Spis treści
„Medycyna musi być zawsze traktowana jako dobro publiczne, a nie jako towar”
William M. Sullivan1
W drugiej części cyklu „Altruizm to za mało” omówimy szczegółowo najistotniejsze zagrożenia dla profesjonalizmu medycznego i przejawy rozwijających się pod ich wpływem postaw nieprofesjonalnych. Zwrócimy też uwagę na przykłady dylematów profesjonalnych i naruszeń profesjonalizmu, które są w naszym lokalnym kontekście rzadko zauważane i postrzegane jako akceptowalne, co może wpływać na obniżoną
ocenę polskich lekarzy pracujących w innych krajach.
CELE ARTYKUŁU
Po przeczytaniu artykułu Czytelnik powinien umieć:
• wskazać czynniki społeczno-kulturowe, które stanowią zagrożenie dla postaw profesjonalnych
• omówić przemiany, jakie zaszły w podejściu pacjentów i całego społeczeństwa do profesjonalizmu medycznego oraz autonomii i samoregulacji profesji lekarskiej w ciągu ostatnich dziesięcioleci
• wymienić podstawowe przejawy postaw nieprofesjonalnych
• przeprowadzić analizę własnych postaw profesjonalnych, ich przyczyn, uwarunkowań oraz wpływu na pracę zawodową
W pierwszej części artykułu „Altruizm to za mało” zapoznaliśmy Czytelników z definicjami terminów „profesjonalizm” i „profesja” oraz omówiliśmy ich elementy składowe. Przedstawiliśmy też historyczno-socjologiczne uwarunkowania profesjonalizmu, zmiany zachodzące w pojmowaniu profesjonalizmu medycznego wraz z rozwojem nauk medycznych i rozwojem gospodarczo-społecznym oraz zwróciliśmy uwagę na przyczyny wyraźnego wzrostu zainteresowania tą tematyką, zauważalnego w ostatnich latach. Zapoznaliśmy też Czytelników z indywidualnymi modelami profesjonalizmu i koniecznością świadomego rozwijania postaw profesjonalnych od początku edukacji medycznej poprzez wszystkie lata pracy zawodowej. Wyjaśniliśmy, na czym polega transmisja zachowań (nie)profesjonalnych z uczelni do środowiska pracy i ich dalsza modyfikacja w czasie rozwoju zawodowego, oraz poruszyliśmy niezwykle złożony problem wzajemnej zależności profesjonalizmu i życia prywatnego, ze szczególnym zwróceniem uwagi na kwestię związaną z dynamicznym rozwojem nowoczesnych technologii, a zwłaszcza na integrację codziennego życia z wirtualną rzeczywistością internetową.
Tło socjologiczno-historyczne
Wraz z rozwojem medycyny oraz industrializacją i wzbogacaniem się społeczeństwa lekarze uzyskali wysoki status, a w wielu krajach również możliwość osiągania znaczących dochodów. W zamian za to społeczeństwa oczekiwały i oczekują od lekarzy altruizmu i odpowiednich postaw moralnych. Niestety, okazało się, że współcześni lekarze ograniczeni z jednej strony przez perspektywę dużych dochodów, a z drugiej przez różnego rodzaju narzucone regulacje zewnętrzne nie są przygotowani do sprostania wyzwaniom skomercjalizowanego społeczeństwa. Począwszy od lat 60. XX w. nie tylko (jak to opisano w pierwszej części tego cyklu) pacjenci zaczęli wątpić w to, czy głównym celem działań lekarzy jest dobro pacjentów, lecz także socjolodzy badający tę problematykę zaczęli potwierdzać te obawy swoimi publikacjami naukowymi, w których często opisywali i opisują proces rozwoju profesjonalizmu medycznego i łączącej się z nim autonomii oraz prawa do samoregulacji (czyli prawa profesji do ustanawiania dotyczących jej przepisów) jako strategiczne dążenie profesji do uzyskania awansu społecznego poprzez zamknięcie rynku przed konkurencją. 2
