Streszczenie

Częstość występowania przewlekłej choroby nerek (PChN) zwiększyła się w ostatniej dekadzie o ok. 20-25%. Szacuje się, że obecnie choroba ta występuje u ok. 15% populacji ogólnej. W Stanach Zjednoczonych u chorych na PChN hospitalizacje ze wszystkich przyczyn odnotowuje się trzykrotnie częściej niż w pozostałej populacji, a koszty leczenia PChN stanowią aż 28% budżetu programu ubezpieczeń medycznych Medicare. Corocznie zwiększa się częstość progresji PChN w kierunku schyłkowej niewydolności nerek (ESRD – end-stage renal disease). W 2007 r. odnotowano 354 takie przypadki na milion osób populacji. Szacuje się, że w 2020 r. w Stanach Zjednoczonych ponad 750 tys. osób będzie wymagało dializoterapii z powodu niewydolności nerek. Wytyczne istnieją, ale świadomość jest niewielka Podjęto kilka inicjatyw mających na celu propagowanie wśród lekarzy wiedzy na temat PChN. Należą do nich działająca z ramienia amerykańskiej National Kidney Foundation (NKF) Kidney Disease Outcome Quality Initiative (KDOQI), w ramach której w 2002 r. opracowano wytyczne leczenia chorych na PChN, oraz projekt Healthy People 2010, którego celem jest zmniejszenie liczby nowych zachorowań na PChN, ograniczenie powikłań choroby oraz niepełnosprawności i umieralności z jej powodu, a także związanych z nią kosztów. Mimo wysiłków kolejne badania wskazują, że wielu lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) nie zna tych wytycznych. Częstym problemem jest ustalanie rozpoznania dopiero wtedy, gdy choroba osiąga stadium schyłkowe, a także niedostateczne leczenie, nawet po ustaleniu rozpoznania, w tym zaniechanie okresowych konsultacji nefrologa oraz niewłaściwe leczenie z powodu chorób współistniejących (więcej o chorobach współistniejących w dalszej części artykułu). Brak wsparcia. Leczenie chorych na PChN jest złożone i trudne, a konsultacja z nefrologiem lub skierowanie do niego pacjenta nie zawsze są możliwe, ponieważ wobec zwiększającej się liczby chorych na PChN dostępność specjalistów jest niewystarczająca. Biorąc pod uwagę liczbę lekarzy szkolących się obecnie w tej specjalności w USA, można przypuszczać, że w przyszłości sytuacja ta nie zmieni się. Lekarze POZ będą więc przejmować coraz większą odpowiedzialność za leczenie tej grupy pacjentów, co wiąże się z podejmowaniem przez nich działań zarezerwowanych dotąd dla specjalistów. Pierwszy krok: badania przesiewowe w kierunku PChN u wszystkich pacjentów Włączenie badania w kierunku PChN do rutynowych badań krwi wykonywanych u wszystkich pacjentów ułatwia wczesne wykrycie, ocenę i leczenie choroby. Badania przesiewowe obejmują oszacowanie wskaźnika przesączania kłębuszkowego (eGFR – estimated glomerular filtration rate) na podstawie stężenia kreatyniny w surowicy, a także pomiar stężenia albumin i białka w moczu. Rozpoznanie utrzymującego się białkomoczu musi być potwierdzone 2-3 nieprawidłowymi odczytami uzyskanymi co najmniej w ciągu 3 miesięcy, ponieważ na wynik tego oznaczenia wpływają takie czynniki, jak gorączka czy wysiłek fizyczny. Pomiar stężenia albumin lub białka całkowitego w dowolnej próbce moczu pozwala uniknąć gromadzenia moczu przez dłuższy czas, czyli dobowej zbiórki moczu. Oznaczanie stosunku stężenia białka całkowitego lub albuminy do stężenia kreatyniny w moczu oraz uwzględnienie wartości progowych dla wieku i płci pozwala wykluczyć większość błędów pomiarów. Zachowanie kontroli nad chorobami współistniejącymi Cukrzyca i nadciśnienie tętnicze. W Stanach Zjednoczonych są to najczęstsze przyczyny PChN, a liczba pacjentów z niewydolnością nerek wywołaną tymi zaburzeniami zwiększa się. PChN wiąże się nie tylko z ryzykiem progresji do schyłkowej niewydolności nerek, lecz również ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia chorób układu krążenia. W badaniach wykazano, że u pacjentów z albuminurią i zmniejszonym eGFR stopniowo zwiększa się ryzyko rozwoju chorób układu krążenia. Zmniejszenie wartości GFR jest niezależnym czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia oraz zgonu, w tym nagłej śmierci u osób z chorobą wieńcową. Wśród chorych na PChN ryzyko zgonu z powodu chorób układu krążenia jest ponadto 100 razy większe niż ryzyko rozwoju schyłkowej niewydolności nerek. Depresja. Jest to kolejne zaburzenie często występujące u chorych na PChN, które w wielu przypadkach nie zostaje rozpoznane. Każda przewlekła choroba sprzyja pojawieniu się depresji, a ryzyko to jest tym większe, im cięższy jest przebieg choroby podstawowej. Wykazano, że 29% pacjentów dializowanych cierpi na depresję, a u 46% występują stany lękowe. Chorzy z depresją gorzej funkcjonują i trudniej im przestrzegać schematów leczenia. Gorsza jakość życia i depresja u pacjentów ze schyłkową niewydolnością nerek wiążą się z cięższym przebiegiem choroby i większym ryzykiem zgonu. Lekarz POZ może łatwo przeoczyć depresję u pacjenta, dlatego badania przesiewowe w tym kierunku powinny być nieodłącznym elementem oceny chorych na PChN.

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (300 KB)