Streszczenie
Możemy być dumni z postępu w organizacji leczenia ostrych zespołów wieńcowych (OZW) w Polsce. Z opublikowanego w European Heart Journal w ubiegłym roku przez Widimskiego artykułu omawiającego leczenie OZW w różnych krajach Europy wynika, że w Polsce 72% chorych ze STEMI leczonych jest metodą pierwotnej angioplastyki, co daje Polsce 6 miejsce w Europie. W Polsce funkcjonuje ponad 120 pracowni hemodynamicznych, a ponad 100 z nich pracuje w systemie całodobowym. Według danych z ogólnopolskiego rejestru prowadzonego przez prof. Lecha Polońskiego i wsp. w Polsce wykonuje się 1127 PCI na milion mieszkańców w STEMI i NSTEMI. Wszyscy ci chorzy zgodnie z zaleceniami po interwencji trafiają na oddziały intensywnej terapii kardiologicznej. Stany zagrożenia życia wymagające intensywnej terapii kardiologicznej (ITK) to nie tylko OZW. Z danych prowadzonego przeze mnie oddziału, a od 2010 roku Kliniki Intensywnej Terapii Kardiologicznej (KITK) w Instytucie Kardiologii, wynika, że w 2008 roku OZW stanowiły 49%, a w 2010 roku 48% przyczyn hospitalizacji (ryc. 1). Najczęstszą przyczyną hospitalizacji w KITK po OZW jest ostra niewydolność serca (ONS), która stanowi 15%, a co czwarty chory przyjmowany jest we wstrząsie kardiogennym. Z ogólnopolskiego rejestru OZW wynika, że wstrząs kardiogenny występuje w 3,3% NSTEMI i 7,6% STEMI. Do oddziałów kardiologicznych kierowanych jest niewiele ponad połowa chorych. Pozostali hospitalizowani są na oddziałach internistycznych, niekardiologicznych oddziałach intensywnej opieki i innych. Wiadomo, że śmiertelność w pierwszych dobach leczenia jest największa, dlatego ważne dokąd kierowani są ci chorzy. Według danych z rejestru OZW w 2007 roku w Polsce PCI wykonano u jedynie 32,1% chorych, a tylko 0,7% było leczonych CABG. Taka jest rzeczywistość, chociaż wiadomo, że chorzy we wstrząsie odnoszą korzyści z leczenia interwencyjnego. Wstrząs kardiogenny jest problemem znacznie poważniejszym. W naszym oddziale w latach 2000-2007 leczono 178 chorych ze wstrząsem kardiogennym spowodowanym inną niż OZW przyczyną. Byli to chorzy z kardiomiopatią, zdekompensowaną wadą zastawkową, a także z tamponadą serca czy zatorowością płucną. Śmiertelność w tej grupie chorych była bardzo duża i 7-dniowa wynosiła 65%, 30-dniowa – 79%.