Najprościej jest oczywiście obciążyć odpowiedzialnością za wspomniany powyżej upadek wartości samych lekarzy. W rzeczywistości sytuacja jest znacznie bardziej złożona, jeżeli pamiętamy o tym, że wraz z upływem czasu następowało stopniowe ograniczanie prawa profesji medycznej do samoregulacji poprzez rozwój ustawodawstwa dotyczącego opieki zdrowotnej oraz zwiększający się ciągle wpływ gospodarki rynkowej. Warto w tym momencie zwrócić uwagę na związek systemów wynagradzania lekarzy z rozwojem lub też zanikiem postaw profesjonalnych. Systemy te prezentują szeroki zakres form: od wynagradzania za wydajność pracy (uzależnionego od liczby pacjentów oraz od liczby zleconych badań dodatkowych i zastosowanych metod terapeutycznych), poprzez wynagrodzenia uwzględniające jakość wykonywanej pracy, aż do systemów, w których świadomie uzależnia się dochody lekarza od oceny jego postaw profesjonalnych. Jest oczywiste, że w wielu przypadkach system wynagrodzeń stoi w sprzeczności z postępowaniem zgodnym z zasadami profesjonalizmu lub też znacznie je utrudnia. 3
Za kluczowy i jednocześnie wyjątkowo trudny okres w historii profesjonalizmu lekarskiego uznaje się przełom XIX i XX w., kiedy w Wielkiej Brytanii ujawniono szereg skrajnie nieprofesjonalnych zachowań lekarzy, przy czym – jak się okazało – w kilku przypadkach trwały one niewykryte przez wiele lat. Najbardziej znaną postacią na tej tragicznej liście jest Harold Shipman, lekarz, który w ciągu 24 lat uśmiercił ponad 200 osób, a jego przestępcza działalność pozostawała niewykryta, mimo że na początku swojej kariery był oskarżony o posiadanie niedozwolonych substancji i o fałszerstwo. Inni lekarze przestępcy z tego okresu to między innymi Ayling oraz Kerr i Haslam. Informacje na ich temat są łatwe do odnalezienia zarówno w piśmiennictwie fachowym, jak i w ogólnie dostępnych źródłach internetowych. 4
Przypuszczam, że u wielu Czytelników w tym momencie rodzi się uczucie sprzeciwu wobec formułowania jakichkolwiek uogólnień dotyczących całej profesji medycznej na podstawie tego typu tragicznych incydentów. Oczywiście nie należy tych wydarzeń traktować jako zarzutów wobec całej społeczności medycznej, gdyż jak to określa Mary Dixon-Woods: „złe jabłko nie oznacza złego sadu”. Okazało się jednak, że tego typu skrajne transgresje – naruszenia norm społecznych i prawa – wywołały skandal, który zaowocował dokładną analizą zastanej sytuacji w poszukiwaniu słabych ogniw umożliwiających przez wiele lat popełnianie przestępstw członkom profesji, która przecież powinna podlegać skutecznej samoregulacji. Zwrócono wówczas po raz pierwszy uwagę na metody remediacji stosowane przez organizacje profesjonalne, ograniczające się w wielu wypadkach po wykryciu niewłaściwych postaw ich członków do przeprowadzania „cichych rozmów”, udzielania nagan oraz w poważniejszych przypadkach do usunięcia z organizacji osoby dopuszczającej się naruszeń. Kolejnym zauważonym problemem było (i nadal jest) istnienie normy społecznej, która zabrania lub przynajmniej negatywnie ocenia publiczne krytykowanie członka tej samej profesji, czyli w omawianym przypadku lekarza przez lekarza. 4
W ostatnich latach zaczęto też zwracać uwagę na bardzo istotny, a zarazem niebezpieczny aspekt działań mających na celu przywrócenie wartości profesjonalnych. Otóż zazwyczaj prowadzą je sami lekarze, a więc zarówno ocena obecnej sytuacji, jak i planowanie oraz ewaluacja efektów działań naprawczych są widziane z ich wewnętrznej perspektywy. Jak to opisał Roger Collier, parafrazując znanego socjologa Frederica Hafferty’ego: „Zazwyczaj [ruch dążący do przywrócenia profesjonalizmu w medycynie – przyp. red.] składa się z lekarzy cytujących w swoich pracach innych lekarzy piszących na temat profesjonalizmu i tworzących swoje artykuły dla publiczności złożonej z lekarzy zainteresowanych tą problematyką”. Niestety, bardzo niewiele elementów tej wewnętrznej dyskusji podlegało − i często nadal niewiele podlega − ocenie całego społeczeństwa. 5
