Streszczenie

Dlaczego uzgodnienie najlepszej metody skriningu raka piersi jest tak trudne?

W Stanach Zjednoczonych blisko 70% przypadków raka piersi wykrywanych jest w rutynowej mammografii, natomiast większość pozostałych przypadków podczas samobadania piersi przez pacjentkę lub lekarskiego badania palpacyjnego. Dane pochodzące z rejestrów wskazują, że zmiany stwierdzane w mammografii są mniejsze niż guzy wykryte w badaniu przedmiotowym, co jest lepszym czynnikiem rokowniczym dla przeżywalności. Skoro w tej kwestii panuje ogólna zgoda, to czy nie jest ona wystarczającym dowodem korzyści wynikających z mammografii? Niestety nie jest. Wiele błędnych opinii przecenia pozorne korzyści z diagnostyki mammograficznej. Jedna z nich dotyczy faktu, że życie pacjentki wydłuży się o 5 lat, jeśli za pomocą mammografii wykryje się guz na około 5 lat wcześniej niż jest to możliwe w badaniu przedmiotowym, mimo że wcześniejsze wykrycie nie powoduje poprawy naturalnego przebiegu choroby nowotworowej.
Druga z nich dotyczy stanowiska,że badanie mammograficzne daje większe prawdopodobieństwo wykrycia nowotworów rosnących wolno niż rozwijających się szybko, które mogą się ujawniać w okresach między badaniami. Oba poglądy sztucznie zawyżają wskaźnik wyleczeń i przeżycia w przypadku nowotworów wykrytych za pomocą mammografii. Istnieje olbrzymia różnorodność raków piersi, z których przeważającą większość charakteryzuje powolny wzrost i niewielkie zmiany w ciągu 5 lat. W rezultacie te błędne opinie tworzą wrażenie znaczącej rzekomej skuteczności mammografii w wykrywaniu raka.

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (80 KB)