Aktualności naukowe

Nowe rzeczy pod słońcem?

prof. dr hab. n. med. Łukasz Święcicki

II Klinika Psychiatryczna, Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

Z pewnością pojawiają się nowe rzeczy pod słońcem albo przynajmniej – prawdopodobnie się pojawiają. Ale w psychiatrii spotykam się z tym zjawiskiem nieco rzadziej. Pewnie to jakieś konserwatywne zaślepienie moje. W najnowszym numerze „Journal of Affective Disorders” (czyli jednak coś nowego) ukazał się artykuł dotyczący… Najpierw krótki quiz dla czytelników: Jaki to lek? Wprowadzony do lecznictwa w 1949 r., skuteczny w wielu różnych chorobach psychicznych, stosowany u milionów pacjentów, a mimo to nigdy niepromowany przez żadną firmę farmaceutyczną. Tak, wiem, że to kiepski quiz. Oczywiście mowa o licie czy też – precyzyjniej – o solach litu, ponieważ lit w czystej postaci jest zbyt reaktywny i nie może być stosowany do leczenia. Wspomniany artykuł dotyczył właśnie leczenia litem.

Autorzy z Francji i USA1 zainteresowali się skutecznością leczenia litem w populacji osób w wieku powyżej 55 r.ż. (ponieważ należę do tej grupy wiekowej, więc do głowy by mi nie przyszło mówić o wieku podeszłym, choć młodzież to także nie jest…). W badaniu wzięło udział 281 osób – 139 z rozpoznaniem choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD). 44 osoby przyjmowały lit (15,7%) przez co najmniej dziesięć lat, pozostali pacjenci stanowili grupę kontrolną. Lit był stosowany częściej w grupie osób z ChAD w porównaniu z grupą osób z nawracającą depresją (75 do 25%). U pacjentów z grupy litowej choroba psychiczna wystąpiła we wcześniejszym wieku, a czas jej trwania liczony w latach był istotnie dłuższy. Można ich więc nazwać osobami o cięższym przebiegu choroby, choć z drugiej strony grupa litowa nie różniła się od grupy kontrolnej ani pod względem częstości prób samobójczych, ani liczby hospitalizacji psychiatrycznych.