Dostęp Otwarty

Prawo

Pacjencie, wylegitymuj się

Lek. med. Radosław Drozd

Specjalista medycyny sądowej, Zakład Prawa Medycznego Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu

Zapraszamy do lektury tekstów w Dziale Prawnym. Oto problemy, które analizujemy:

• Czy lekarz legitymuje pacjenta, czy może obowiązkiem pacjenta jest wylegitymowanie się?

• Przerwa w wykonywaniu zawodu.

• Standardy – obciążenie czy wytyczona droga?

• Oskarżenie o niedostateczne zabezpieczenie dokumentacji medycznej.

• Podatki – kwota wolna nie taka sama dla każdego.

Small dsc 0018 opt

Lek. med. Radosław Drozd

W dyskusjach z lekarzami na temat relacji lekarz-pacjent oraz realizacji praw pacjenta często pada stwierdzenie, że „lekarz nie może nikogo legitymować”. Stwierdzenie to jest poniekąd słuszne, gdyż „legitymowanie osób w celu ustalenia ich tożsamości” jest ustawowym (art. 15 ustawy z dnia 06.04.1990 r. o policji [Dz.U. 1990 Nr 30 poz. 179 z późn. zm.]) uprawnieniem wyłącznie funkcjonariuszy policji oraz funkcjonariuszy pozostałych, wskazanych agencji, służb i straży. Funkcjonariusz chcący kogoś wylegitymować musi być do tego uprawniony, przed wylegitymowaniem powinien przedstawić się (podać swój stopień, imię i temat relacji lekarz-pacjent oraz realizacji praw pacjenta często pada stwierdzenie, że „lekarz nie może nikogo legitymować”. Stwierdzenie to jest poniekąd słuszne, gdyż „legitymowanie osób w celu ustalenia ich tożsamości” jest ustawowym (art. 15 ustawy z dnia 06.04.1990 r. o policji [Dz.U. 1990 Nr 30 poz. 179 z późn. zm.]) uprawnieniem wyłącznie funkcjonariuszy policji oraz funkcjonariuszy pozostałych, wskazanych agencji, służb i straży. Funkcjonariusz chcący kogoś wylegitymować musi być do tego uprawniony, przed wylegitymowaniem powinien przedstawić się (podać swój stopień, imię i nazwisko) oraz przyczynę podjęcia czynności służbowej. Funkcjonariusz nieumundurowany musi ponadto okazać legitymację służbową. Wśród uprawnionych do legitymowania nie wymieniono lekarza.

Upoważnienie jest indywidualne

Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, że wykonywanie czynności zawodowych lekarza w określonych sytuacjach może wymagać przestrzegania prawnie ustalonych zasad formalnych. Dotyczy to chociażby poszanowania określonych w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta uprawnień w zakresie m.in. prawa do informacji, prawa do tajemnicy informacji związanych z pacjentem oraz prawa do dokumentacji medycznej.

Art. 13 tej ustawy określa, że „pacjent ma prawo do zachowania w tajemnicy przez osoby wykonujące zawód medyczny, w tym udzielające mu świadczeń zdrowotnych, informacji z nim związanych, a uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu medycznego”. W art. 14 stwierdzono natomiast, że „w celu realizacji prawa, o którym mowa w art. 13, osoby wykonujące zawód medyczny są obowiązane zachować w tajemnicy informacje związane z pacjentem, w szczególności ze stanem zdrowia pacjenta”. Wyjątkiem od reguły zachowania tajemnicy jest m.in. sytuacja, w której pacjent lub jego przedstawiciel ustawowy wyrażają zgodę na ujawnienie tajemnicy. W zakresie prawa pacjenta do informacji, w art. 9 ust. 3 stwierdzono, że „pacjent lub jego przedstawiciel ustawowy mają prawo do wyrażenia zgody na udzielenie informacji (…) innym osobom”. Dopełnieniem tego prawa jest obowiązek narzucony na lekarzy w art. 31 ust. 2 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, w którym mowa jest, że „lekarz może udzielić informacji (…) innym osobom za zgodą pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego”. Dodatkowo ust. 6 tego artykułu stanowi, że „jeżeli pacjent nie ukończył 16 lat lub jest nieprzytomny bądź niezdolny do zrozumienia znaczenia informacji, lekarz udziela informacji osobie bliskiej, przez którą, zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt. 2 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, rozumie się „małżonka, krewnego lub powinowatego do drugiego stopnia w linii prostej, przedstawiciela ustawowego, osobę pozostającą we wspólnym pożyciu lub osobę wskazaną przez pacjenta”. Trzecie ze wspomnianych praw pacjenta, tj. prawo do dokumentacji medycznej, również zawiera uregulowanie, według którego (art. 26 ust. 1 i 2 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta) „podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych udostępnia dokumentację medyczną pacjentowi lub jego przedstawicielowi ustawowemu, bądź osobie upoważnionej przez pacjenta”, natomiast „po śmierci pacjenta prawo wglądu w dokumentację medyczną ma osoba upoważniona przez pacjenta za życia”.