Mimo że również obecnie nie tylko duża część wiedzy eksperckiej, lecz także metody oceny właściwości postępowania medycznego wykraczają poza umiejętności laików, 4 analiza sytuacji dokonywana przez obserwatorów zewnętrznych wnosi do dyskusji zupełnie inne i bardzo istotne wartości. Lekarze opisujący profesjonalizm zazwyczaj skupiają się na motywach działań oraz zmianie zachowań jednostki, postulując powrót do tradycyjnych wartości altruizmu, a nawet wskazując na konieczność uczenia studentów o dawnych, zapomnianych ideałach, a jednocześnie pomijają problematykę, która odróżnia dawne czasy od współczesności. Tego typu podejście wyrażające tęsknotę za „złotą erą”, która bezpowrotnie przeminęła, jest typowe dla profesjonalizmu nostalgicznego opisanego w poprzednim artykule. Niestety, dawne rozwiązania sprawdzały się jedynie w dawnym kontekście kulturowo-społecznym. Współcześni lekarze nie chcą już w dramatyczny sposób poświęcać swego życia pracy i pacjentom, a zamiast tego chcą odnaleźć odpowiednią równowagę pomiędzy wartościami zapewniającymi profesjonalizm a ochroną prawa do szczęśliwego życia prywatnego. Należy też zwrócić uwagę na fakt, że w czasach, gdy lekarze uzyskali od społeczeństwa przywilej samoregulacji (w Wielkiej Brytanii za datę ustanowienia kontraktu społecznego uznaje się rok 1858, kiedy powołano General Medical Council), ich wiedza była znacznie bardziej ezoteryczna i niezrozumiała dla przeciętnego członka społeczeństwa niż dzisiaj, a przez to ustanawianie regulacji zewnętrznych było znacznie trudniejsze. 6 Dopiero badacze zewnętrzni – socjologowie – zaczęli się zastanawiać nad znaczeniem struktur organizacyjnych i ustawodawstwa oraz rolą wpływów zewnętrznych na postawy profesjonalne, zadając pytanie: „Czy organizacje odpowiedzialne za ochronę zdrowia są przygotowane do promowania postaw profesjonalnych oraz do wykrywania i remediacji postaw nieprofesjonalnych?”. 5
Podsumowując, uważa się, że opisane powyżej zjawiska połączone z liberalizacją gospodarki i zmianą poglądów społecznych na problemy związane z ekspertyzą i oceną ryzyka doprowadziły do konieczności ponownego spisania kontraktu społecznego i przekształcenia relacji opartej na zaufaniu podobnym do tego, jakim obdarzamy przyjaciół, w relację opartą na pewności uzyskanej dzięki zewnętrznym regulacjom prawnym. W efekcie tego przekształcenia liczba tak zwanych członków laickich (lay members) zasiadających w brytyjskiej General Medical Council przekracza obecnie liczbę profesjonalistów. 4, 7 Z nieco bardziej teoretycznego punktu widzenia można dostrzec, że wszystkie opisane powyżej wydarzenia i przemiany prowadzą do powstania modelu profesjonalizmu, który może być nazwany profesjonalizmem obywatelskim (civic professionalism). 1
Tęsknota za „złotą erą”
Niestety, dawne rozwiązania dotyczące profesjonalizmu sprawdzały się jedynie w dawnym kontekście kulturowo-społecznym.
Zagrożenia dla profesjonalizmu
Jednym z podstawowych obowiązków lekarza jest bycie świadomym zagrożeń dla profesjonalizmu, jakie istnieją w codziennej praktyce, a obowiązkiem systemów zdrowotnych – stworzenie sprawnych procedur wykrywania postaw nieprofesjonalnych i ich remediacji. „Project Professionalism” 8 rozwijany od 1995 r. przez American Board of Internal Medicine (ABIM) zwraca uwagę na szereg zagrożeń i ich objawów naruszających wcześniej wymienione cechy charakteryzujące profesjonalizm i dokładnie je opisuje. Omawiając poniżej te zagrożenia zgodnie ze schematem zaproponowanym przez ABIM, świadomie pomijamy odniesienia do naszego lokalnego kontekstu, by zachęcić Czytelników do przemyśleń na ten temat.
