Streszczenie
Twórcy tego algorytmu, Vereckei i wsp., twierdzą, że dotychczasowe algorytmy przytłaczały mnogością kryteriów morfologicznych i etapów, które trzeba przejść, aby zaklasyfikować arytmię jako częstoskurcz komorowy (VT) lub nadkomorowy (SVT). Ponadto do niektórych elektrokardiogramów nie da się ich zastosować. Faktycznie, niektóre z tych algorytmów są trudne do zapamiętania lub zawierają liczne kryteria morfologiczne (np.algorytm Brugadów uwzględnia ich 15). W praktyce większość lekarzy, nie stykając się na co dzień z częstoskurczami z szerokimi zespołami QRS, nie pamięta wszystkich elementów stosowanego algorytmu, stosuje je wybiórczo lub w złej sekwencji, co znacznie obniża ich czułość lub swoistość, prowadząc do błędów w rozpoznaniu. Jednym z celów opracowania algorytmu aVR było ułatwienie różnicowania VT z SVT poprzez ocenę wyłącznie tego jednego odprowadzenia. Inną ciekawą cechą tego algorytmu jest rezygnacja z licznych kryteriów morfologicznych na rzecz oceny szybkości narastania depolaryzacji w pierwszych 40 ms zespołu QRS (w porównaniu do własnych referencyjnych 40 milisekund końcowej części QRS). Ten parametr jest mocno osadzony w elektrofizjologicznych różnicach pomiędzy VT a SVT.W częstoskurczu nadkomorowym z aberracją pobudzenie dociera do komór poprzez pęczek Hisa i włókna Purkinjego niezablokowanej odnogi, co umożliwia szybkie rozpoczęcie depolaryzacji. Opóźnienie i spowolnienie ma miejsce dopiero w drugiej części zespołu QRS, gdy fala pobudzenia dociera do przeciwległej komory (zaopatrywanej przez zablokowaną odnogę). W większości częstoskurczów komorowych sytuacja jest odwrotna: najpierw dochodzi do powolnej depolaryzacji wolno przewodzących włókien roboczych (wokół miejsca wyjścia arytmii) i dopiero potem fala depolaryzacji ewentualnie penetruje do włókien Purkinjego, tak że koniec pobudzenia bywa zwykle szybszy niż początek. Stąd też w VT stosunek początkowej szybkości depolaryzacji do końcowej – Vi/Vt wynosi ≤1. Zwróćmy uwagę, że niektóre popularne klasyczne różnicujące kryteria morfologiczne w dużymstopniu odwołują się do oceny szybkości narastania depolaryzacji na początku zespołu QRS. Z tym, że ocenia się je w różnych odprowadzeniach i w odniesieniu do arbitralnych wartości. W przypadku uogólnionego spowolnienia w przewodzeniu (np. po lekach antyarytmicznych bądź w skrajnej kardiomiopatii rozstrzeniowej), gdy nawet pobudzenia nadkomorowe rozprzestrzeniają się początkowo powoli, kryteria te często dają wyniki fałszywie dodatnie. W takich przypadkach ocena stosunku Vi/Vt pozwala uniknąć wyniku fałszywie dodatniego, gdyż odnosi się on do końcowych 40milisekund własnego zespołu QRS [7,8]. Parametr ten ocenia się prosto: dzieląc liczbę kratek przebytych (tak w górę, jak i w dół) przez krzywą w ciągu pierwszych 40 ms zespołu QRS (Vi) przez liczbę kratek przebytych w ciągu ostatnich 40 ms zespołu QRS (Vt). Stosunek Vi/Vt ≤1 przemawia za VT, a >1 za SVT. W algorytmie Vereckei i wsp. parametr oceniamy w odprowadzeniu aVR, ale, jak wykazano we wcześniejszym badaniu, moż-na go zastosować i do innych odprowadzeń. [8] Wtedy ocenia się go poprzez wybranie odprowadzenia z zespołem QRS dwufazowym o dobrze zdefiniowanym początku i końcu.