Streszczenie
Wydaje się, że jesteśmy o krok bliżej do spełnienia od dawna zapowiadanych obietnic związanych z badaniami genetycznymi dotyczącymi złożonych ludzkich zachowań. Opublikowano badania wskazujące na zwiększającą się liczbę genów kandydujących związanych z zaburzeniami psychicznymi, których wyniki zostały powtórzone przez inne zespoły badawcze. Badania sondażowe z udziałem chorych i w grupach losowych wykazały istotne zainteresowanie dostępem do badań genetycznych w celu przewidywania lub częściowego wyjaśniania stanu zdrowia psychicznego danej osoby. Ostatni artykuł w British Journal of Psychiatry opisuje jedno z pierwszych badań retrospektywnych dotyczących konsekwencji uzyskania informacji genetycznych dotyczących ryzyka depresji związanej ze stresem (przyszła depresja).
Na razie jednak czegoś brakuje. Chociaż etyczne aspekty psychiatrycznych badań genetycznych i ich zastosowania kliniczne były omawiane w piśmiennictwie, prezentowane są ogólnikowe, prospektywne i spekulacyjne poglądy. Z paroma wyjątkami w niewielu dostępnych artykułach analizowano etyczne aspekty badań genetycznych dotyczących ryzyka depresji. Nie opublikowano szczegółowej etycznej analizy powtarzających się wyników badań ani klinicznego zastosowania testu w kierunku genu 5-HTT.
Te braki w piśmiennictwie są interesujące, biorąc pod uwagę, że test w kierunku 5-HTT jest od pewnego czasu dostępny. Możliwe, że nie pojawiły się żadne nowe zagadnienia etyczne po omówieniu tych, które wyłoniły się już wcześniej. Zagadnienia, takie jak wyjątkowość genetyczna, determinizm genetyczny, komunikacja rodzinna i „prawo do niewiedzy”, są oczywiście interesujące, nie dotyczą jednak wyłącznie genetyki psychiatrycznej. Przejście od genetyki mendlowskiej do bardziej złożonej może jednak wymagać ponownego przeanalizowania zagadnień etycznych, zintegrowania etycznych aspektów czynników genetycznych, klinicznych i środowiskowych. Możliwe również, że psychiatria jest wyjątkową dziedziną medycyny, ponieważ uwzględnia wzajemne interakcje wartości, nauki i oceny klinicznej. Wykorzystywanie danych molekularnych do wyjaśnienia czegoś, co niektórzy mogą postrzegać jako „prawdziwe ja”, może utrudniać samopoznanie.