Nadużycia władzy
W przypadku profesji medycznej, cieszącej się dużym uznaniem społecznym, szczególnie często występują zagrożenia związane z nadużywaniem wiążącej się z nią pozycji siły. Dotyczy to przede wszystkim interakcji z pacjentami i współpracownikami, zawężonej oceny osób i zdarzeń dokonywanej wyłącznie z własnej perspektywy (tzw. bias error), nadużyć seksualnych oraz naruszenia poufności. Z nadużyciami władzy wiąże się niezmiernie istotne pojęcie tzw. vulnerable populations – grup ludzi szczególnie narażonych na „zranienie”, czyli różnego rodzaju nadużycia, a w przypadku ochrony zdrowia – również na utrudnienia w dostępie do świadczeń zdrowotnych odpowiedniej jakości. Pracownicy ochrony zdrowia powinni być szczególnie wyczuleni na rozpoznawanie przynależności pacjentów do tego typu grup, spowodowanej różnego rodzaju trudnościami z pełną integracją ze społeczeństwem ze względu na czynniki etniczne, kulturowe, geograficzne, genderowe (związane z płcią społeczną) czy też ekonomiczne. Ważne jest też to, że sam stan zdrowia pacjenta oraz informacje, jakimi dysponuje na jego temat lekarz, naruszają równowagę sił pomiędzy nimi i stawiają pacjenta w pozycji osoby narażonej na zranienie. Łatwo jest tu podawać oczywiste przykłady, ale skupmy się przez chwilę na sytuacjach bardziej skomplikowanych. O ile nie budzi wątpliwości fakt, że w czasie trwania relacji terapeutycznej jakiekolwiek relacje o charakterze seksualnym pomiędzy pacjentem i lekarzem nie powinny mieć miejsca, o tyle pytanie, czy etyczny i dopuszczalny jest romans lub też związek pomiędzy lekarzem i byłym pacjentem, jest już o wiele bardziej złożone. Wiele organizacji medycznych dokładnie analizuje w swoich kodeksach takie sytuacje, zwracając uwagę na potrzebę ustalenia, jak dawno zakończyła się relacja profesjonalna i jak długo trwała, jaki był jej charakter (zakres od jednorazowej wizyty u chirurga estetycznego po wieloletnią opiekę psychiatryczną), czy w czasie tej relacji pacjent należał i czy nadal należy do populacji narażonej na zranienie, a w końcu czy istnieje zagrożenie wykorzystania przez lekarza uprzednio zdobytej wiedzy o byłym pacjencie oraz jego zaufania i słabości. 9 Uwzględniając złożoność powyższej sytuacji i specyfikę specjalności, American Psychiatric Association w swoim kodeksie etycznym 10 stwierdza jasno: „Relacja o charakterze seksualnym z obecnym lub byłym pacjentem jest nieetyczna”. Na bardziej ogólnym poziomie w wytycznych brytyjskich „Good Medical Practice” 11 stwierdza się: „Gdy tylko to możliwe, należy unikać otaczania opieką zdrowotną osób, z którymi istnieje bliski związek osobisty”. Omawiając tę kwestię, zbliżamy się do złożonej i wykraczającej poza ramy tego artykułu problematyki kończenia relacji profesjonalnej z pacjentem, gdy to z jego strony doszło do jej naruszenia.
Arogancja
Arogancja, czyli obraźliwe demonstrowanie własnej wyższości i pozycji siły, na wiele sposobów upośledza profesjonalną praktykę: obniża empatię wobec pacjentów i niszczy prawidłową samoocenę potrzeb edukacyjnych oraz umiejętność analizy wydarzeń krytycznych, do których doszło w pracy. Bardzo ciekawe i związane z tym tematem są rozważania dotyczące porównania podstawowych atrybutów charakteryzujących uzdrawiaczy i profesjonalnych lekarzy. W różnicach pomiędzy nimi, a raczej w deficytach pewnych atrybutów charakteryzujących lekarzy (współczucie, opiekuńczość, otwartość), można szukać przyczyny ucieczki niektórych pacjentów w kierunku medycyny alternatywnej.
Chciwość
To mocne określenie dotyczy nie tylko sytuacji, gdy korzyści finansowe stają się dominującym celem pracy lekarskiej, lecz także takich, gdy zbyt wysoką pozycję zajmuje dążenie do sławy, uzyskania odpowiedniej pozycji zawodowej i wiążącej się z nią władzy.
Oszustwa, kłamstwa
Powyższe naruszenia dotyczą zarówno pracy usługowej, jak i naukowej, i znowu obejmują szeroki zakres negatywnych działań, począwszy od oczywistych, takich jak fałszowanie danych lub wyników prac naukowych, aż po sytuacje, w których intencja może być dobra, ale wymiar etyczny czynu pozostaje negatywny (na przykład fałszowanie danych dotyczących stanu pacjenta, aby umożliwić mu dostęp do bezpłatnych świadczeń leczniczych).
