Streszczenie

Nerwice w systemach diagnostycznych

Zacznijmy od jednego z obowiązujących w obecnej psychiatrii paradygmatów – paradygmatu systemów diagnostycznych. W dużym uproszczeniu mówi on, że nie ma chorób poza systemem diagnostycznym, czyli żeby jakieś zaburzenie lub choroba mogły być rozpoznawane i leczone, muszą mieć swoje miejsce i kryteria diagnostyczne w systemie. W ten sposób co jakiś czas na skutek arbitralnej umowy środowisk fachowych, społecznych i biznesowych pewne zaburzenia odpowiednio znikają lub pojawiają się w polu widzenia lekarzy i terapeutów, co oczywiście nie znaczy, że ich obiektywna obecność w świecie lub stopień wywoływanego nimi cierpienia i niesprawności w jakikolwiek sposób się zmieniają. Zintegrowane systemy diagnostyczne – ICD i DSM, oddalając się od tradycyjnego przyczynowo-skutkowego spojrzenia na etiologię zaburzeń psychicznych, skoncentrowały się raczej na ich symptomatologii i dynamice, co w przypadku nerwic zaowocowało wyraźną marginalizacją i rozproszeniem w systemie. Dla przykładu – funkcjonujące przez wiele lat niejasne pojęcie nerwicy depresyjnej zastąpiono równie niejasnym i wieloznacznym pojęciem dystymii, a np. dość dobrze zdefiniowaną psychodynamicznie nerwicę anankastyczną zastąpiła rozległa kategoria diagnostyczna – zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych (OCD), ewoluująca w jeszcze rozleglejszym i mniej jasnym koncepcyjnie kierunku spektrum OCD. Tabela 1 przedstawia zestawienie jednostek diagnostycznych wg ICD-10, pod którymi kryją się różne, tradycyjne nazwy nerwic.

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (200 KB)