Spis treści

Dożylne podanie roztworu magnezu i potasu – wpływ na skuteczność i wartość energii kardiowersji elektrycznej migotania przedsionków

Migotanie przedsionków (AF) jest najczęstszym istotnym klinicznie zaburzeniem rytmu serca. Zaburzenia równowagi wodno-elektrolitowej odgrywają rolę w utrzymywaniu się AF. Potas i magnez są jednymi z najważniejszych elektrolitów regulujących pobudliwość kardiomiocytów. Jedną z opcji terapeutycznych w objawowym AF jest zastosowanie kardiowersji elektrycznej

(cardioversion, CV).

Celem autorów badania, którego wyniki opublikowano w Journal of Cardiovascular Electrophysiology, była ocena wpływu dożylnego podania roztworu magnezu z potasem (K+/Mg2+) na skuteczność i wartość energii kardiowersji elektrycznej migotania przedsionków. Do badania włączono 170 chorych (w tym 121 mężczyzn) z AF trwającym powyżej 72 godzin. Kryteria wykluczające stanowiły niewydolność nerek (stężenie kreatyniny we krwi >1,4 mg/dl), hiperkaliemia (K+ >4,8 mmol/l), skurczowe ciśnienie tętnicze <80 mm Hg oraz ciąża. Pacjentów losowo przydzielono do grupy otrzymującej dożylnie roztwór K+/Mg2+ (zawierający 2,774 mmol K+i 1,386 mmol Mg2+) (n=84) podawany w ciągu 60 sekund na 5-15 minut przed kardiowersją elektryczną lub do grupy, która nie otrzymywała roztworu K+/Mg2+. Charakterystyka demograficzna i kliniczna grup była porównywalna. Porównywalny był również czas trwania AF, wielkość lewego przedsionka oraz stosowana farmakoterapia. Grupy nie różniły się pod względem stężenia potasu i magnezu we krwi. Kardiowersję przeprowadzano z wykorzystaniem protokołu o wzrastającej energii 75, 100 i 150 J. W przypadku braku skuteczności CV stosowano dodatkowo tzw. energię ratunkową 200 J. W grupie otrzymującej roztwór K+/Mg2+ kardiowersja elektryczna z zastosowaniem protokołu o wzrastającej energii była skuteczna u 81 z 84 pacjentów (96,4%) w porównaniu z 74 z 86 pacjentów (86%) w grupie, w której nie podawano roztworu K+/Mg2+ (p=0,005). Średnia skuteczna energia kardiowersji elektrycznej była mniejsza w grupie, w której podawano roztwór K+/Mg2+ (140,8±26,9 J) niż w grupie, w której go nie podawano (182,5±52,2 J, p <0,02). Przy zastosowaniu energii 75 J rytm zatokowy przywrócono u 43 pacjentów (51,2%) w grupie, w której stosowano roztwór K+/Mg2+, w porównaniu z 25 pacjentami (29,1%) w grupie, w której nie podawano potasu i magnezu (p <0,03).

Badanie wykazało, że dożylne zastosowanie roztworu magnezu z potasem zwiększa skuteczność kardiowersji elektrycznej AF oraz umożliwia przywrócenie rytmu zatokowego z użyciem mniejszej energii, co może ograniczyć uszkodzenie kardiomiocytów.

J Cardiovasc Electrophysiol 2012; 23(1): 54-59

Przewlekłe leczenie inhibitorami pompy protonowej zwiększa ryzyko złamania kości stawu biodrowego u palących kobiet

Z uwagi na coraz powszechniejsze stosowanie inhibitorów pompy protonowej (IPP) pojawiły się obawy dotyczące związku terapii IPP z większym ryzykiem wystąpienia złamań kości stawu biodrowego. Takie przypuszczenia mają uzasadnienie patofizjologiczne, ponieważ IPP zmniejszają wchłanianie wapnia z przewodu pokarmowego, bezpośrednio hamują funkcje osteoklastów, a wtórna do achlorydrii hipergastrynemia odpowiada za nadczynność przytarczyc i zmniejszenie gęstości mineralnej kości.

