Streszczenie

Dwa najważniejsze systemy klasyfikacyjne, DSM-IV Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego i ICD-10 Światowej Organizacji Zdrowia, są obecnie aktualizowane po raz pierwszy od lat 90. XX wieku. Badacze i klinicyści wyrażali niezadowolenie z podejścia obowiązującego w DSM-IV i ICD-10, w których zaburzenia składają się z kategorii diagnostycznych definiowanych opisowo na podstawie objawów współwystępujących u różnych osób, uzupełnionych o opcjonalne wymiary nasilenia (łagodny, umiarkowany, poważny) i jeden przekrojowy wymiar oceny funkcjonowania (tzn. ogólna ocena funkcjonowaniana osi V). Przyjmując takie podejście w DSM-III, oparto się na założeniu, że podobnie jak w medycynie ogólnej, zjawisko współwystępowania objawów świadczy o tym, iż obraz kliniczny można tłumaczyć wspólną podstawową etiologią i patofizjologią, a także, że z czasem można będzie poznać czynniki wywołujące poszczególne zaburzenia. Niestety po 30 latach, które upłynęły od publikacji DSM-III, nie udało się zrealizować celu wyjaśnienia patofizjologii. Mimo odkrywania wraz z upływem lat wielu początkowo obiecujących kandydatów, żaden marker laboratoryjny nie okazał się diagnostycznie przydatny w odniesieniu do żadnego rozpoznania w DSM. Do innych dowodów podważających trafność obowiązujących klasyfikacji należą: duża częstość współwystępowania różnych rozpoznań; brak swoistych metod leczenia dla poszczególnych kategorii diagnostycznych; istnienie dowodów na to, że odrębne zespoły mają wspólne podłoże genetyczne oraz duży odsetek osób wymagających wykorzystywania kategorii BNO – bliżej nieokreślonych (not otherwise specified). Niektórzy badacze wyrażali również zaniepokojenie tym, że dalsze wykorzystywanie obowiązującego paradygmatu diagnostycznego wpłynie na zmniejszenie wysiłków badawczych w przyszłości.
Są dwie różne metody weryfikowania nozologii psychiatrycznej: model iteratywny lub przyrostowy, w którym dokonuje się stopniowych, ilościowych zmian przy zachowaniu podstawowych założeń obowiązującego modelu, lub model zmiany paradygmatu,w którym rezygnuje się z obowiązującego obecnie podejścia na korzyść nowego modelu nozologicznego. Autorzy zbadali obydwa podejścia, podali przykłady działania każdego z tych modeli i doszli do wniosku, że mimo dobrze poznanych ograniczeń obowiązującego podejścia, psychiatria nie jest obecnie gotowa na zupełnie nowy paradygmat.

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (200 KB)