Dostęp Otwarty

Farmakoterapia

Suplementy diety to leki czy żywność?

Opracował Ryszard Sterczyński

Poprosiliśmy dr. n. med. Daniela Śliża z III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego o wskazanie, kiedy wykorzystanie suplementów diety może być cennym uzupełnieniem farmakoterapii, a kiedy korzystanie z nich może wręcz zaszkodzić zdrowiu. Z kolei Monika Duszyńska, prawniczka, wskazuje na fundamentalną różnicę w procedurze rejestracyjnej leków i suplementów diety.

Small sliz ww005 x opt

Dr n. med. Daniel Śliż

Dr. n. med. Daniel Śliż

Według mojej wiedzy lekarze rzadko zalecają stosowanie suplementów diety. Brakuje wiarygodnych badań klinicznych potwierdzających ich skuteczność. Suplementy diety nie są lekami, których działanie potwierdzane jest w randomizowanych badaniach z podwójnie ślepą próbą.

W niektórych sytuacjach klinicznych zalecamy suplementację makroelementami: magnezem lub potasem. Często znajdują one zastosowanie u chorych z łagodnymi zaburzeniami rytmu serca i u chorych leczonych diuretykami. Pamiętajmy jednak, że są to dodatki do terapii antyarytmicznej i nie wszystkie preparaty magnezu i potasu są suplementami. Część z nich jest zarejestrowana jako preparaty OTC czy Rx.

U pacjentów z dyslipidemią można rozważyć zastosowanie suplementu diety o działaniu hipolipemizującym, np. monakolinę. Najczęściej wybierana jest w sytuacjach, gdy jest za wcześnie, by włączyć lek. Dotyczy to głównie pacjentów, którzy nie radzą sobie z modyfikacją stylu życia. W obu przypadkach stosowanie suplementów diety nie jest podstawą leczenia, ale jedynie uzupełnieniem leczenia behawioralnego. To są przykłady zastosowania suplementów w medycynie, natomiast generalnie nie zajmują one istotnego miejsca w dzisiejszym armamentarium farmakologicznym, przynajmniej jeżeli chodzi o zalecenia lekarskie. Wiemy przecież, że rynek suplementów diety to dziś bardzo silnie rozwijająca się gałąź przemysłu farmakologicznego.

W lecznictwie zamkniętym bardzo rzadko mamy do czynienia z suplementacją diety. Stosujemy preparaty, które mogą być kojarzone z tym nurtem, np. wlewy dożylne z magnezu i potasu, ale w tym przypadku są to leki.

Często przy wypisie pacjenta z kliniki, kiedy tłumaczę choremu istotę leczenia, padają pytania: „A co pan doktor sądzi na temat tego czy innego suplementu?”. Najczęściej dzieje się to przy okazji objaśniania choremu, że musi zmienić styl życia. Część pacjentów uważa, że jeśli będzie zażywać duże dawki antyoksydantów, nie dotknie ich choroba nowotworowa. Niestety, to tak nie działa. Przykładem może być β-karoten, który w teorii miał chronić palaczy przed rakiem płuca, a tymczasem badania rysują zupełnie inny obraz. Nie tylko nie miał działania prewencyjnego, ale nawet zwiększał ryzyko zachorowania na raka płuca u osób aktywnie palących oraz byłych palaczy. Ten fakt udowodniono zarówno w fińskich, jak i amerykańskich badaniach. Znane są także inne przykłady negatywnych skutków stosowania niektórych suplementów diety. Na przykład preparaty zawierające lukrecję mogą zaburzać gospodarkę elektrolitową. Suplementy diety z dziurawcem mogą z kolei obniżać efektywność tabletek antykoncepcyjnych. Nie są to substancje obojętne dla organizmu, zatem starając się poprawić stan zdrowia, można wiele popsuć. Widać to również w przypadku stosowania mikro- i makroelementów. Jeśli będą one przyjmowane w nadmiarze, mogą być toksyczne. Przykładem jest potas i magnez, których nadmierna podaż w niektórych sytuacjach klinicznych może doprowadzić do zgonu pacjenta.