W prospektywnym badaniu kohortowym zatytułowanym Nurses’ Health Study przeanalizowano wpływ długoterminowego przyjmowania IPP u 79 899 kobiet w wieku pomenopauzalnym. Badanie prowadzono w latach 2000-2008. Dane zebrano na podstawie kwestionariuszy. W trakcie badania częstość regularnego przyjmowania IPP wzrosła z 6,7% w roku 2000 do 18,9% w roku 2008. Uczestniczki badania przewlekle przyjmujące IPP w przeciwieństwie do kobiet nieprzyjmujących leków z tej grupy miały wyższy wskaźnik masy ciała, były mniej aktywne fizycznie, spożywały mniej alkoholu, częściej cierpiały na osteoporozę i częściej przyjmowały hormonalną terapię zastępczą, diuretyki tiazydowe, steroidy lub bisfosfoniany.

W ciągu 565 786 osobolat zarejestrowano 893 złamania kości stawu biodrowego. Bezwzględne ryzyko wystąpienia złamania u kobiet przewlekle leczonych IPP wynosiło 2,02 zdarzenia na 1000 osobolat, natomiast u kobiet nieprzyjmujących przewlekle IPP 1,51 na 1000 osobolat. Ryzyko złamania u kobiet przyjmujących IPP przez co najmniej 2 lata w porównaniu z kobietami nieprzyjmującymi IPP było o 35% większe (iloraz zagrożeń [HR] 1,35 po skorygowaniu o wiek). Ryzyko rosło wraz wydłużaniem się czasu terapii (p dla trendu <0,01). Różnica była istotna po skorygowaniu o inne czynniki ryzyka, takie jak wskaźnik masy ciała, aktywność fizyczna, spożycie wapnia (HR 1,36, 1,13-1,63). Związek między przyjmowaniem IPP a ryzykiem wystąpienia złamania istotnie zależał od wywiadu w kierunku palenia tytoniu (dla zależności p=0,03). U kobiet palących papierosy zarówno w trakcie badania, jak i w przeszłości ryzyko złamania było ponad 50% większe (HR 1,51, 95% PU 1,20-1,91). U kobiet niepalących nie obserwowano związku między przyjmowaniem IPP a większym ryzykiem złamania. Metaanaliza powyższej pracy i 10 innych badań wykazała, że przyjmowanie IPP może odpowiadać za wzrost złamań w obrębie stawu biodrowego (95% PU 1,30, 1,25-1,36).

Zdaniem autorów badania przewlekła terapia IPP wiąże się z wysokim ryzykiem wystąpienia złamania stawu biodrowego u kobiet w wieku pomenopauzalnym palących papierosy.

BMJ 2012; 344: e372

Dabigatran w zapobieganiu udarom mózgu związanym z migotaniem przedsionków – wybrane zagadnienia

Dabigatran jest nowym doustnym antykoagulantem o udowodnionych korzyściach w zapobieganiu udarom niedokrwiennym mózgu związanym z niezastawkowym migotaniem przedsionków (AF). Autorzy pracy opublikowanej na łamach Thrombosis and Haemostasis przedstawili wybór praktycznych zagadnień związanych z zastosowaniem tego leku.

Główną drogą eliminacji dabigatranu jest wydalanie nerkowe, któremu ulega 80% niezmienionego leku. Wynika z tego konieczność oznaczenia u wszystkich chorych funkcji nerek (klirensu kreatyniny) przed rozpoczęciem terapii oraz okresowej kontroli, zwłaszcza u pacjentów z wyjściowo upośledzoną funkcją nerek oraz w sytuacji możliwego pogorszenia funkcji nerek związanego np. z hipowolemią, odwodnieniem lub zastosowaniem leków nefrotoksycznych. U chorych z szacowanym klirensem kreatyniny <30 ml/min zastosowanie dabigatranu jest w Europie przeciwwskazane (w Stanach Zjednoczonych dopuszcza się zastosowanie dawki 75 mg 2 razy dziennie, gdy klirens kreatyniny zawiera się między 30 a 15 ml/min). W przypadku wyjściowego klirensu kreatyniny między 50 a 30 ml/min, zwłaszcza w populacji zagrożonej zwiększonym ryzykiem krwawienia, należy rozważyć zastosowanie mniejszej dawki (110 mg 2 razy dziennie).

