Streszczenie

24 listopada 2009 roku obchodziliśmy sto pięćdziesiątą rocznicę opublikowania dzieła Karola Darwina „O pochodzeniu gatunków”. Jaki jest wpływ Darwina na psychiatrię? Wielu autorów słusznie uznawało, że pojęcie ewolucji wywarło znaczny wpływ na rozwój psychiatrii, podobnie jak na rozwój wszystkich nauk biologicznych. Jest to ważne, jednak zbyt mało jednoznaczne, aby mogło być źródłem bezpośredniego zainteresowania.

Objaw omega

Choroby, na które cierpiał Darwin, przykuwały uwagę wielu obserwatorów. W ciągu swojego długiego życia Darwin przejawiał zmieniającą się mieszaninę zaburzeń organicznych, zaburzeń somatyzacyjno-hipochondryczych oraz wyraźnych zaburzeń nastroju. Cecha ta łączyła go z wieloma wielkimi schorowanymi postaciami XIX wieku, takimi jak siostra Henry’ego Jamesa, Alice, lub obiektami fascynacji diagnostycznej, jak Anna O. i Napoleon dla Josefa Breuera. Wzdęcia i wymioty, na które cierpiał Darwin, czyniły go oczywiście obiektem retrospektywnych spekulacji lokalnej małomiasteczkowej społeczności, która zadawała sobie pytanie: Co jest nie tak z Darwinem? Te niekończące się, intrygujące spekulacje dotyczące charakteru zaburzeń, na które cierpiał Darwin, przyćmiły znaczenie jego wkładu w psychiatrię.
Rzeczywisty wpływ Darwina na naukę psychiatrii wydaje się leżeć nie w „O pochodzeniu gatunków”, ale w jego często niedocenianej pracy „Ekspresja emocji u ludzi i zwierząt”, publikowanej w 1872 roku. Darwin opisał tam zjawisko określone później mianem omega melancholicum lub „objawem omega”, wyraz twarzy obejmujący marszczenie skóry powyżej nosa i między łukami brwiowymi, powodujący powstanie zmarszczek przypominających kształtem grecką literę omega. Taki wyraz twarzy wydaje się charakterystyczny dla choroby melancholicznej.

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (500 KB)