Nie wymaga chyba uzasadnienia stwierdzenie, że wszelkiego rodzaju upoważnienia udzielane przez pacjenta w zakresie wymienionych praw mają charakter indywidualny, tzn. dotyczą konkretnie wskazanej osoby lub osób, a nie wszelkich osób, jakie wystąpią z żądaniem lub wnioskiem o ujawnienie informacji o stanie zdrowia pacjenta lub o dostęp do jego dokumentacji medycznej. W jaki sposób zatem wybrnąć z sytuacji, w której z jednej strony lekarz rzekomo nie ma prawa nikogo „legitymować”, z drugiej jednak musi zadbać, by informacja lub dokumentacja chroniona tajemnicą nie została ujawniona osobom niewskazanym przez pacjenta, co stanowiłoby naruszenie jego praw?

Czy lekarz w takiej sytuacji, mimo decyzji ze strony pacjenta, powinien w ogóle nie ujawniać żadnych informacji, gdyż nigdy nie może być pewien tożsamości osób deklarujących się jako członkowie rodziny lub osoby bliskie? A może powinien wierzyć na słowo w tożsamość każdej osoby, która zwróci się o ujawnienie informacji, zakładając jednocześnie, że „gdyby nie był członkiem rodziny lub osobą bliską, to po co potrzebna byłaby mu informacja o tym konkretnie pacjencie”?

Wyrok, który przeciera szlak

Życie pisze różne scenariusze, które później stają się podstawą wyroków sądowych tworzących linię orzeczniczą akceptowaną w konkretnej sytuacji prawnej. Tak też stało się w jednej ze spraw, w której ostatecznie zapadł wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, wyjaśniający przedstawione wątpliwości (wyrok NSA w Warszawie z dnia 17.06.2015 roku II OSK 2770/13).

W sprawie tej osoba skarżąca zwróciła się do jednego ze szpitali z żądaniem udostępnienia swojej dokumentacji medycznej za pośrednictwem poczty. Szpital odmówił realizacji tego żądania i zadeklarował, że może udostępnić dokumentację na miejscu, w zakładzie. Przedmiotem rozstrzygnięcia była zatem forma udostępnienia dokumentacji, a dodatkowo – sposób weryfikacji uprawnień do wglądu.

Składający żądanie zaskarżył odmowę szpitala najpierw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sąd powołał się na przepisy konstytucji (gwarantujące prawo do prywatności), przepisy ustawy o ochronie danych osobowych (stanowiące, że dane o stanie zdrowia należą do tzw. danych wrażliwych, podlegających szczególnej ochronie) oraz przepis art. 27 ww. ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, który określa wyłączne formy udostępnienia dokumentacji medycznej:

  • wgląd w siedzibie podmiotu,
  • sporządzenie wyciągów, odpisów, kopii lub wydruków,
  • wydanie oryginału za pokwitowaniem,
  • przekazanie za pomocą środków komunikacji elektronicznej,
  • przekazanie na informatycznym nośniku danych.