Czas odstawienia dabigatranu przed planowymi zabiegami chirurgicznymi również zależy od czynności nerek i u chorych z prawidłową ich funkcją wynosi ≥24 godzin w przypadku zabiegów obarczonych standardowym ryzykiem krwawienia i zwiększa się do 4 dni u pacjentów z klirensem kreatyniny <50 ml/min, u których przeprowadzany będzie zabieg związany z dużym ryzykiem powikłań krwotocznych.

W przypadku wystąpienia istotnego krwawienia problemem jest brak swoistego antidotum. Należy odstawić dabigatran, zastosować miejscową kontrolę krwawienia oraz utrzymać prawidłową diurezę w celu optymalnej eliminacji leku. W przypadku przyjęcia leku do 2 godzin przed wystąpieniem powikłania możliwe jest zastosowanie doustne węgla aktywowanego w celu zmniejszenia wchłaniania. Z uwagi na niski stopień wiązania się dabigatranu z białkami (35%) w celu przyspieszenia eliminacji można zastosować hemodializę lub hemoperfuzję. Zastosowanie osocza świeżo mrożonego (FFP) lub koncentratu zespołu protrombiny (PCC) można rozważyć w przypadku zagrażającego życiu krwawienia, jednak ich skuteczność nie została systematycznie oceniona.

Dane z badania RE-LY sugerują, że dabigatran jest rozsądną alternatywą antagonistów witaminy K również w grupie poddawanej kardiowersji AF. Z 1270 chorych poddanych kardiowersji udar mózgu lub zatorowość systemowa wystąpiły w ciągu 30 dni u 0,3 i 0,8% pacjentów stosujących dabigatran w dawce odpowiednio 150 i 110 mg 2 razy dziennie w porównaniu z 0,6% pacjentów leczonych warfaryną. Różnice nie były istotne statystycznie.

Istnieje wiele pytań i wątpliwości związanych z zastosowaniem nowych doustnych antykoagulantów. W celu uzyskania odpowiedzi zachęcamy do zapoznania się z pełną wersją artykułu i charakterystyką produktu leczniczego. Niestety odpowiedź na część pytań opiera się jedynie na opinii ekspertów.

Thromb Haemost 2012; 107 (5): 838-847

Czy zresuscytowane pozaszpitalne zatrzymanie krążenia jest wskazaniem do pilnej koronarografii?

Na łamach American Journal of Cardiology opublikowano pracę oceniającą korzyści z wykonania pilnej koronarografii u pacjentów po zresuscytowanym nagłym pozaszpitalnym zatrzymaniu krążenia (NZK). Autorzy badania wysunęli hipotezę, że pilna interwencja wieńcowa u pacjentów po NZK może poprawić przeżycie w trakcie hospitalizacji.

Retrospektywnie przeanalizowano wyniki 240 pacjentów hospitalizowanych w latach 1999-2002 w 11 ośrodkach w Seattle w Stanach Zjednoczonych z powodu zresuscytowanego pozaszpitalnego NZK w mechanizmie częstoskurczu komorowego lub migotania komór. W zależności od czasu od przyjęcia, po jakim wykonano koronarografię pacjentów podzielono na grupy pilnej koronarografii (wykonanej w ciągu 6 godzin od przyjęcia do szpitala, n=61) oraz grupy kontrolnej, w której od koronarografii odstąpiono lub wykonano po 6 godzinach od przyjęcia do szpitala (n=179). W analizie stosowano metodę propensity-score w celu kontroli prawdopodobieństwa wykonania koronarografii.

