Streszczenie
Szczepy te szybko rozprzestrzeniły się na świecie i stanowią obecnie zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Pomimo właściwej antybiotykoterapii do połowy zgonów spowodowanych zakażeniem pneumokokowym dochodzi w trakcie pierwszych 48 h od początku choroby. Zdolność do przełamywania miejscowych mechanizmów wrodzonej odporności pozwala pneumokokom na przedostanie się do krwi (bakteriemia) i rozsiew do narządów. Stosowanie szczepionek przeciwko pneumokokom zmniejsza zjawisko oporności na leki oraz zapobiega zakażeniem inwazyjnym.
W Polsce stosunkowo rzadko określa się czynnik etiologiczny zapalenia płuc. Z danych wynika, że w latach 2005-2007 rejestrowano 550-750 zgonów z powodu zapalenia płuc rocznie, w tym od jednego do kilku zgonów z powodu zapalenia płuc o etiologii pneumokokowej. Jest to oczywiste zafałszowanie sytuacji, gdyż wiadomo, że zakażenia pneumokokowe są najczęstszą przyczyną zapalenia płuc – powodują ok. 45% pozaszpitalnych zapaleń płuc. Szacuje się, że w Niemczech z powodu chorób wywołanych przez pneumokoki rocznie umiera 12 tys. osób, czyli więcej niż w wypadkach komunikacyjnych. Można więc przypuszczać, że w Polsce, proporcjonalnie do wielkości populacji, z powodu zakażeń pneumokokami umiera rocznie ok. 6 tys. osób, czyli więcej niż z powodu raka szyjki macicy (4 tys.).
Liczne badania naukowe wykazują, że szczepienia są najlepszą metodą zmniejszenia chorobowości i umieralności związanej z grypą i wiążą się z niewielkim ryzykiem powikłań. Wielu pracowników ochrony zdrowia nie jest jednak przekonanych do ich stosowania. Grypa i zapalenie płuc są dla nich oswojonym niebezpieczeństwem, natomiast szczepienia budzą lęk i wywołują opór. Lekarze pytani, dlaczego nie zaszczepili się przeciwko grypie, często przywołują te same co pacjenci błędne informacje i mity. Mimo ogromnych kosztów społecznych choroby szczepienia przeciwko grypie wciąż nie są popularne. Corocznie wykonuje się je średnio u 7% populacji, a w grupach ryzyka odsetek ten sięga zaledwie kilkunastu procent.
Można wyróżnić trzy główne bariery na drodze do rozpowszechnienia tych szczepień: niedostateczna wiedza na temat szczepień, obawy co do ich bezpieczeństwa oraz przeszkody ekonomiczno-logistyczne. Pierwsza z barier dotyczy lekarzy i pacjentów. Pacjenci nieświadomi zagrożeń związanych z grypą nie odczuwają potrzeby zaszczepienia się. Częste jest błędne przekonanie, że dzieci ze względu na naturalnie nabytą odporność nie wymagają szczepień. Z kolei lekarze unikają rekomendowania szczepień, gdy nie są pewni zmieniających się zaleceń. Jeśli chodzi o obawy dotyczące bezpieczeństwa, pacjenci boją się ryzyka związanego ze szczepieniem, uznając je za większe niż ryzyko wystąpienia choroby i jej ewentualnych skutków, natomiast lekarze obawiają się odczynów poszczepiennych. Przeszkody logistyczno-ekonomiczne leżące po stronie pacjenta to koszt szczepionki, skomplikowane zalecenia, utrudniony dostęp do lekarza; przeszkody dotyczące lekarzy to brak dostępu do dokumentacji pacjenta, problemy z dostępnością i przechowywaniem szczepionek.
Według CDC (Centers for Disease Control and Prevention) najistotniejsze przeszkody zgłaszane przez pacjentów to niezalecanie szczepień przez lekarzy, nieracjonalny lęk przed zastrzykiem, rozpowszechnienie mitów na temat szczepień, koszt szczepionki i przedstawianie szczepień w złym świetle przez media. Przeszkody zgłaszane przez lekarzy to brak przekonania do szczepień, niepewność co do zaleceń, konieczność prowadzenia dokumentacji oraz stracone okazje (wizyty pacjenta, w czasie których można było poruszyć kwestie szczepień, ale tego nie zrobiono). Innymi istotnymi przeszkodami mogą być: problemy zdrowotne pacjenta wymagające natychmiastowej uwagi, niejednoznaczne zalecenia dotyczące szczepień, brak indywidualnej dokumentacji szczepień, brak materiałów informacyjnych dla pacjentów oraz obawy co do bezpieczeństwa szczepionek.
