Prawo – dziecinnie proste

Przypadek Moniki J.

Krzysztof Izdebski Prawnik, specjalista prawa medycznego

Rzecznik Praw Lekarza Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izby Lekarskiej w Toruniu

Adres do korespondencji: Krzysztof Izdebski, Rzecznik Praw Lekarza Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izby Lekarskiej w Toruniu; e-mail: k.izdebski@kpiw.pl

W artykule omówiono kwestie związane z obowiązkiem lekarza stosowania metod leczenia zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Niezastosowanie ich i wypełnianie swoich obowiązków z nienależytą starannością może stać się podstawą zarzutu narażenia na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia.

Monika – drugie dziecko pani Janiny M. – urodziła się w 39 tygodniu ciąży. Poród nastąpił siłami natury w szpitalu miejskim, położonym w małej miejscowości na wschodzie Polski. Akcja porodowa przebiegła bez powikłań. Dziewczynka uzyskała 10 punktów w skali Apgar. Szczęśliwym rodzicom wydawało się, że ich kontakt ze szpitalem będzie krótki i ograniczony do zupełnie rutynowych kwestii typowych dla dzieci, które na samym początku życia uzyskały cenny dar – dar zdrowia.

Niestety powyższe przekonanie bardzo szybko okazało się jedynie fałszywą nadzieją. Kłopoty były dopiero na progu. W drugiej dobie życia u dziecka stwierdzono żółtaczkę z maksymalnym stężenieniem bilirubiny wynoszącym 16,4 mg/dl w czwartej dobie życia. Dziewczynkę poddano fototerapii, dzięki czemu uzyskano zmniejszenie stężenia bilirubiny do 13,4 mg/dl. Z taką wartością dziewczynka została wypisana ze szpitala.

Monika została zgłoszona przez rodziców do sprawowania dalszej opieki medycznej w prywatnym NZOZ, położonym kilka kilometrów od miejsca ich zamieszkania. Opiekę lekarską miał sprawować lekarz pediatra Aleksander S. Rodzice dziecka mieli zaufanie do tej przychodni, ponieważ już od dawna korzystali całą rodziną ze świadczonych tam usług medycznych.

W dniu 15 lutego 2014 roku odbyła się w miejscu zamieszkania dziecka pierwsza wizyta patronażowa pielęgniarki środowiskowej, która stwierdziła dobry stan noworodka i utrzymującą się żółtaczkę. Wygląd skóry został oceniony jako prawidłowy ze śladem rumienia. Lekarz pediatra Aleksander S. odwiedził dziecko w ramach wizyty patronażowej po raz pierwszy 22 lutego 2014 r. i stwierdził żółtaczkę, uspokajając jednocześnie matkę dziecka, że przyczyną choroby jest karmienie noworodka piersią. Lekarz utrzymywał, że taki stan dziecka może utrzymywać się do trzeciego miesiąca życia.

W dniu 28 marca 2014 roku doktor Aleksander S. ponownie odwiedził dziewczynkę wezwany przez matkę dziecka z powodu infekcji wirusowej. Zapis w karcie ambulatoryjnej z tej wizyty domowej dotyczący wyglądu skóry dziecka brzmiał: skóra miernie zażółc...

W dniu 15 kwietnia 2014 roku Janina M. zgłosiła się z córką do przychodni z powodu kataru. Badania dziecka dokonał opiekujący się nim lekarz pediatra Aleksander S. W czasie tej wizyty matka dziecka ponownie wyraziła swoje zaniepokojenie stanem skó...

Pełna wersja artykułu omawia następujące zagadnienia:

Pozwany szpital i NZOZ

Matka Moniki postanowiła wystąpić przeciwko lekarzowi Aleksandrowi S. i NZOZ, w którym lekarz pracował, z pozwem zarzucającym popełnienie przez lekarza błędu [...]

Proces

Sąd podzielił stanowisko wyrażone przez matkę Moniki J., w myśl którego doszło do naruszenia prawa dziecka do świadczeń zdrowotnych odpowiadających aktualnej [...]

Epilog

W wyniku przeprowadzonego postępowania sąd uwzględnił pozew matki Moniki J. i zasądził solidarnie od pozwanego NZOZ oraz lekarza pediatry Aleksandra S. [...]