O ile stężenie osoczowe potasu możemy precyzyjnie oznaczyć, to oznaczenie stężenia selenu, cynku czy bromu nie jest już tak szeroko dostępne. Nie jesteśmy w stanie zatem dokładnie kontrolować podaży tych pierwiastków.

W związku z tym lekarz powinien pytać każdego pacjenta, jakie suplementy diety zażywa. W większości przypadków nie robimy tego, bo brakuje nam wiedzy na ich temat. Z odmienną sytuacją mamy do czynienia w przypadku leków. Znajomość ich mechanizmów działania, interakcji międzylekowych jest dobra i poparta badaniami. Na tej podstawie, już na etapie projektowania farmakoterapii możemy uniknąć szkodliwych kombinacji. W przypadku suplementów diety, które są najczęściej wieloskładnikowe, interakcje z lekami są niezbadane. Dlatego wspomaganie się przez pacjenta tymi preparatami często utrudnia terapię farmakologiczną. Dzieje się to zarówno poza świadomością lekarza, jak i samego pacjenta. Pacjent nie zdaje sobie sprawy z tego, iż suplement diety może wpływać na działanie leku, więc nie informuje o tym swojego lekarza, a w konsekwencji lekarz o niczym nie wie.

Poza tym widziałem wielu pacjentów, którzy odchodząc od farmakoterapii, odstawiają leki hipolipemizujące na rzecz suplementów diety. Dlaczego tak czynią? Duża część pacjentów tłumaczy, że przestraszyli się zawartych w ulotce informacji o działaniach niepożądanych leku. Po takiej lekturze przekonani są, że wystąpią u nich wszystkie opisane działania, a leczenie zakończy się ciężkimi powikłaniami. Brakuje jasnego komunikatu od lekarza lub farmaceuty na temat bezpieczeństwa terapii oraz wskazania, że w przypadku wystąpienia działań niepożądanych należy niezwłocznie zgłosić się do lekarza. Moim zdaniem za mało rozmawiamy z chorymi zarówno na temat przyjmowanych leków, jak i suplementów.

To coraz większy problem. Pacjenci pytają mnie, czy znam dany preparat, jaką mam na jego temat opinię, czy pomoże np. w odchudzaniu. Tłumaczę, że dbanie o zdrowie to nie jest zażywanie suplementu diety. Prawdziwa troska o zdrowie polega na konstruowaniu pełnowartościowej diety, regularnej aktywności fizycznej oraz unikaniu używek.


Zdjęcie: Włodzimierz Wasyluk

Small monika duszynska opt

Monika Duszyńska, adwokat

Monika Duszyńska, adwokat

Leki, czyli produkty lecznicze, nawet te dostępne bez recepty, to produkty, na których sprzedaż, a co za tym idzie – stosowanie u pacjenta – jest wymagane specjalne pozwolenie na dopuszczenie do obrotu. Jest ono wydawane w restrykcyjnie uregulowanej procedurze, w celu zapewnienia, że produkt leczniczy dopuszczony do sprzedaży ma wymagane właściwości w zakresie jakości, skuteczności terapeutycznej i bezpieczeństwa. Pozwolenie wydaje właściwy organ (Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych oraz Produktów Biobójczych lub Komisja Europejska, w zależności od procedury, w jakiej lek jest rejestrowany), po przeprowadzeniu postępowania, w którym szczegółowo sprawdza się dokumentację, mającą potwierdzić jakość, skuteczność i bezpieczeństwo leku.

Z kolei suplement diety to środek spożywczy, którego cel stanowi uzupełnienie diety. Będąc skoncentrowanym źródłem witamin, składników mineralnych lub innych substancji wykazujących efekt odżywczy albo inny fizjologiczny, suplement diety mieści się zatem w kategorii żywności jako produkt uzupełniający dietę. Nie jest rolą suplementu diety leczenie.

Zgodnie z wymogami Ustawy z dn. 25 sierpnia 2006 roku o bezpieczeństwie żywności i żywienia, suplementy diety podlegają jedynie procedurze zgłoszenia do Głównego Inspektora Sanitarnego – tzw. powiadomienie o pierwszym wprowadzeniu do obrotu.