W tej sytuacji sąd uznał, że zasad tych nie można interpretować rozszerzająco. Ponieważ wniosek o przesłanie dokumentacji pocztą złożony został bez potwierdzenia, że składa go osoba upoważniona, zatem zdaniem sądu obawy szpitala o to, że udostępnienie dokumentacji w takiej formie może spowodować jej ujawnienie osobom nieuprawnionym były uzasadnione. Zdaniem sądu szpital dopełnił należytej staranności, domagając się potwierdzenia, że osoba wnioskująca o udostępnienie dokumentacji to faktycznie były pacjent tego szpitala i skarga o „bezczynność szpitala w odpowiedzi na wniosek pacjenta” została oddalona.

Skarżący wniósł o kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Podsumowując w wyroku sens zarzutów w interpretacji skarżącego sąd stwierdził, że „wniosek o udostępnienie dokumentacji mógłby złożyć ktokolwiek”, a „dopiero przy doręczeniu przez pocztę adresat powinien się wylegitymować tym, iż jest uprawniony do odbioru tej dokumentacji”. Sąd uznał taką interpretację za błędną. W uzasadnieniu przywołano m.in. art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego, z którego wynika, że „każdy, kto żąda czynności organu (…) jest obowiązany do wykazania swojej tożsamości, ponieważ organ może podjąć czynności tylko na wniosek uprawnionej do tego strony (…). Organ nie podejmuje zatem czynności bez sprawdzenia, czy wnioskodawca jest tą osobą, za którą się podaje. Dokumentem potwierdzającym tożsamość i obywatelstwo polskie osoby na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej jest, co do zasady, dowód osobisty”. Przywołano również przepisy ustawy o ochronie danych osobowych, z której „wprost wynika, że udostępnienie danych osobowych odbywa się na wniosek osoby, której dane dotyczą” oraz wskazany wyżej przepis art. 26 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, gdzie określono, kto ma prawo do żądania udostępnienia dokumentacji medycznej. Dokonując podsumowania wykładni tych przepisów sąd stwierdził, że „prawo do złożenia wniosku realizującego prawo dostępu do dokumentacji medycznej ma wyłącznie pacjent, jego przedstawiciel ustawowy lub osoby przez niego upoważnione” oraz że „każda z tych osób, zgłaszając żądanie udostępnienia dokumentacji medycznej, nie wyłączając pacjenta, ma obowiązek wylegitymowania swojej tożsamości”.

W efekcie, skoro skarżący nie wylegitymował się, składając wniosek o udostępnienie dokumentacji medycznej, szpital mógł nie udostępnić mu jego dokumentacji, a zatem zarzut „bezczynności” szpitala był nieuzasadniony. Kasację również oddalono.

∗∗∗

Dzięki przytoczonemu wyrokowi dysponujemy konkretną interpretacją, według której można przyjąć, że każda osoba (czy to pacjent, czy przedstawiciel ustawowy, czy osoba wskazana przez pacjenta, czy też osoba bliska) zwracająca się o realizację swoich uprawnień w procesie udzielania świadczeń zdrowotnych powinna w sposób niebudzący wątpliwości wykazać swoją tożsamość. Winno to nastąpić poprzez wylegitymowanie się dowodem osobistym w celu potwierdzenia, że osoba jest tą, za którą się podaje. Wobec tego to nie lekarz legitymuje, ale osoba legitymuje się, by udowodnić, że przysługują jej określone uprawnienia – tak jak jest w wielu instytucjach.

Należy zawsze pamiętać, że dane dotyczące m.in. stanu zdrowia i udzielonych świadczeń zdrowotnych są danymi wrażliwymi, podlegającymi szczególnej ochronie ustawowej, a dodatkowo objęte obowiązkiem przestrzegania tajemnicy zawodowej. Wzrost świadomości pacjentów oraz narastająca roszczeniowość społeczeństwa stwarzają realne zagrożenie, że jakiekolwiek naruszenia przepisów w omawianym zakresie niechybnie skutkować będą odpowiedzialnością prawną lekarza lub podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych.