństwo, musimy podejmować działania na każdym z tych poziomów (ryc. 1). Na poziomach tych pojawiają się wyzwania, ale i możliwości, ktore mogą nas zbliżyć do świata wolnego od katastrofalnych następstw cukrzycy. Im bardziej przesuwamy się z poziomu indywidualnych działań do interwencji ukierunkowanych na całe społeczeństwo, tym bardziej złożone i wieloczynnikowe stają się te działania, a także tym więcej czasu upływa, zanim nastąpią zmiany. Wpływ tych zmian jest o wiele bardziej dalekosiężny. Zasadnicze znaczenie dla realizacji naszej wizji mają jednostki, ale też zmiany na poziomie społeczeństwa, a więc ważne są rownież wszystkie poziomy, które znajdują się między – rodziny, społeczności i organizacje. Znaczenie planu (mapa) Żeglując po morzu cukrzycy trzeba mieć mapę, czyli plan, który ukierunkuje nasze działania, ponieważ bez niego błąkalibyśmy się bez celu. Planowanie jest ważne na kilku poziomach. Chciałabym skoncentrować się na znaczeniu zarówno strategicznego planu organizacyjnego, jak i indywidualnego planu leczenia. Możecie sobie powiedzieć: „nie jestem typem planisty” albo „wiem, dokąd zmierzam”. Ale plan musi być znany nie tylko danej osobie, inni również muszą go znać. Rozwiązanie problemu cukrzycy wymaga udziału wielu osob, działań wielu organizacji i spojrzenia z wielu perspektyw. Jednoznaczny plan pozwala nam zdefiniować własne działania, dzięki czemu poznają je również inni, a to stwarza silniejsze podstawy do budowania współpracy. Czy znacie strategiczny plan działania waszej organizacji? Czy jest to coś więcej niż tylko dokument leżący gdzieś na półce? American Diabetes Association (ADA) zaaprobował ostatnio strategiczny plan działań na lata 2008–2011. Obejmuje on strategie i cele, ktorych osiągnięcie jest potrzebne do zrealizowania misji tej organizacji: zapobiegania i leczenia cukrzycy oraz poprawy jakości życia osób chorych na cukrzycę. Zachęcam wszystkich do zapoznania się z tym strategicznym planem, który jest dostępny na stronie internetowej ADA (www.diabetes.org). Jako personel opieki zdrowotnej odgrywamy zasadniczą rolę, pomagając w opracowywaniu indywidualnych planów leczenia chorych na cukrzycę lub osób zagrożonych jej wystąpieniem. Bez takich planow praktycznie niemożliwe jest osiągnięcie celów i skuteczne żeglowanie po morzu cukrzycy. Te plany muszą być opracowywane wspólnie z chorym, który musi być ostatecznym dysponentem planu. Należy pamiętać o tym, że w miarę żeglowania do celu konieczne będą korekty kursu. Musimy ciągle przypominać sobie i naszym pacjentom, że takie zmiany kursu są regułą, a nie wyjątkiem. Plan w połączeniu z nowo napływającymi informacjami umożliwia ocenę trafności dotychczasowego kursu, dzięki czemu można dokonywać niezbędnych zmian, aby nadać właściwy sens tej żegludze po morzu cukrzycy. Wykorzystanie wiedzy naukowej w praktyce (łapanie wiatru w żagiel) W naszej żeglarskiej metaforze wykorzystanie wiedzy naukowej w praktyce można porównać do żagla, który chwyta wiatr, dzięki czemu możemy zmierzać we właściwym kierunku, wyznaczonym przez przyświecającą nam wizję. Na czym polega ten proces odnoszenia wiedzy z badań naukowych do praktyki klinicznej? Sądzę, że pomocne jest tu wyrożnienie dwóch elementow: • Badań naukowych, które się planuje i prowadzi w celu udzielenia odpowiedzi na pytania odnoszące się bezpośrednio do rzeczywistej praktyki klinicznej. • Procesu przekuwania wiedzy na działania.