Praktyka kliniczna

Bezobjawowy krwinkomocz – diagnostyka w kierunku guzów układu moczowego

Dr n. med. Krzysztof Tupikowski

Katedra i Klinika Urologii i Onkologii Urologicznej

Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

Adres do korespondencji: Dr n. med. Krzysztof Tupikowski, Katedra i Klinika Urologii i Onkologii Urologicznej, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, Uniwersytecki Szpital Kliniczny, ul. Borowska 213, 50-556 Wrocław, email: krzysztof.tupikowski@umed.wroc.pl

Bezobjawowy krwinkomocz jest dość często stwierdzanym odchyleniem w badaniu moczu. Wymaga on reakcji ze strony lekarza, gdyż może być objawem poważnych patologii układu moczowego, w tym nowotworów. Po wykluczeniu łagodnych przyczyn krwinkomoczu obowiązuje nas diagnostyka w kierunku guzów układu moczowego, w postaci oznaczenia kreatyniny i przesączania kłębuszkowego, cystoskopii i badań obrazowych (uroTK). W przypadku utrzymywania się krwinkomoczu pomimo braku ewidentnych patologii w badaniach dodatkowych, powinno się je powtarzać co trzy-pięć lat, szczególnie w grupach wysokiego ryzyka rozwoju nowotworów układu moczowego.

Jako krwinkomocz określamy obecność trzech lub większej liczby czerwonych krwinek w prawidłowo pobranym i przygotowanym preparacie osadu moczu oglądanym pod dużym powiększeniem (400 x).[1]

Częstotliwość występowania tego objawu jest różna w zależności od wieku, płci, przyjętej definicji, częstotliwości powtarzanych badań i poszczególnych populacji, m.in. grup ryzyka takich jak palacze tytoniu itp. Analiza ponad 80 tys. osób włączonych do badań profilaktycznych wykazała występowanie tego objawu u 2,4 do nawet 31,1 proc., z najwyższym odsetkiem u mężczyzn po 60. r.ż. aktualnie bądź w przeszłości palących tytoń.[2-19] Zaobserwowano ponadto zwiększony odsetek pozytywnych wyników w próbkach zbadanych ponownie.[2-7] Przytoczone badania wykazały, że zaledwie 2,6 proc. chorych (0-25,8 proc.) z krwinkomoczem będzie miało zdiagnozowany nowotwór dróg moczowych. Wyższe współczynniki notowano u chorych z grup ryzyka (tab. 1).

Prawidłowe pobranie próbki

Krwinkomocz może mieć zasadniczo dwa źródła: urologiczne oraz nefrologiczne i oczywiście może być fałszywym objawem w postaci zanieczyszczenia prawidłowej próbki moczu. Stąd istotne znaczenie ma właściwe pobranie moczu do badania i wykluczenie zanieczyszczeń. Mocz powinien być pobrany z tzw. środkowego strumienia, tj. pierwsza porcja moczu winna zostać oddana do toalety, druga do oznakowanego wcześniej pojemnika (dane chorego, data i godzina pobrania), zaś reszta do toalety. Przed oddaniem moczu powinno się u mężczyzn odciągnąć napletek, delikatnie umyć żołądź i ujście cewki moczowej. Kobiety powinny z kolei rozchylić wargi sromowe, przemyć okolice ujścia cewki moczowej i oddać mocz, w celu uniknięcia zanieczyszczeń z okolicy krocza (np. krwią menstruacyjną). Do analizy krwinkomoczu nie powinno się wykorzystywać moczu długo przebywającego w pęcherzu moczowym (np. z pierwszej porannej mikcji) bądź po dużym wysiłku fizycznym lub współżyciu seksualnym.[20,21] Należy także zwrócić uwagę na rozcieńczenie, ponieważ w moczu o niskiej osmolalności (< 308 mOsm) większość erytrocytów ulega lizie i stąd ich liczba może być zaniżona.[22]

Pełna wersja artykułu omawia następujące zagadnienia:

Diagnostyka – krok po kroku

Otrzymanie nawet pojedynczego pozytywnego wyniku badania pod kątem obecności krwinkomoczu wymaga podjęcia kroków w celu wyjaśnienia jego przyczyn (ryc. 1).

Kiedy jest konieczna dalsza obserwacja, a kiedy nie

U chorych, którzy mieli w przeszłości przewlekły krwinkomocz, zostali poddani odpowiedniej diagnostyce z negatywnym wynikiem i u których nie stwierdzono ponownego [...]