Felieton

Zdjęcie czy skan

dr n. med. Joanna Kunert

Zdjęcia radiologiczne od lat są niezastąpionym narzędziem w diagnostyce, planowaniu zabiegów oraz ocenie efektów leczenia w stomatologii. Konwencjonalne zdjęcia wewnątrzustne są, jak do tej pory, najbardziej rozpowszechnioną techniką radiologiczną, która pozwala na ocenę morfologii zębów, kanałów korzeniowych, zmian okołowierzchołkowych oraz otaczających struktur anatomicznych. Jednak oprócz niewątpliwych zalet konwencjonalne obrazy radiologiczne mają pewne ograniczenia. Przede wszystkim jest to obraz dwuwymiarowy, który odwzorowuje trójwymiarową przestrzeń okolicy twarzoczaszki. W związku z tym różne struktury anatomiczne, nakładając się na siebie, mogą dawać nieprawdziwy obraz i utrudniać postawienie poprawnej diagnozy.

Drugim istotnym ograniczeniem konwencjonalnej radiologii są trudności techniczne podczas wykonywania zdjęć. U niektórych pacjentów ze względu na kształt łuków zębowych i podniebienia bardzo trudno jest wykonać zdjęcie w technice kąta prostego, ustawiając kliszę lub czujnik równolegle do długiej osi zęba. Obrazy wykonane w innych technikach, np. izometrii Cieszyńskiego, nie są powtarzalne, są podatne na błędy techniczne i nie zachowują rzeczywistych wymiarów obrazowanego obiektu.