Streszczenie
Szanowny Panie Profesorze, Drogi Zenku, trudne pytanie: dlaczego województwo łódzkiema najmniejszą liczbę wykonanych koronarografii i angioplastyk na milion mieszkańców (ryc. 1, 2) w Polsce w2008 roku? Czy będzie lepiejw2009 roku? Skąd taka dysproporcja w stosunku do innych województw? Prof. Zenon Gawor (ZG): To rzeczywiście bardzo trudne pytanie, przy okazji którego zadaję sobie kolejne. A mianowicie, jaka powinna być optymalna liczba wykonywanych koronarografii i koronaroplastyk w określonej ogólnej populacji mieszkańców określonego regionu? Czy za optymalną wartość przyjmować średnią krajową, czy wartość uzyskaną w najlepszym pod tym względem województwie, a może średnią europejską? Przykładowo mamy o połowę mniejszy wskaźnik wykonania procedur koronarografii na milion mieszkańców w naszym łódzkim regionie w porównaniu do najlepszego pod tymwzględem województwa kujawsko-pomorskiego. Czy wielkość tego wskaźnika wiąże się ze zmniejszeniem wskaźnika zgonów? Czy wielkość tego wskaźnika przekłada się na poprawę kardiologicznej opieki ambulatoryjnej? Czy ujemny wynik koronarografii u pacjenta czasami nie przekłada się na zmniejszenie jego szans na uniknięcie w przyszłości zawału serca w związku z nadmiernym przekonaniem pacjenta i zespołów medycznych o jej dobrej wartości prognostycznej wykluczającej takie zdarzenie? Twoje pytanie ma jednak inny wymiar. Wskaźniki statystyczne lokują województwo łódzkie na ostatnimmiejscu. Taki stan utrzymuje się właściwie od ponad dekady. Do niedawna jeszcze w Łodzi funkcjonowały tylko dwie pracownie hemodynamiczne. Dopiero na początku XXI wieku rozpoczęły pracę dodatkowe dwa ośrodki, w szpitalach resortowych Wojskowej Akademii Medycznej (WAM, obecnie Uniwersytetu Medycznego w Łodzi) oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA). Moje osobiste doświadczenia z tworzeniem jednej z nich oraz kolejnej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Mikołaja Kopernika w Łodzi w ostatnich latach są bardzo ciekawe. Do końca 2008 roku mieliśmy cztery pracownie hemodynamiczne zlokalizowane w stolicy województwa. Dwie kliniczne o dużym potencjale osobowym, łóżkowym i sprzętowym zlokalizowane są w szpitalach im. S. Sterlinga i W. Biegańskiego. Wykonały w 2008 roku odpowiednio 2514 i 2879 koronarografii. Pozostałe dwie zlokalizowane są w Uniwersyteckim Szpitalu im. WAM oraz Szpitalu MSWiA. Wykonały odpowiednio 978 i 966 koronarografii. Ich liczba łóżek jest niewielka. Możliwości dalszego zwiększania liczby wykonywanych procedur we wszystkich czterech wymienionych ośrodkach są ograniczone. Od stycznia 2009 roku rozpoczęły pracę dwie nowe pracownie hemodynamiczne. Jedna z nich jest zlokalizowana w największym szpitalu w regionie, a mianowicie w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. M. Kopernika w Łodzi, posiadającym oddział ratunkowy (SOR) oraz jedyne w Łodzi lądowisko dla helikopterów. Druga powstała w Sieradzu, na południowo-zachodnich obrzeżach województwa, z czego jestem bardzo zadowolony. Jest potrzeba powstania dalszych trzech pracowni dla zabezpieczenia południowych, wschodnich oraz północnych obrzeży naszego regionu. Dopiero wtedy będzie można powiedzieć, że opieka kardiologiczna w województwie łódzkim jest optymalna i nie potrzebujemy pomocy finansowej z takich programów jak POLKARD.