Streszczenie

Zachowane do dzisiaj źródła wskazują, że dobroczynne działanie wina doceniano już w najstarszych ośrodkach starożytnych cywilizacji. Świadczą o tymm.in. tabliczki sumeryjskie sprzed ponad 2 tysięcy lat p.n.e. czy freski egipskie. Wino używane było przez kapłanów do celów rytualnych, często figuruje wraz z innymi wymyślnymi miksturami, ilustrując proces uzdrawiania chorych. Nie do końca wiemy jednak, jakimi przesłankami kierowali się ówcześni
medycy, nie ma bowiem zbyt wielu śladów w źródłach pisanych. Więcej danych pochodzi ze starożytnej Grecji.Hipokrates, żyjący w piątym wieku przed narodzeniem Chrystusa, uważany za ojca współczesnej medycyny, zalecał wino na wiele dolegliwości. Dodajmy, że pochodził zwyspy Kos, z której wina cieszyły się wówczas wielką renomą. Wino często było mieszane z różnymi substancjami i stosowane jako środek antyseptyczny, przeciwgorączkowy czy przeciwbiegunkowy. Hipokrates nie zalecał wina dzieciom i kobietom w ciąży,
a swoją filozofię dotyczącą dobroczynnego wpływu wina zawarł w znanej zasadzie: „Wino jest rzeczą cudowną, przeznaczoną dla człowieka, jeśli zdrowy lub chory będzie je przyjmował w stosownej porze i umiarkowanych ilościach”. Dodajmy, że w tamtych czasach jako granicę wspomnianego umiaru uznano 700 centymetrów sześciennych w ciągu doby, a tylko dla osób pracujących fizycznie zwiększano go do jednego litra. Pamiętajmy, że wina wtedy niewiele miały wspólnego z dzisiejszymi, tak więc trudno te normy porównywać z obecnym stanem wiedzy, ale o tym przy innej okazji. Warto w tym miejscu podkreślić, że wyraźne przesłanie w stronę umiaru picia wina znajdziemy już w Księdze Izajasza – „Wino dla uweselenia jest stworzone, a nie dla pijaństwa”. Galen, który z powodzeniem rozwijał teorie o temperamentach Hipokratesa, również uznawał wino za ważny element terapii.W swoim dziele „De antidotis” wymienia także wiele odtrutek sporządzanych na bazie wina przeciwko powszechnie wtedy stosowanym truciznom. Jako nadworny lekarz Marka Aureliusza zapewne często musiał je stosować. Już wcześniej jako główny lekarz gladiatorów w Pergamonie uważał wino za ważny element diety swoich podopiecznych. Pliniusz Starszy w swojej „Historii Naturalnej”, podsumowując wiedzę na temat przydatności terapeutycznej rożnych win, wymienia 12 takich, które zakwalifikował jako cudowne, czyli, jakbyśmy to dzisiaj nazwali, z mocnymi dowodami naukowymi. Inne istotne dzieło medyczne z 1 wieku naszej ery, „Hylika” znana jako „De Materia Medica” napisana przez Pedaniusa Dioskurydesa z Anazarbos, rzymskiego lekarza z czasów Nerona, zbierające wiedzę na temat ziół wykorzystywanych w medycynie, wczęści poświęcone jest również winom. Znajdziemy tamm.in. taki opis – cytuję za artykułem dr. hab. Zbigniewa Beli, który ukazał się w numerze 32/10 on line Aptekarza Polskiego: „Wszystkie nie zmieszane i proste wina łatwo się wchłaniają, mają właściwości
rozgrzewające, pobudzają apetyt, są dobre dla żołądka, mają właściwości odżywcze, działają nasennie, sprawiają, że ciało ma ładne zabarwienie. Pite w umiarkowanych ilościach pomagają na wszelkiego rodzaju zatrucia (np. grzybami), a także na ukąszenia jadowitych węży. Są dobre na długotrwałe wzdęcia, na czkawkę i na biegunkę. (…)Natomiast stare i słodkie wina są dobre na dolegliwości pęcherza i nerek, a także na różnego rodzaju rany i zapalenia”.
Dzieło to, uznawane za początek farmakopei, pozostawało w użyciu do XVII wieku. Walory terapeutyczne wina zostały dostrzeżone w praktyce medycznej. Prekursorem w tej dziedzinie był niewątpliwie Asklepiades z Bitynii, który praktykował w RzymiewIIwp.n.e. Przepisywał on wino na wszelkie dolegliwości i podobno nie narzekał na brak pacjentów. Awicenna, znany uczony i lekarz perski z początku drugiego tysiąclecia, autor „Kanonu Medycyny”, podawał chorym wino jako lekarstwo w szpitalu w Bagdadzie,mimo iżKoran, jak wiadomo, jest w tej kwestii bardzo rygorystyczny.

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (100 KB)