Streszczenie

Prof. Stefan Grajek (SG): Średnia wszczepień ICD na milion mieszkańców wzrosła w tym województwie ze 121 w 2007 roku do 178 w roku ubiegłym. Masz rację, że jest to liczba imponująca jak na trzy ośrodki kardiologiczne (Gorzów Wielkopolski, Nowa Sól, Zielona Góra). Jest pomiędzy nimi wewnętrzna konkurencja, zaś szkolenia w tym zakresie są ułatwiane. Moja klinika opiekuje się ośrodkami w Nowej Soli i Gorzowie Wielkopolskim, ponadto ordynatorzy tych oddziałów kardiologicznych są bardzo zainteresowani wdrażaniem nowych technik diagnostyczno - terapeutycznych, nie wspominając o tym, że to się po prostu opłaca.
KJF: Lubuscy kardiolodzy nie próżnują też w zakresie inwazyjnej kardiologii. Tu też bardzo dobra pozycja – po województwach kujawsko-pomorskim, mazowieckim i wielkopolskim – największa liczba wykonanych koronarografii na milion mieszkańców. Czy sądzisz, że w województwie lubuskim osiągnięto już optimum nasycenia ośrodkami hemodynamicznymi? Czy jest sens otwierać nowe, czy raczej zadbać (kadrowo, sprzętowo, kontraktowo) o te już działające?
SG: Trzy ośrodki są wystarczające dla tego regionu. Mogą zwiększyć liczbę wykonywanych zabiegów, zaś oddziały kardiologiczne mogą zwiększyć liczbę niezbędnych hospitalizacji. Wszystkie trzy ośrodki prowadzą 24-godzinne dyżury zawałowe. Nie widzę rzeczywistej potrzeby otwierania dodatkowych ośrodków.
KJF: Czy dramatyczna sytuacja – znana nam z mediów – takich placówek szpitalnych jak szpital wojewódzki w Gorzowie Wielkopolskim może wpłynąć niekorzystnie na zabezpieczenie kardiologiczne regionu?

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (300 KB)