Przypadek kliniczny
Czerniak kończyny dolnej w stadium rozsiewu
Opóźnione rozpoznanie, ograniczone możliwości leczenia
lek. Tomasz Kukliński1
dr n. med. Damian Mojsak2
dr n. med. Beata Kuklińska1
- Znaczenie wczesnego wykrycia zmian i diagnostyki
- Leczenie systemowe prowadzone w zaawansowanym stadium czerniaka według zaleceń ESMO i NCCN
- Konieczność prowadzenia profilaktyki i działań edukacyjnych w społeczeństwie
Wczesne wykrycie czerniaka skóry pozostaje kluczowym czynnikiem prognostycznym i terapeutycznym, który znacząco wpływa na rokowanie chorych z tym rozpoznaniem. Pomimo istotnego postępu w zakresie edukacji zdrowotnej oraz dostępu do diagnostyki w praktyce klinicznej nadal liczna grupa pacjentów zgłasza się z zaawansowaną postacią choroby.
Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów z 2021 roku zapadalność na czerniaka skóry w Polsce wynosi 7-8 przypadków na 100 000 mieszkańców, z tendencją wzrostową w ostatnich latach. W populacji polskiej, w której zachorowalność na czerniaka pozostaje relatywnie niska w porównaniu z innymi krajami europejskimi, rozpoznanie choroby w stadium IV nadal nie należy do rzadkości1.
W opracowaniu zwracamy uwagę na znaczenie wczesnego rozpoznania nowotworu, które wyraźnie koreluje z rokowaniem. W przypadkach, w których głębokość naciekania tkanek nie przekracza 1 mm (według klasyfikacji Breslowa), odsetek całkowitych wyleczeń jest istotnie wyższy. Obecność przerzutów odległych w momencie rozpoznania wiąże się z drastycznym pogorszeniem rokowania i ograniczonymi możliwościami terapeutycznymi2.
Opis przypadku
Pacjentka, lat 65, mieszkająca samotnie, z wywiadem nadciśnienia tętniczego, została przyjęta na Oddział Chorób Wewnętrznych Szpitala Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Białymstoku w trybie pilnym z powodu nasilającego się od kilku tygodni osłabienia, suchego kaszlu, ograniczenia tolerancji wysiłku oraz dolegliwości bólowych w obrębie prawego podudzia.
Od około 2 lat pacjentka obserwowała niewielkie owrzodzenie na prawym podudziu, które początkowo poddawała samoleczeniu przy użyciu dostępnych bez recepty preparatów miejscowych, w tym opatrunków specjalistycznych ze srebrem bądź hydrokoloidowych. Przez dłuższy czas nie zgłaszała się do lekarza; środki opatrunkowe nabywała we własnym zakresie w aptece. Dopiero w momencie narastania objawów ogólnoustrojowych – uporczywego, suchego kaszlu niewykazującego odpowiedzi na leczenie objawowe oraz znacznego pogorszenia ogólnego stanu zdrowia uniemożliwiającego samodzielne poruszanie się – zwróciła się po pomoc do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, który zadecydował o konieczności natychmiastowej hospitalizacji.