Streszczenie
Słowa kluczowe: zaburzenia ja, depersonalizacja, fazy przejściowe, psychopatologia, fenomenologia
Od dawna zaburzenia Ja są grupą objawów o istotnym znaczeniu w diagnozowaniu schizofrenii. Kurt Schneider po raz pierwszy nazwał zaburzeniami Ja takie objawy, jak poczucie oddziaływania, bycia sterowanym i owładniętym przez innych. Wciąż jednak zbyt mało uwagi poświęcano ich wyraźniejszemu oddzieleniu od objawów depersonalizacji neurotycznej, na co wskazuje przypisywanie przeżyć depersonalizacji do zaburzeń Ja w większości niemieckojęzycznych podręczników psychiatrii i systemie AMDP (Arbeitsgemeinschaft für Methodik und Dokumentation in der Psychiatrie, Grupa robocza do spraw metodyki i dokumentacji psychiatrycznej), bez jasnego odgraniczenia zaburzeń Ja od innych objawów psychopatologicznych. W ten sposób przeżycia obcego oddziaływania opisywane są jako depersonalizacja, zabierania myśli jako zaburzenia myślenia, odczucia oddziaływania cielesnego jako omamy dotykowe. Huber umieścił zaburzenia Ja w sąsiedztwie automatyzmów myślowych. W ICD-1011 objawy takie jak nasyłanie myśli, zabieranie myśli, rozgłaśnianie (dosłownie: rozprzestrzenianie) myśli z ugłośnieniem myśli są ujęte razem, a przeżycia bycia sterowanym przypisane zostały do urojeń. Natomiast w klasyfikacji DSM-IV taki konstrukt jak zaburzenia Ja nie występuje. Zabieranie myśli, nasyłanie myśli, odczucia oddziaływania cielesnego przypisane są, tak jak przeżycia sterowania, do dziwacznych objawów urojeniowych, dzięki czemu mają szczególną wartość diagnostyczną. W piśmiennictwie angloamerykańskim takie terminy, jak „influenced”, „made”, passivity thinking”, „thought alienation”, „diffusion of thoughts” lub „passivity phenomena” odzwierciedlają mniej więcej coś w rodzaju zaburzeń Ja, jednak przez różnych autorów są różnie używane. Jednocześnie istnieje szeroki „obszar przejściowy” między objawami nasyłania i rozgłaśniania myśli, a omamami słuchowymi i urojeniami. W Stanach Zjednoczonych Pawar i Spence w badaniu ankietowym stwierdzili, że 60% psychiatrów utożsamia rozgłaśnianie (dosłownie: rozprzestrzenianie) myśli z ugłośnieniem myśli czyli omamami słuchowymi. Rozgłaśnianie myśli Andreasen opisuje w Skali oceny objawów pozytywnych (SAPS) następująco:
Badany wierzy, że jego myśli są rozgłaszane, dzięki czemu on sam lub inni mogą je słyszeć. Czasami badany odbiera swoje myśli jako głos na zewnątrz swojej głowy – co jest omamem słuchowym i jednocześnie urojeniem.
W dalszej części artykułu zostaną przedstawione niektóre ważne historyczne poglądy dotyczące rozumienia zjawisk, połączonych później przez Kurta Schneidera w jedną grupę zaburzeń Ja. Nowa metodologia klasyfikacji objawów psychopatologicznych i kierunek fenomenologiczny zapoczątkowany przez Jaspersa pozwoliły Kurtowi Schneiderowi podjąć próbę dalszego różnicowania objawów psychotycznych i niepsychotycznych. Zdawał sobie sprawę z dylematów, które niezmiennie mają znaczenie dla psychopatologii. Rozwój psychopatologii fenomenologicznej dzięki wyróżnianiu kolejnych faz przejściowych doprowadził do dalszego różnicowania granicznych przeżyć psychotycznych oraz ponowienia pytania o wspólne cechy tych przeżyć. Przedstawione dociekania mają przede wszystkim znaczenie kliniczne, jednak są również istotne z punktu widzenia obecnego rozumienia świadomości i teorii Self w filozofii, neurobiologii, psychologii poznawczej i psychopatologii.