W USA głównymi barierami ograniczającymi upowszechnienie szczepień przeciwko pneumokokom u osób dorosłych są: zły stan zdrowia uniemożliwiający szczepienie w czasie wizyty u lekarza (39%), brak możliwości ustalenia, czy osoba nie została wcześniej zaszczepiona (30%), niewiedza na temat znaczenia szczepienia (20%) oraz niewystarczające dofinansowanie szczepień (19%). Co ciekawe, więcej zgłaszanych przez lekarzy barier dotyczyło szczepionki pneumokokowej niż szczepionki przeciw grypie (brak indywidualnej dokumentacji szczepień, trudności w wyborze pacjentów ze wskazaniami do szczepienia, niejednoznaczne zalecenia, obawa przed zbyt wczesnym podaniem dawki przypominającej). Co można zrobić, by poprawić sytuację
1. Zwiększenie wiedzy pracowników ochrony zdrowia na temat grypy i zakażeń pneumokokowych
Grypa i zakażenia pneumokokowe są bardziej niebezpieczne, niż zwykło się sądzić. Potwierdzają to dane epidemiologiczne: w USA grypa powoduje 36 tys. zgonów rocznie, czyli cztery razy więcej niż AIDS i zbliżoną liczbę jak rak sutka, najczęstszy nowotwór u kobiet. W Polsce choroby układu oddechowego (zapalenie płuc z gruźlicą) prowadzą do ok. 18 tys. zgonów rocznie, dwukrotnie więcej niż rak sutka (dane GUS za 1998 r.). W przypadku grypy hiszpanki śmiertelność wynosiła 2,5%, co przełożyło się na 20-50 mln zgonów. W czasie pandemii grypy w 1968 r. umieralność była znacznie niższa, mimo to zmarło 2-3 mln chorych na grypę. 2. Zalecanie szczepień przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej
Lekarze stanowią dla pacjentów podstawowe źródło informacji o szczepieniach. W amerykańskich badaniach wykazano, że 79-85% dorosłych zaszczepiłoby się, gdyby zalecili im to ich lekarze. Wykazano też, że większość pacjentów negatywnie nastawionych do szczepień zaszczepiłaby się, gdyby zalecił im to lekarz. Osoby, które nie zaszczepiły się przeciwko grypie lub pneumokokom, najczęściej usprawiedliwiały się (odpowiednio 38% i 57% badanych), mówiąc, że lekarz nie powiedział im, że powinny się zaszczepić.
Lekarze i personel medyczny powinni także szczepić się przeciwko grypie i pneumokokom oraz przekonywać do szczepień swoich bliskich. Nie udowodniono, aby zaszczepienie personelu medycznego przeciwko pneumokokom zmniejszało ryzyko zachorowania pacjentów. Dowiedziono natomiast, że powszechne szczepienie najmłodszych dzieci (szczepionką skoniugowaną) zmniejszyło ryzyko zakażeń u osób starszych (odporność populacyjna). 3. Propagowanie szczepień w społecznościach lokalnych
Jest to zadanie lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej i pielęgniarek zajmujących się szczepieniami. Konsekwentne i spójne postępowanie lekarza oraz pielęgniarki powinno obejmować: częste zachęcanie do szczepień, wyrażanie aprobaty wobec postawy pacjentów, którzy się szczepią, i zwracanie uwagi tym, którzy zaniedbują szczepienia. Autorytet lekarza w społeczności i konsekwentne postępowanie powinny się przełożyć na rozpowszechnienie szczepień.
W przypadku szczepień przeciwko pneumokokom obowiązują te same zasady co przy propagowaniu szczepień przeciwko grypie, ale nie ma potrzeby corocznego przypominania o szczepieniach i wykonywania ich przed sezonem epidemicznym. Należy wyszukiwać pacjentów dotychczas niezaszczepionych. Udowodniono, że propagowaniu szczepień przeciwko pneumokokom sprzyja rozpowszechnianie krótkich, przystępnych materiałów informacyjnych w formie jednokartkowych ulotek. Każda wizyta pacjenta może być dobrym momentem na wykonanie szczepienia, jeśli nie występują przeciwwskazania.
U pacjentów z grup ryzyka bezpieczeństwo stosowania szczepionki polisacharydowej jest takie samo jak u osób zdrowych. Stosowanie tej szczepionki zmniejsza ryzyko bakteriemii pneumokokowej oraz powikłań w czasie epidemii grypy sezonowej. Ze względu na te same grupy ryzyka można wykorzystać masowe szczepienia przeciwko grypie do wykonania pierwotnych szczepień lub do rewakcynacji polisacharydową szczepionką pneumokokową.
Zaszczepienie szczepionką PPV-23 zmniejsza ryzyko zachorowania na zapalenie płuc wywołane przez pneumokoki, śmierci z powodu zapalenia płuc, uogólnienia się zakażenia do zagrażającej życiu postaci bakteriemii i inwazyjnej choroby pneumokokowej oraz hospitalizacji w przypadku zachorowania. Nie mamy dowodów na to, że szczepionka jest skuteczna w zapobieganiu zachorowaniom na zapalenia ucha środkowego lub zapalenie zatok przynosowych.