Streszczenie

Inny niepokojący skutek niekontrolowanej ekspansji badań obrazowych to narastająca ekspozycja pacjentów na promieniowanie jonizujące, mogące w konsekwencji zwiększać ryzyko chorób nowotworowych. Nie możemy jednak zapomnieć o tym, że badania obrazowe całkowicie zmieniły niektóre działy medycyny, np. neurologię. Z kolei korzyści np. z nieinwazyjnej koronarografii są wciąż dyskusyjne. Osobiście zalecałbym zdrowy rozsądek i unikanie owczego pędu w pogoni za nowością. Wykorzystanie zaawansowanych metod obrazowania, takich jak tomografia komputerowa (TK), rezonans magnetyczny (MRI – magnetic resonance imaging) oraz pozytonowa tomografia emisyjna (PET – positron-emission tomography), pozwala ustalić rozpoznanie trafniej i w sposób mniej inwazyjny w przypadku prawie wszystkich narządów. Niestety gwałtowne zwiększenie częstości wykonywania tych badań pociągnęło za sobą wzrost kosztów diagnostyki. Do niedawna były to najszybciej rosnące wydatki związane bezpośrednio z działalnością lekarza w programie Medicare [Medicare jest systemem publicznego ubezpieczenia zdrowotnego w Stanach Zjednoczonych – przyp. red.], dalece przewyższające ogólną inflację w opiece medycznej.
 To gwałtowne zwiększenie kosztów zwróciło uwagę na potrzebę wprowadzenia strategii, które by je ograniczyły. Panuje ogólna zgodność, iż znaczna (choć nie wiadomo dokładnie jaka) część badań obrazowych jest wykonywana niepotrzebnie i nie przyczynia się do polepszenia opieki nad pacjentem. Niepotrzebne stosowanie tego typu badań rzuciło cień na technologie, które są bardzo wartościowe, jeśli wykorzystuje się je w odpowiedni sposób. Jeśli nie uda się zmniejszyć liczby niepotrzebnie wykonywanych badań, mogą zostać wprowadzone strategie, które ograniczą rozwój metod diagnostycznych w przyszłości.
 Do nadmiernego stosowania metod obrazowych przyczyniło się kilka powiązanych ze sobą czynników. Z jednej strony nie ma ścisłych wytycznych dotyczących zastosowania tych metod, a wykonywanie większości badań opiera się na przyzwyczajeniu lub niepotwierdzonych danych. Chociaż nowe technologie obrazowania są oceniane w sposób wyczerpujący dla potrzeb rejestracji, do praktyki klinicznej są wprowadzane po niepełnym sprawdzeniu ich przydatności. Mimo to informacje zamieszczane w internecie, prasie oraz reklamach bezpośrednio skierowanych do konsumenta zachęcają do ich stosowania, uwypuklając korzyści, jakie przynoszą, a pomniejszając znaczenie zagrożeń i kosztów. W rezultacie, pomimo licznych publikacji na temat obaw związanych z możliwymi odległymi skutkami gromadzenia dawki promieniowania przyjmowanego w trakcie badań, pacjenci wywierają presję na lekarzy, domagając się zlecania ich, nawet gdy mało prawdopodobne jest, aby były przydatne.
 Z drugiej strony żądanie wykonania badań obrazowych przez pacjenta idzie w parze z korzyściami finansowymi lekarzy, którzy kupili sprzęt diagnostyczny i dzięki istnieniu w programie Medicare luki legislacyjnej powodującej brak zabezpieczeń przed nadużyciami mogą sami kierować pacjentów na tego typu badania wykonywane w ich własnych gabinetach. Potwierdzono, że ma to wpływ na zwiększenie liczby wykonywanych badań obrazowych. 
 Lekarze często zlecają tego typu badania, chcąc uchronić się przed odpowiedzialnością prawną za ewentualny błąd. Przekazywanie na drogę sądową spraw związanych z nierozpoznaniem poważnej choroby jest powszechne, podczas gdy pozwy sądowe wynikające z nadużywania badań spotyka się niezwykle rzadko. Lekarze – tak jak wszyscy – mają tendencję do przeceniania ryzyka, zwłaszcza kiedy konsekwencje ich błędnego postępowania mogą być poważne. Niedawno opublikowane wyniki badania ankietowego prowadzonego wśród lekarzy z Massachusetts pokazały, iż 28% skierowań na badania diagnostyczne wynika z chęci zabezpieczenia się przed popełnieniem błędu lub oskarżeniem o popełnienie go. Koszt takiego postępowania jest niekiedy potęgowany przez podobne obawy lekarzy interpretujących badania obrazowe, którzy mogą zlecać przeprowadzenie badań dowdatkowych, żeby upewnić się, czy rozpoznanie jest prawidłowe.

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (100 KB)