Przeżycie wewnątrzszpitalne było większe w grupie pilnej koronarografii (72 vs 49% w grupie kontrolnej, p=0,001). Interwencję wieńcową wykonano u 38 z 61 pacjentów (62%) w grupie pilnej koronarografii i u 13 z 170 w grupie kontrolnej (p=0,0001). Nie obserwowano natomiast istotnych różnic w obrębie naczyń wieńcowych między pacjentami w grupie pilnej koronarografii a pacjentami z grupy kontrolnej, którym zabieg wykonano. Z podobną częstością stwierdzono >50% zwężenie w obrębie pnia lewej tętnicy wieńcowej (5 vs 2%, p <0,48), >70% zwężenie w odcinku proksymalnym gałęzi przedniej zstępującej (28 vs 20%, p <0,31) oraz chorobę wielonaczyniową (44 vs 35%, p <0,35). Stan neurologiczny był porównywalny w obu badanych grupach. W grupie pilnej koronarografii istotnie częściej występował ból dławicowy przed pozaszpitalnym NZK (38% w grupie pilnej koronarografii vs 24%, p=0,024) oraz uniesienie odcinka ST w elektrokardiogramie wykonanym po resuscytacji (75 vs 20% w grupie kontrolnej, p <0,0001). Wiek chorych, resuscytacja krążeniowo-oddechowa prowadzona przez świadków zdarzenia, wywiad w kierunku interwencji wieńcowych lub udaru mózgu oraz uniesienia odcinka ST dodatnio korelowały z wykonaniem koronarografii zarówno pilnej, jak i odroczonej (>6 h).

Zdaniem autorów wyniki analizy wskazują, że wykonanie pilnej koronarografii (<6 godzin) może poprawić wewnątrzszpitalne przeżycie pacjentów po zresuscytowanym nagłym zatrzymaniu krążenia.

W dyskusji autorzy przypominają pracę Dumas i wsp., w której wykazano, że uniesienie odcinka ST ma małą wartość predykcyjną dla zamknięcia tętnicy wieńcowej u pacjentów ze zresuscytowanym zatrzymaniem krążenia. Dlatego niezależnie od zapisu elektrokardiogramu sugerują wykonać koronarografię, by ocenić naczynia wieńcowe.

Am J Cardiol 2012; 109: 451-454

Circ Cardiovasc Interv 2010; 3: 200-207

Ostre rozwarstwienie aorty w warunkach szpitalnego oddziału ratunkowego – czynniki ryzyka nierozpoznania choroby

Ostre rozwarstwienie aorty (acute aortic dissection, AAD) jest stanem zagrożenia życia. Nierozpoznane i nieleczone obarczone jest dużą śmiertelnością. Każda godzina opóźnienia zmniejsza szanse chorego na przeżycie. Na łamach American Journal of Emergency Medicine opublikowano pracę, której autorzy retrospektywnie ocenili czynniki nierozpoznania AAD w warunkach szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR). Z badań sekcyjnych wynika, że częstość nierozpoznanych przypadków AAD wynosi 28%. Identyfikacja czynników związanych z ryzykiem przeoczenia AAD mogłaby zwiększyć rozpoznawalność tej potencjalnie śmiertelnej choroby.

Do analizy włączono dane 68 pacjentów z ostatecznym rozpoznaniem AAD (63,2% z AAD typu Stanford A). AAD zostało uznane za nierozpoznane, jeśli nie uwzględniano go w diagnostyce różnicowej, gdy nie zlecono odpowiedniej diagnostyki obrazowej lub nie poproszono o konsultację kardiochirurga lub kardiologa w SOR. U 38,2% chorych (26/68 pacjentów) nie rozpoznano AAD w SOR. Alternatywnymi rozpoznaniami dla nierozpoznanego AAD były m.in. NSTEMI, dławica piersiowa, TIA, udar mózgu i omdlenie. W całej grupie z ostatecznym rozpoznaniem AAD u większości chorych (68,3%) nie stwierdzono deficytu tętna ani poszerzenia cienia śródpiersia na radiogramie klatki piersiowej (54,5%). W wieloczynnikowej analizie regresji czynnikami ryzyka nierozpoznania AAD w SOR były: brak stwierdzenia deficytu tętna w badaniu przedmiotowym (iloraz szans [OR] 35,76, 95% PU 3,70-345,334) oraz brak poszerzenia śródpiersia w badaniu rtg klatki piersiowej (OR 33,16, 95% PU 5,74-191,49).

AAD pozostaje wyzwaniem diagnostycznym. Autorzy podkreślają, że brak deficytu tętna i niestwierdzenie poszerzenia cienia śródpiersia na radiogramie klatki piersiowej są wystarczające do wykluczenia AAD. Niezbędne są wtedy dodatkowe badania obrazowe (badanie echokardiograficzne lub metodą tomografii komputerowej).