Niepełna sprawność lekarza świadczącego usługi medyczne
Problem niepełnej sprawności praktykującego lekarza jest bardzo szeroko omawiany w piśmiennictwie specjalistycznym dotyczącym profesjonalizmu. Do tej kategorii zaliczamy uzależnienia od alkoholu i narkotyków, ale także zaburzenia zdrowia fizycznego i psychicznego. Istotnym utrudnieniem jest fakt, że często osoby niepełnosprawne zawodowo same nie potrafią (lub nie chcą) tej niepełnosprawności dostrzec. Brytyjskie wytyczne „Medical students: professional values and fitness to practise” 12 już na poziomie oceny gotowości studentów do przyznania im prawa wykonywania zawodu za elementy zagrażające tej gotowości uznają niestosowanie się do zaleceń lekarskich, nieumiejętność oceny własnych ograniczeń i brak wejrzenia we własne problemy zdrowotne.
Pojawia się tu problem wyraźnie zaznaczanej w wielu dokumentach odpowiedzialności pracowników ochrony zdrowia za innych członków ich zespołu diagnostyczno-terapeutycznego, kiedy dobro pacjenta musi przewyższać solidarność wewnętrzną, a odpowiedzialność za możliwe wydarzenia krytyczne ponoszą też osoby, które wiedziały wcześniej o istnieniu u współpracownika zagrożeń (np. o uzależnieniu lub o chorobie upośledzającej zdolność do pracy). 11 Naturalna niechęć do bycia pierwszą osobą ujawniającą odpowiednim osobom lub instytucjom informacje o tego typu zagrożeniach i wspomniana wyżej norma społeczna zabraniająca lub przynajmniej negatywnie oceniająca publiczne krytykowanie członka tej samej profesji stanowią istotny problem do przemyślenia i do analizy krytycznych sytuacji, które mogą wystąpić na skutek zatajenia takiej wiedzy. Poczucie konfliktu etycznego pomiędzy ujawnieniem nieprofesjonalnych zachowań a lojalnością wobec współpracownika – kolegi lub koleżanki – łatwo zrozumieć, jednak przypomnienie sobie o wartości nadrzędnej, jaką jest dobro pacjenta, przywraca właściwą hierarchię wartości.
Warto zastanowić się nad pytaniem, ile różnego rodzaju czynników wpływa na podejmowanie lub kontynuowanie pracy przez osoby świadome swojej niepełnosprawności zawodowej (czynniki finansowe, obawa przed utratą pacjentów, źle pojmowane dobro pacjentów, a czasem też ucieczka w pracę przed własnymi problemami, sytuacją domową, samotnością). Omawiając tę tematykę, zbliżamy się do niezmiernie skomplikowanego i bardzo różnie pojmowanego problemu związków pomiędzy życiem prywatnym i zawodowym, który poruszyliśmy w pierwszej części tego cyklu.
Braki w sumienności zawodowej
Zaniedbania tego typu mogą być spowodowane przez nadmiar pracy zawodowej, szereg czynników zewnętrznych, ale też przez wybieranie „najłatwiejszej i najwygodniejszej drogi”.
Konflikt interesów
Problematyce konfliktu interesów w medycynie poświęcane są całe książki, ale chociaż nie jesteśmy w stanie w pełni jej omówić w tym artykule, nie możemy jej pominąć. Zwraca się uwagę na kilka podstawowych kategorii naruszeń profesjonalizmu związanych z konfliktem interesów w codziennej praktyce. Pierwszą z nich jest zlecanie procedur, z których wykonywania lekarz odnosi korzyści finansowe. Nawet jeżeli pierwotnym celem utworzenia na przykład prywatnego laboratorium diagnostycznego lub gabinetu terapeutycznego jest podniesienie jakości świadczonych usług, to wielu badaczy zwraca uwagę na fakt, że efektem takiego działania jest nadmierne zlecanie odpowiednich testów laboratoryjnych lub procedur terapeutycznych.
Po pierwsze – pacjent
Poczucie konfliktu etycznego pomiędzy ujawnieniem nieprofesjonalnych zachowań a lojalnością wobec współpracownika łatwo zrozumieć, jednak przypomnienie sobie o wartości nadrzędnej, jaką jest dobro pacjenta, przywraca właściwą hierarchię wartości.
