Bycie gabinetem premium przynosi liczne korzyści. To nie tylko zapełnione na wiele tygodni grafiki, atrakcyjna struktura zabiegów czy ceny usług znacznie powyżej rynkowych. To także bezcenny spokój i bezpieczeństwo funkcjonowania. Jednak bycie premium ma swoje wymogi. Nie da się zapewnić pacjentom opieki w rejestracji na poziomie premium najtańszymi i niestety tym samym prawdopodobnie przeciętnymi osobami. Premium wymaga zaangażowanych pracowników, lubiących kontakty z ludźmi, mających chęć niesienia pomocy, życzliwość, spokój i poszukujących rozwiązań nie dopiero wówczas, gdy pojawi się problem, ale zanim wystąpi. A to kosztuje. Chociaż zapewne wielu się z tym nie zgadza, odrzucając pewne wyjątki, regułą jest to, że lepszy pracownik jest droższy. Warto to rozważyć, bo lepsza obsługa oznacza większą satysfakcję pacjentów. Podobnie jak nie jest możliwe wykonywanie leczenia na poziomie premium zespołem złożonym wyłącznie ze stażystów, tak samo nie jest możliwe zapewnienie pacjentom obsługi premium w rejestracji, korzystając wyłącznie z najtańszych osób na rynku. Dochodzenie do poziomu premium wymaga zatem inwestycji.

Jeżeli właściciel potrzebuje jeszcze trochę czasu, aby wprowadzić swój gabinet do świata premium, to już teraz powinien zacząć pozyskiwać informacje o tym, jakie wątpliwości mają jego pacjenci. Analizując, jaki procent pacjentów kończy kompleksowe leczenie, łatwo można ocenić, czy wspólnym celem zespołu jest prowadzenie pacjenta do przywrócenia zdrowia jamy ustnej. Z naszych obserwacji rynku usług stomatologicznych wynika, że tylko nieliczna grupa menedżerów zbiera i analizuje informacje o pacjentach, jednocześnie niemalże całkowicie pomija dane o pacjentach utraconych. Zdobycie wiedzy o przyczynach rezygnacji z leczenia w gabinecie może być źródłem unikalnej wiedzy, która ułatwi wprowadzenie opieki na najwyższy poziom. Dzięki temu pojawia się szansa, by być o krok przed konkurencją. Oczywiście o ile właściciel chce, aby kiedyś jego gabinet trafił do klasy premium, do świata bez „ale”.

Do góry