Am J Emerg Med 2012; 30: 1622-1626

Wartość rokownicza czynności serca u pacjentów z nadciśnieniem tętniczym

Szybka czynność serca jest potwierdzonym czynnikiem ryzyka wystąpienia zdarzeń sercowo-naczyniowych. Autorzy badania opublikowanego na łamach American Journal of Cardiology ocenili wartość rokowniczą czynności serca u pacjentów dużego ryzyka z nadciśnieniem tętniczym oraz wpływ kontroli ciśnienia tętniczego na to rokowanie. Analizą objęto 15 193 uczestników prospektywnego randomizowanego badania o akronimie VALUE, w którym porównano terapię hipotensyjną walsartanem z amlodypiną u pacjentów z nadciśnieniem tętniczym i dużym ryzykiem sercowo-naczyniowym.

Czas obserwacji wynosił 5 lat. Dane dotyczące częstości serca zebrano na podstawie elektrokardiogramów wykonywanych raz w roku. Na podstawie częstości rytmu serca (HR) chorych przydzielono do jednego z 5 kwintyli. Średnia HR w kolejnych kwintylach wynosiła: 1) 54,2±4,1/min, 2) 63,1±2,0/min, 3) 69,4±1,7/min, 4) 76,3±2,3/min, 5) 89,9±8,6/min. Do górnych kwintyli HR istotnie częściej włączono kobiety, osoby z większym wskaźnikiem masy ciała, z wyższym ciśnieniem na początku obserwacji, z cukrzycą i proteinurią. U chorych z HR w niższych kwintylach częściej wywiad w kierunku choroby wieńcowej był dodatni, częściej również przyjmowali oni leki beta-adrenolityczne.

W wieloczynnikowej analizie Coxa skorygowanej o wartość ciśnienia oraz liczne czynniki ryzyka, m.in. wiek, płeć, rasę, wskaźnik masy ciała, stężenie cholesterolu całkowitego, palenie tytoniu, przyjmowanie beta-adrenolityków, wzrost częstości serca o 10 uderzeń na minutę względem wyjściowej HR istotnie zwiększył ryzyko wystąpienia złożonego punktu końcowego (niewydolność serca, nagła śmierć sercowa, zawał mięśnia sercowego, udar mózgu, zgon) (iloraz zagrożeń [HR] 1,16, 95% PU 1,12-1,20, p <0,0001). W porównaniu z grupą chorych z wyjściową HR w najniższym kwintylu złożony punkt końcowy wystąpił istotnie częściej u chorych z HR w najwyższym kwintylu (HR 1,73, 95% PU 1,46-2,04, p <0,0001). Pierwotny punkt końcowy istotnie częściej obserwowano również w każdym z pięciu lat badania u chorych z wyjściowym HR w najwyższym kwintylu w porównaniu z chorymi z niższych kwintyli (dla wszystkich p <0,05). Następnie przeanalizowano wpływ HR mierzonej po roku terapii, kiedy osiągnięto maksymalną redukcję ciśnienia tętniczego. W skorygowanej analizie wieloczynnikowej ryzyko wystąpienia złożonego punktu końcowego w trakcie trwania badania było istotnie większe u chorych z HR mierzonym po roku terapii w najwyższym kwintylu w porównaniu z chorymi z HR mierzoną po roku terapii w najniższym kwintylu (HR 1,53, 95% PU 1,26-1,85). U chorych z niekontrolowanym nadciśnieniem tętniczym czynność serca mierzona po roku terapii w najwyższym kwintylu związana była z 53% wzrostem ryzyka wystąpienia pierwotnego punktu końcowego w porównaniu z łącznym ryzykiem u chorych z HR mierzoną po roku terapii w pozostałych czterech kwintylach (p <0,001). Różnica między kwintylami była również istotna u chorych z prawidłowo kontrolowanym ciśnieniem tętniczym (p=0,002).

Wyniki badania wskazują, że szybka czynność serca jest długoterminowym czynnikiem ryzyka wystąpienia zdarzeń sercowo-naczyniowych u pacjentów dużego ryzyka z nadciśnieniem tętniczym. Prawidłowa kontrola ciśnienia tętniczego nie wpływała na ryzyko związane z HR. Nie wiadomo jednak, czy w tej populacji terapia obniżająca częstość rytmu serca poprawiłaby rokowanie.

