Streszczenie

2. Stosowane obecnie metody leczenia CIN

Średni wiek kobiety, u której rozpoznaje się CIN i która wymaga leczenia, wynosi około 30 lat. Obecnie dość powszechnie jest to wiek, w którym kobiety jeszcze nie założyły rodziny. Dlatego należy rozważyć stosowanie leczenia miejscowego CIN. Skuteczność leczenia CIN nie powinna się pogorszyć, powinno być ono jak najbardziej skuteczne, ale jednocześnie nie powinno mieć odległego wpływu na płodność i wyniki położnicze. Usunięcie zwykle wykonuje się w znieczuleniu miejscowym w trybie ambulatoryjnym, a jego wykonanie jest łatwe. Według ustalonej ogólnie opinii wycięcie zmiany jest skuteczniejsze niż zabiegi destrukcyjne, ponieważ umożliwia dokładną ocenę histopatologiczną wyciętej tkanki z precyzyjną oceną marginesów cięcia oraz umożliwia korektę prowadzonej terapii. Wycięcie strefy przekształceń za pomocą dużej pętli elektrycznej (large-loop excision of the transformation zone, LLETZ) jest dotychczas najpopularniejszą metodą leczenia, ponieważ zabieg łączy wszystkie zalety metod związanych z wycięciem: stosunkowo krótki czas trwania zabiegu, niski koszt, dobre stosowanie się pacjentek do zaleceń, łatwość wykonania zabiegu i łatwiejszą krzywą uczenia się. Podobne zalety mają metody destrukcyjne, zabiegi są zwykle wykonywane w miejscowym znieczuleniu w trybie ambulatoryjnym, a ich wykonanie jest łatwe. Te metody powodują jednak zniszczenie nabłonka strefy przekształceń i uniemożliwiają ocenę histopatologiczną. Zatem metody niszczenia tkanek wymagają dokładnej oceny materiału biopsyjnego przed zabiegiem w czasie wcześniejszej wizyty, a ich wadami są: wycięcie marginesów oraz uniemożliwienie rozpoznania histologicznego zmian po leczeniu, co powoduje, że w licznych przypadkach stosuje się bardziej intensywny schemat obserwacji. Pomimo teoretycznych zalet wycięcia zmian opublikowane dowody wskazują, że wszystkie te metody, czy to związane z usuwaniem, czy metody destrukcyjne, mają podobną skuteczność, jeśli chodzi o eradykację zmian śródnabłonkowych. Dostępne obecnie dane z piśmiennictwa wykazują, że ryzyko rozwoju inwazyjnego raka po rozpoznaniu i leczeniu zmian śródnabłonkowch jest cztery do pięciu razy większe niż w populacji ogólnej i pozostaje stabilne przez 20 lat.  Warto zauważyć, że ryzyko jest podobne niezależnie od zastosowanej metody leczenia zmian śródnabłonkowych. Kolposkopiści muszą być świadomi, że w pewnych określonych sytuacjach klinicznych, takich jak leczenie zmian gruczołowych, niesatysfakcjonującej kolposkopii lub w przypadku podejrzenia bądź potwierdzenia mikroinwazji, obowiązkowe jest usunięcie zmian. Lekarze wykonujący kolposkopię zawsze powinni być właściwie przeszkoleni, aby podejmować takie decyzje.

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (600 KB)