Omówmy to na przypadkach

REDAKTOR DZIAŁU: Dr n. med. Anna Zawadzka-Krajewska

Brak kontroli astmy spowodowany nieprawidłową techniką przyjmowania leków wziewnych

Anna Zawadzka-Krajewska

Klinika Pneumonologii i Alergologii Wieku Dziecięcego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

Adres do korespondencji: Dr n. med. Anna Zawadzka-Krajewska, Klinika Pneumonologii i Alergologii Wieku Dziecięcego WUM, ul. Działdowska1, 01-184 Warszawa, e-mail: annazawadzkakrajewska@wp.eu

Pediatr Dypl 2014;18(5):51-58

Słowa kluczowe
astma, glikokortykosteroidy, leki wziewne

Opis przypadku

 S.B., 15-letnia dziewczynka została skierowana do kliniki przez alergologa ze wstępnym rozpoznaniem „astma ciężka, niekontrolowana” w celu ustalenia przyczyny ciężkiego przebiegu choroby i utrzymującego się, mimo prawidłowego leczenia, braku kontroli astmy.

Pacjentka była obciążona alergologicznym wywiadem rodzinnym (matka chorowała na astmę) i osobniczym. W okresie niemowlęcym miała objawy alergii pokarmowej, które ustąpiły około pierwszego roku życia. W drugim roku życia obserwowano przewlekły nieżyt nosa z tendencją do sezonowego nasilania się wiosną i jesienią. Od trzeciego roku życia występowały częste zakażenia górnych dróg oddechowych, zwykle schodzące w dół i kończące się obturacyjnym zapaleniem oskrzeli. W czwartym roku życia u dziecka rozpoznano astmę i do leczenia włączono wziewny glikokortykosteroid (wGKS) podawany z inhalatora ciśnieniowego z dozownikiem (metered dose inhaler, MDI) przez komorę inhalacyjną. Leczenie znacznie zredukowało objawy kliniczne choroby, częstość obturacji oskrzeli zmniejszyła się do 1-2 razy w roku. Były to jedynie obturacje przyinfekcyjne.

Nasilenie objawów choroby wystąpiło około półtora roku przed hospitalizacją, w październiku 2012 roku. Mimo prawidłowego leczenia stan kliniczny pacjentki systematycznie się pogarszał, zmniejszyła się wydolność fizyczna. Dziewczynka była zwolniona z lekcji wychowania fizycznego z powodu złej tolerancji wysiłku. Nasilenie przebiegu choroby ograniczyło kontakty z rówieśnikami, co dodatkowo niekorzystnie wpłynęło na samopoczucie dziecka.

Do chwili hospitalizacji pacjentka była leczona na stałe wziewnym glikokortykosteroidem w dużej dawce, długo działającym B2-mimetykiem i lekiem przeciwleukotrienowym. Okresowo otrzymywała doustne glikokortykosteroidy z wyraźną poprawą. Często musiała korzystać z krótko działającego B2-mimetyku, niekiedy do 2-3 razy dziennie.

W dniu przyjęcia dziewczynka była w stanie dobrym. W badaniu przedmiotowym poza upośledzoną drożnością nosa spowodowaną niewielkim obrzękiem błony śluzowej nosa i skrzywieniem przegrody nosa nie stwierdzono odchyleń od stanu prawidłowego. W wykonanym badaniu spirometrycznym stwierdzono obturację oskrzeli (ryc. 1). Wynik testu odwracalności obturacji oskrzeli po podaniu krótko działającego B2-mimetyku w dawce 200 μg był dodatni – wartość natężonej objętości wydechowej pierwszosekundowej (forsed expiratory volume in one second, FEV1) wzrosła o 27% i 700 ml (ryc. 2). Stężenie tlenku azotu w wydychanym powietrzu (ENO) wynosiło 64,0 ppb (norma do 30 ppb). Badanie spirometryczne sugerowało, że dziewczynka nie bierze leków lub bierze je nieprawidłowo, chociaż rodzice dziecka konsekwentnie twierdzili, że przyjmuje je w sposób prawidłowy i regularnie.

Pełna wersja artykułu omawia następujące zagadnienia:

Omówienie

Niejednokrotnie główną przyczyną braku osiągnięcia kontroli astmy jest nieprawidłowe przyjmowanie leków podawanych drogą wziewną. Dużo łatwiej połknąć tabletkę lub wypić lek [...]