Am J Cardiol 2012; 109: 685-692

Wpływ czarnej herbaty na ciśnienie tętnicze krwi – badanie randomizowane

Nadciśnienie tętnicze (NT) jest jednym z głównych czynników ryzyka chorób układu krążenia. W leczeniu i zapobieganiu rozwojowi NT oprócz leków stosowane są metody niefarmakologiczne, do których należy dieta. Herbata jest bogatym źródłem flawonoidów, które mogą korzystnie wpływać na czynność śródbłonka, zwiększając stężenie tlenku azotu i zmniejszając stężenie endoteliny 1.

Autorzy publikacji przedstawili w Archives of Internal Medicine wyniki kontrolowanego placebo badania z podwójnie ślepą próbą oceniającego wpływ regularnego spożycia czarnej herbaty na ciśnienie tętnicze (BP) krwi w całodobowym pomiarze ambulatoryjnym (ABPM). Do trwającego 6 miesięcy badania włączono 95 uczestników w wieku 35-75 lat z wyjściowym skurczowym ciśnieniem tętniczym (SBP) między 115 a 150 mm Hg. Uczestnicy zostali przydzieleni do grupy spożywającej czarną herbatę (3 filiżanki dziennie, odpowiadające ok. 1,5 g herbaty, 0,4 g polifenoli i 96 mg kofeiny) lub grupy placebo odpowiadającego herbacie smakiem i zawartością kofeiny. Grupy były podobne w odniesieniu do wyjściowej charakterystyki klinicznej i demograficznej. W porównaniu z placebo regularne picie czarnej herbaty związane było z mniejszym ciśnieniem skurczowym (SBP) i rozkurczowym (DBP) ocenianymi w ABPM. Po 3 miesiącach różnica BP w porównaniu z grupą placebo wynosiła w grupie pijącej herbatę -2,7 mm Hg dla SBP (95% PU -4,7 do -0,8, p=0,006) i -2,3 mm Hg dla DBP (95% PU -3,6 do -0,9, p <0,001). Po 6 miesiącach różnica BP w porównaniu z grupą placebo wynosiła w grupie pijącej herbatę -2,0 mm Hg dla SBP (95% PU -4,0 do 0,0, p=0,05) i -2,1 mm Hg dla DBP (95% PU -3,5 do -0,7, p=0,003).

Jest to pierwsze randomizowane badanie wykazujące korzystny wpływ regularnego picia czarnej herbaty na BP. Autorzy sugerują, że w skali populacji obniżenie BP o wartości wykazane w badaniu wiązałoby się z 10% zmniejszeniem występowania NT i podobnym zmniejszeniem ryzyka chorób układu krążenia.

Arch Intern Med 2012; 172: 186-188

Dowieńcowa podaż abcyksymabu skuteczniejsza od dożylnej w leczeniu ostrych zespołów wieńcowych z uniesieniem odcinka ST

Antagoniści receptora płytkowego GP IIb/IIIa w wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego dotyczących leczenia ostrych zespołów wieńcowych z uniesieniem odcinka ST (ACS-STEMI) otrzymały wskazanie klasy I u pacjentów dużego ryzyka zgonu i małego ryzyka powikłań krwotocznych poddawanych pierwotnej angioplastyce wieńcowej (pPCI). W jednym z ostatnich badań wykazano poprawę skuteczności leczenia przy podaży abcyksymabu bezpośrednio do tętnicy dozawałowej w porównaniu z dożylnym podaniem leku w trakcie pPCI, czego wcześniej nie odnotowano. W celu porównaniu obu sposobów podaży leku przeprowadzono metaanalizę prospektywnych randomizowanych badań oceniających korzyści i bezpieczeństwo stosowania abcyksymabu u pacjentów z ACS-STEMI.

