Streszczenie

OSTATNIE ODKRYCIA

Mimo braku dowodów I klasy pojawia się coraz więcej danych świadczących o tym, że rozległe wycięcie glejaka w niskim stopniu złośliwości umożliwia wydłużenie czasu przeżycia chorych. Zastosowanie metod czynnościowego mapowania ośrodków korowych i podkorowych pozwala indywidualnie dostosować zakres resekcji, ograniczając tym samym ryzyko wystąpienia trwałych ubytków neurologicznych do mniej niż 2%. Również jakość życia może się poprawić dzięki zmniejszeniu częstości występowania napadów padaczkowych i zastosowaniu rehabilitacji.

PODSUMOWANIE

Główną metodą leczenia chorych na glejaki w niskim stopniu złośliwości jest obecnie wczesne wykonanie operacji. Rozważa się również przeprowadzenie ponownej operacji, o szerszym zakresie niż pierwsza, która jest możliwa dzięki reorganizacji ważnych czynnościowo obszarów mózgu i zmniejszaniu masy guza za pomocą leczenia neoadiuwantowego, zwłaszcza chemioterapii. Następnym krokiem jest lepsza ocena jakości życia chorych i dalsza jej poprawa oprócz wydłużenia czasu przeżycia, czyli rozwój neuroonkologii czynnościowej.

SŁOWA KLUCZOWE

operacja z wybudzeniem chorego, plastyczność mózgu, czynnościowe mapowanie mózgu, glejaki w niskim stopniu złośliwości, jakość życia

WPROWADZENIE

Występujące u dorosłych rozlane półkulowe glejaki w niskim stopniu złośliwości, tj. glejaki w II stopniu złośliwości według WHO (grade II glioma; G2G), nie powinny być nadal uznawane za zmiany łagodne, lecz za guzy przednowotworowe. Ich przebieg kliniczny jest zawsze początkowo bezobjawowy, po czym następuje rozwój agresywnego guza wywołującego objawy. Wykonywane seryjnie badania MR wykazały, że przed zezłośliwieniem wzrost wszystkich G2G jest stały, a liniowy przyrost średnicy guza wynosi rocznie około 4 mm. Stwierdzono też odwrotną zależność między tempem wzrostu nowotworu a przeżyciem. Szybkość wzrostu G2G koreluje też ze zwiększeniem stopnia złośliwości. Zwiększenie szybkości przyrostu objętości guza ułatwia wyłonienie chorych, których nowotwór stwarza duże ryzyko wczesnego złośliwienia. Przewidywanie transformacji złośliwej ułatwiają też zmiany względnej objętości krwi przepływającej przez mózg, oceniane na podstawie dynamicznego przepływowego badania MR, a także stwierdzenie występowania mleczanów podczas spektroskopii MR. Co ciekawe, w przeprowadzonym niedawno badaniu stwierdzono, że niejednolitemu i nieznacznemu wzmocnieniu kontrastowemu nie towarzyszy pogorszenie rokowania.
Lepsze zrozumienie naturalnego przebiegu G2G, możliwe m.in. dzięki postępom biologii molekularnej, przyczyniło się do zmiany postępowania z chorującymi na nie z klasycznego czujnego wyczekiwania na wczesne podejmowanie leczenia. Coraz rzadziej stosuje się jednak wczesną radioterapię z uwagi na zniechęcające wyniki przeprowadzonego w Europie randomizowanego badania, podczas którego nie stwierdzono, by znamiennie wydłużała ona przeżycie. Ponadto u chorych na G2G radioterapia może się przyczyniać do występowania zaburzeń poznawczych. Mimo coraz częstszych wyników potwierdzających wpływ chemioterapii na G2G ostateczne uznanie jej skuteczności, a zwłaszcza ustalenie optymalnego czasu jej stosowania, wymaga dłuższej obserwacji chorych. Postępowanie zgodne z dobrze znaną w onkologii zasadą cytoredukcji oraz wykorzystanie nowych technik i osiągnięć chirurgii umożliwiło uzyskanie korzystniejszego stosunku korzyści do ryzyka, co sprawiło, że chirurgiczne wycięcie guza jest obecnie leczeniem pierwszej linii chorych na G2G.

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (400 KB)