Streszczenie

OSTATNIE ODKRYCIA

W badaniach klinicznych ocenia się obecnie nowe metody leczenia ukierunkowanego na molekularne punkty uchwytu, w których opracowaniu wykorzystano niektóre z dobrze znanych właściwości biologicznych nowotworów neuroendokrynnych, takie jak występowanie receptorów dla somatostatyny i innych peptydów oraz dla kinazy tyrozynowej, a także fakt, że są to guzy bogato unaczynione. Ostatnie wyniki badań II i III fazy wskazują na antyproliferacyjny wpływ sunitynibu, inhibitora kinazy tyrozynowej o wielu punktach uchwytu, w odniesieniu do NET. W rakowiakach i nowotworach neuroendokrynnych trzustki wykazano również aktywność przeciwnowotworową pochodnej rapamycyny, ewerolimusu, będącego inhibitorem celu rapamycyny w komórkach ssaków. Obiecujące są wyniki stosowania dwóch doustnych leków, temozolomidu i kapecytabiny, które mogą zastąpić programy leczenia opartego na streptozotocynie. Ze względu na spodziewaną skuteczność inhibitorów angiogenezy oceniano bewacyzumab kojarzony z innymi lekami. Za dobrze tolerowane i skuteczne uważa się analogi somatostatyny znakowane izotopami promieniotwórczymi, nadal jednak nie określono, kiedy należy je stosować. Oceny wymagają również ich odległe działania niepożądane.

PODSUMOWANIE


W prowadzonych ostatnio badaniach II fazy oceniano bardzo obiecujące nowe metody leczenia chorych na NET. Badania III fazy mają na celu potwierdzenie ich skuteczności, jak również opracowanie optymalnych schematów leczenia skojarzonego z nowymi lekami. Najkorzystniejsze byłoby określenie czynników pozwalających przewidzieć odpowiedź terapeutyczną. Nowe definicje odpowiedzi na leczenie stwarzają konieczność uważnego monitorowania z wykorzystaniem markerów biologicznych oraz badań obrazowych, w tym również czynnościowych. Należy też uzyskać potwierdzenie, że nowe metody leczenia rzeczywiście wydłużają czas przeżycia chorych.

SŁOWA KLUCZOWE

inhibitory angiogenezy, chemioterapia, inhibitory celu rapamycyny u ssaków

WPROWADZENIE

Nowotwory neuroendokrynne (NET) występują rzadko i stanowią 1-2% wszystkich nowotworów złośliwych, choć wyniki ostatnich badań świadczą, że są one rozpoznawane coraz częściej. Zgodnie z klasyczną klasyfikacją wśród NET wyróżniano rakowiaki i guzy neuroendokrynne trzustki (pancreatic endocrine tumors, PET). Z kolei rakowiaki, w zależności od umiejscowienia guza pierwotnego, dzielono na wywodzące się z okolic górnej części przewodu pokarmowego (foregut – płuca, grasica, żołądek i dwunastnica), środkowej (midgut – jelito czcze, jelito kręte, wyrostek robaczkowy i bliższy odcinek okrężnicy) oraz dolnej (hindgut – dalszy odcinek jelita grubego i odbytnica). Wiele NET wydziela hormony lub peptydy, które mogą stanowić przyczynę uciążliwych dolegliwości, np. zespołu rakowiaka. Choć większość NET ma charakter złośliwy, są to zwykle nowotwory o stosunkowo powolnym tempie wzrostu. Niektóre z nich cechują się jednak agresywnym przebiegiem, co uwzględniono w kryteriach nowej klasyfikacji opracowanej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Nowa klasyfikacja, a także ocena zaawansowania przerzutów w węzłach chłonnych według European Neuroendocrine Tumor Society oraz American Joint Committee on Cancer, pozwalją na lepsze określenie stopnia złośliwości i zaawansowania NET. Większość NET zalicza się do grupy 2 według WHO, co oznacza, że są to dobrze zróżnicowane raki neuroendokrynne.
Standardowe leczenie zachowawcze chorych na NET polega na podawaniu długo działających analogów somatostatyny (oktreotydu i lanreotydu) oraz interferonu alfa (IFNα), które pozwalają na opanowanie objawów związanych z aktywnością hormonalną guzów. Stosowane są także leki cytotoksyczne (streptozotocyna, adriamycyna, 5-fluorouracyl [5-FU] i dakarbazyna) u chorych na zaawansowane nowotwory neuroendokrynne trzustki, embolizacja tętnicy wątrobowej u chorych z przerzutami do wątroby oraz napromienianie ukierunkowane na receptory peptydów (peptide receptor radiotherapy, PRRT). Wyniki kilku przeprowadzonych ostatnio badań wskazują na poprawę zmiennych przeżycia w porównaniu z wcześniejszymi opracowaniami, przy czym średni wiek chorych w chwili ustalania rozpoznania nie był młodszy. Poprawę przeżycia można zatem wiązać z metodami leczenia wprowadzonymi w ostatnich dwóch lub trzech dziesięcioleciach.

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (300 KB)