Podczas przeglądu prac pochodzących z baz MEDLINE, Embase, Cochrane ostatecznie wybrano 4 prace z udziałem łącznie 1148 osób. Kryteria włączenia do badania obejmowały: 1) udział chorych wyłącznie z zawałem z uniesieniem odcinka ST, 2) losowe przydzielenie badanych do dożylnej lub dowieńcowej terapii abcyksymabem, 3) prospektywną ocenę śmiertelności i poważnych niepożądanych zdarzeń sercowych (major adverse cardiac events, MACE). Ostatecznie do grupy dożylnej podaży abcyksymabu włączono 562 uczestników, natomiast do grupy dowieńcowej podaży – 586 osób.

Analiza wykazała istotnie mniejszą śmiertelność w grupie chorych otrzymujących abcyksymab dowieńcowo (1,5 vs 3,6% w grupie abcyksymabu podawanego systemowo, iloraz szans [OR] 0,44, 95% PU 0,20-0,95, p=0,04). Różnice w częstości występowania MACE między grupami były nieistotne (OR 0,59, 95% PU 0,27-1,28, p=0,18). Natomiast zaobserwowano, że MACE występowały istotnie rzadziej u pacjentów, u których wykonano trombektomię aspiracyjną (6,1 vs 16,2% bez trombektomii, OR 0,33, 95% PU 0,18-0,61, p <0,0004).

Autorzy pracy zwracają uwagę, że choć metaanaliza obejmuje stosunkowo małą liczbę badań, są to badania wysokiej jakości. Wyniki analizy sugerują, że chorzy z ostrym zespołem wieńcowym leczonym pierwotną angioplastyką wieńcową odnoszą większe korzyści z dowieńcowego niż dożylnego podania abcyksymabu.

Am J Cardiol 2012; 109: 624-628

Wartość prognostyczna kwasu moczowego w zawale mięśnia sercowego z uniesieniem odcinka ST leczonym pPCI

Zwiększone stężenie kwasu moczowego we krwi jest czynnikiem ryzyka rozwoju choroby wieńcowej. Synteza kwasu moczowego z udziałem oksydazy ksantynowej wiąże się z powstawaniem wolnych rodników tlenowych i stresem oksydacyjnym, a hiperurykemia związana jest ze zmniejszeniem produkcji tlenku azotu przez komórki śródbłonka.

W publikacji na łamach American Journal of Cardiology autorzy przedstawiają wyniki badania oceniającego wpływ stężenia kwasu moczowego we krwi przy przyjęciu do szpitala na krótko- i długoterminowe rokowanie pacjentów z zawałem mięśnia sercowego z uniesieniem odcinka ST (STEMI) leczonym pierwotną przezskórną angioplastyką wieńcową (pPCI). Do badania włączono 2249 chorych ze STEMI leczonym pPCI. Średni czas obserwacji wynosił 24,3 miesiąca. Pacjentów podzielono na grupy dużego (>6 mg/dl u kobiet i >7 mg/dl u mężczyzn, n=606) i małego stężenia kwasu moczowego we krwi (n=1643). Postępowanie farmakologiczne było jednakowe w obu badanych grupach. Pacjenci z hiperurykemią byli starsi (średni wiek 60,5 vs 55,9 roku), częściej wywiad w kierunku nadciśnienia tętniczego i cukrzycy był u nich dodatni, rzadziej natomiast palili tytoń. Osoby w grupie z hiperurykemią cechowały się również mniejszą filtracją kłębuszkową (GFR). Po skorygowaniu względem m.in. płci, nadciśnienia tętniczego, GFR, czasu do reperfuzji oraz frakcji wyrzutowej lewej komory zwiększone stężenie kwasu moczowego było niezależnym czynnikiem predykcyjnym poważnych niepożądanych zdarzeń sercowych zarówno w obserwacji wewnątrzszpitalnej (iloraz szans [OR] 2,03, 95% PU 1,25-3,75, p=0,006), jak i odległej (OR 1,64, 95% PU 1,05-2,56, p=0,03).

Autorzy przekonują, że oznaczanie stężenia kwasu moczowego we krwi jest niedrogim biomarkerem, który może być wykorzystany w stratyfikacji ryzyka chorych ze STEMI poddawanych pPCI. Do wykazania korzyści klinicznych leczenia hiperurykemii u chorych ze STEMI niezbędne są randomizowane badania.

Am J Cardiol 2012; 109: 486-491