Na ważny temat

Samospalenie – czy jest życie po życiu?

O znaczeniu aktu samospalenia w polityce, kulturze i życiu społecznym z prof. dr. hab. Brunonem Hołystem, kryminologiem i suicydologiem, rozmawia Anna Hucko.

PpD: Pierwszy udokumentowany akt samospalenia na tle politycznym, jaki miał miejsce w Europie, wydarzył się na terenie Polski pod zaborem rosyjskim w 1841 roku. Prof. Michael Biggs z Uniwersytetu w Oksfordzie stworzył listę aktów samospalenia motywowanych politycznie, do jakich doszło na całym świecie od 1948 roku. Najwięcej samospaleń dokonano w Chinach, Indiach, sporo w USA, pojedyncze przypadki miały miejsce w Szwajcarii, Niemczech i we Włoszech. W Polsce samospalenia dokonało pięć osób, w tym trzy po roku 2000. Są jednak kraje, w których taki akt nigdy nie miał miejsca.

Prof. dr hab. Brunon Hołyst: Nie znajdziemy wyjaśnienia dla tej kwestii. W Polsce samospalenie jest zjawiskiem niezwykle rzadkim, zarówno jeśli chodzi o metodę protestu, jak i przyczynę śmierci samobójczej. Na tle wszystkich samobójstw akty samospalenia stanowią bardzo mały odsetek.


PpD: Odwołując się do pana doświadczenia pracy w Indiach, gdzie dochodzi do wielu aktów samospalenia – od 1948 zmarło w ten sposób 31 osób protestujących, ostatnia w lipcu tego roku – udałoby się zdefiniować czynniki przekładające się na skłonność do podejmowania tak dramatycznych decyzji?


B.H.: W przypadku Indii aspekt religijny jest bardzo ważny – wierzy się, że taka śmierć zapewnia lepsze warunki życia wiecznego. Ale nie bez znaczenia pozostaje też aspekt ekonomiczny i problem biedy. Niewykluczone, że członkowie rodziny mogą liczyć na finansową rekompensatę po śmierci bliskiej osoby. Taka motywacja pojawia się też w przypadku terrorystów – zamachowcy samobójcy zakładają rodziny krótko przed planowanym atakiem, zapewniając w ten sposób byt wdowie i dzieciom, którym należy się odszkodowanie za ich męczeńską śmierć. Trudno jednak o generalizujące wnioski. Moja praktyka – a zajmuję się tematem samobójstw przeszło 60 lat – dowodzi, że każde samobójstwo jest przypadkiem indywidualnym.


PpD: W jakich aspektach i kategoriach możemy myśleć o samospaleniu Piotra Szczęsnego?


B.H.: Socjologicznym i edukacyjnym, ale za jakiś czas na pierwszy plan wysunie się aspekt polityczny. Obecnie powinniśmy się skupić na przekazie podkreślającym afirmację życia oraz na zmniejszeniu zakresu wiktymizacji w wyniku aktów samobójczych, w szczególności dokonanych poprzez samospalenie.


PpD: Śmierć Piotra Szczęsnego i inne akty samospalenia będące protestem przeciw sytuacji politycznej można nazwać samobójstwami altruistycznymi?

B.H.: Na pewno nie są to akty egoistyczne. Altruistyczne są w tym sensie, że osoby, które ich dokonują, zostawiają pewne przesłanie dla swojego otoczenia, środowiska, społeczeństwa, z którym czują się głęboko związane – Piotr Szczęsny również zost...