Dostęp Otwarty

Psychiatria

Toksyna botulinowa na depresję?

Prof. nadzw. dr hab. med. Łukasz Święcicki

W badaniu wzięło udział 30 pacjentów z rozpoznanym zaburzeniem depresyjnym nawracającym, otrzymujących od przynajmniej dwu miesięcy ten sam lek przeciwdepresyjny bez wystarczającego efektu. Wykluczano osoby z chorobą afektywną dwubiegunową. W trakcie kwalifikacji proszono uczestników o maksymalne zmarszczenie brwi – efekt oceniano w skali od 0 do 10 (0 – brak zmarszczek) i włączano do badania jedynie osoby, które uzyskały w tej skali co najmniej 7 punktów. Osobom zakwalifikowanym do grupy badanej wykonywano iniekcje z toksyny botulinowej w pięciu punktach na czole i nad nosem. Pacjenci zakwalifikowani do grupy placebo otrzymywali iniekcje z soli fizjologicznej. Stan psychiczny oceniano za pomocą Skali Oceny Depresji Hamiltona oraz Inwentarza Depresji Becka po 6 i po 12 tygodniach. W 12. tygodniu powtarzano iniekcje, z tym że osobom, które uprzednio otrzymały toksynę botulinową, podawano placebo, a chorym z grupy placebo – substancję aktywną. Następnie dokonywano kolejnych ocen stanu psychicznego w tygodniu 18. i 24. Okazało się, że u osób otrzymujących toksynę następowała istotna poprawa stanu psychicznego, która utrzymywała się przez 24 tygodnie po iniekcji, mimo że efekt plastyczny (wygładzenie zmarszczek) utrzymuje się jedynie przez 12 tygodni.

Komentarz

Autorzy twierdzą, że badanie miało charakter podwójnie ślepej próby, ponieważ podczas oceny stanu psychicznego pacjenci mieli na głowach kapturki (sądząc z dołączonego zdjęcia niezwykle twarzowe!), które uniemożliwiały oglądanie ich czół oceniającym efekty kuracji lekarzom. Niestety z tekstu nie wynika, aby twarzowe kapturki pozostawały na głowach przez całe 6 miesięcy, stąd też trudno mówić o podwójnym zaślepieniu – sami chorzy mogli podziwiać wygładzone czoła bez przeszkód. Mimo to wynik badania należy uznać za co najmniej interesujący. Autorzy przypuszczają, że przyczyną skuteczności nie jest korzystny efekt kosmetyczny (ładniej wyglądam, więc jestem weselszy). W rzeczywistości niektórym pacjentom wygląd wygładzonej twarzy wcale się nie spodobał, ale raczej wpływ wygładzonych, „uspokojonych” mięśni na odpowiednie ośrodki w mózgu. Tego typu symetrię – od środka na zewnątrz i z zewnątrz do środka – obserwuje się w przypadku niektórych technik rehabilitacji ruchowej. Z całą pewnością sprawa zasługuje na następne badania. Szkoda tylko, że ta toksyna botulinowa taka droga. W Teksasie to pewnie nie problem, ale już widzę te miny w NFZ… •