Drugą kategorią dotyczącą konfliktu interesów jest przyjmowanie różnego rodzaju korzyści od przedstawicieli przemysłu związanego z ochroną zdrowia. Jak wiadomo, korzyści te mogą być bardziej lub mniej oczywiste – od oferowania wartościowych prezentów aż po finansowanie wyjazdów zagranicznych i uczestnictwa w konferencjach naukowych czy też organizowanie różnego rodzaju imprez będących wynagrodzeniem za udział w spotkaniach promocyjnych. Warto zwrócić uwagę, że na przykład według American Society of Internal Medicine wszystkie te sytuacje są nieakceptowalne. Oczywiście w takim momencie większość osób myśli: „Mnie ten problem nie dotyczy, ponieważ doskonale potrafię oddzielić udział w sponsorowanym zjeździe lub korzystanie z otrzymanego od firmy stetoskopu z jej logo od mojej działalności zawodowej, zapisywania leków czy też zlecania procedur”. Gdyby ten tok rozumowania był właściwy, firmy farmaceutyczne nie sponsorowałyby wyjazdów ani nie rozdawałyby prezentów. Jak mówi amerykańskie powiedzenie z lat 40., kiedy wiele barów oferowało darmowe posiłki, ponieważ wiadomo było, że ich zysk i tak wzrośnie dzięki zamawianym do dań napojom alkoholowym: „There ain’t no such thing as a free lunch”, czyli „Nie ma niczego takiego jak darmowy lunch”.
Trzecią istotną kategorią nadużyć związanych z konfliktem interesów jest niewłaściwe lub nadmierne zlecanie procedur lub przepisywanie leków pacjentowi, który w oczywisty sposób musi polegać jedynie na decyzji profesjonalisty. Oczywistym, chociaż wcale niełatwym do rozwiązania problemem jest na przykład przepisywanie leków, które nie mają udowodnionego działania terapeutycznego, tylko po to, żeby u długo czekającego w kolejce na wizytę pacjenta nie wywołać negatywnej reakcji informacją, że w przypadku banalnej infekcji wirusowej, pomimo dokuczliwych objawów, słuszne jest jedynie zalecenie pozostania w domu i odpoczynku. Niestety, poza takimi stosunkowo niegroźnymi, chociaż przynoszącymi ogromne zyski firmom farmaceutycznym, problemami do tej kategorii zalicza się też bardzo trudne sytuacje wymagające zachowania równowagi w stosowaniu metod terapeutycznych, aż po skrajnie złożone decyzje dotyczące podtrzymywania życia.
Rola przepisów i samooceny
Równie istotne znaczenie, jak odpowiednie regulacje prawne i efektywne procedury umożliwiające wykrywanie zachowań nieprofesjonalnych, mają umiejętności krytycznej samooceny i tak zwanej indywidualnej samoregulacji.
Oddzielną kategorię naruszeń stanowią problemy dotyczące prowadzenia badań naukowych, ich aspektów finansowych oraz wpływów ich wyników na korzyści finansowe firm związanych z ochroną zdrowia. W środowisku akademickim obserwuje się też konflikty interesów dotyczące edukacji medycznej i zapewnienia odpowiedniej kontroli nad kontaktami przedstawicieli firm ze studentami oraz nad fundowaniem przez nie sprzętu dydaktycznego czy też stypendiów. 13
Podsumowanie
W podsumowaniu tego artykułu należy zwrócić uwagę na fakt, że równie istotne znaczenie, jak odpowiednie regulacje prawne i efektywne procedury umożliwiające wykrywanie zachowań nieprofesjonalnych, mają umiejętności krytycznej samooceny i tak zwanej indywidualnej samoregulacji, które implementowane odpowiednio od początku edukacji medycznej umożliwiają rozwój wszystkich trzech form (intrapersonalnej, interpersonalnej i społecznej) gałęzi profesjonalizmu. 14
Strategiami rozwoju umiejętności krytycznej samooceny ściśle wiążącymi się z tak zwanymi umiejętnościami generycznymi, w tym również uznawanymi przez Unię Europejską za kluczowe strategiami kształcenia się przez całe życie, zajmiemy się w kolejnej, trzeciej części tego cyklu. Opiszemy w niej również niektóre wymagania dotyczące postaw profesjonalnych obowiązujące w krajach Unii Europejskiej, metody ich oceniania i rozwiązania stosowane w przypadku wykrycia naruszeń profesjonalizmu oraz zasady szkolenia przed- i podyplomowego z zakresu profesjonalizmu medycznego. Jak zwykle z zainteresowaniem przeczytamy komentarze Czytelników na temat treści zawartych w tym artykule i zapoznamy się z Państwa propozycjami dotyczącymi problemów szczególnie istotnych i wartych omówienia w kolejnych tekstach.
Następny artykuł: