Streszczenie

Opowieść o dwóch szczepionkach
W 1796 r. w wiosce Berkley w hrabstwie Gloucestershire przeprowadzono nietuzinkowy eksperyment kliniczny. Opowieść o tym zdarzeniu była wielokrotnie powtarzana i nieraz ubarwiana, dlatego warto wrócić do oryginalnych zapisków sporządzonych przez Jennera:
 Chcąc dokładniej prześledzić postęp infekcji, wybrałem zdrowego chłopca w wieku około 8 lat w celu zaszczepienia go krowianką. Substancję pobrałem z owrzodziałej zmiany na dłoni mleczarki zarażonej wcześniej podczas pracy przy krowach, a następnie podałem ją 14 maja 1796 r. w ramię chłopca, wykonując dwa powierzchowne nacięcia o długości około 3/4 cala każde. Dziewiątego dnia po zaszczepieniu chłopiec był wyraźnie niedysponowany i cierpiał z powodu bezsennej nocy, ale kolejnego dnia czuł się już bardzo dobrze.
 Możemy jedynie wyobrazić sobie, jakie wrażenie na Jennerze wywarł taki przebieg zdarzeń. Badacz poczynił jednak kolejne kroki w kierunku zakończenia eksperymentu:
 Pierwszego lipca tego samego roku chłopiec został zaszczepiony substancją pobraną przedtem bezpośrednio z jednej z krost powstałych w przebiegu zakażenia ospą prawdziwą. Na obu ramionach chłopca wykonano nakłucia i nacięcia, w które następnie dokładnie wtarto substancję. Nie wystąpiły żadne objawy choroby.
 Pomińmy kwestię, czy chłopiec biorący udział w eksperymencie wyraził na to świadomą zgodę, jaka była opinia jego rodziców i czy badacz uzyskał zgodę komisji etycznej. Zarówno wówczas, jak i współcześnie kwestią dyskusyjną pozostało, jak dobrym badaczem był Jenner. W swoim traktacie naukowym opisał wygląd krost na wymionach krów w przebiegu krowianki i przenoszenie się ich na osoby zajmujące się dojeniem. Opisał uogólniony proces chorobowy u ludzi będący następstwem owej ekspozycji. Postulował również przenoszenie się choroby z koni na krowy, co oczywiście okazało się obserwacją błędną. Jenner zaobserwował kilka przypadków skutecznej ochrony przez ospą prawdziwą po ekspozycji na materiał znajdujący się w zmianach skórnych zwierząt chorych na krowiankę lub poronne postaci ospy prawdziwej u eksponowanych na wirusa krowianki, a następnie wykorzystał zawartość zmian skórnych do eksperymentalnego zaszczepienia Jamesa Phippsa (opisanego wcześniej 8-letniego chłopca).
 Jenner kilkakrotnie powtórzył to doświadczenie, zanim jego wyniki ujrzały światło dzienne w publikacji „Badanie przyczyn i następstw ospy krowiej (Variola vaccinae), choroby występującej w niektórych zachodnich hrabstwach Anglii, w szczególności w Gloucestershire, znanej jako krowianka” („An inquiry into the causes and effects of the variolae vaccinae, a disease discovered in some of the western counties of England, particulary Gloucestershire, and known by the name of the cow pox”) [staje się więc jasne, skąd w języku angielskim słowo vaccination oznaczające szczepienie – przyp. red.]. Nie była to pierwsza próba opublikowania wyników tych doświadczeń. Wcześniej Jenner wysłał rękopis do czasopisma „Philosophical Transaction of Royal Society”. Był zażenowany odmową publikacji, motywowaną tym, że „przedstawione dowody są niewystarczające, żeby uzasadnić profilaktyczną skuteczność szczepienia krowianką”.
 Ważne jest uświadomienie sobie okoliczności, w jakich przeprowadzony został eksperyment. Od zarania dziejów ospa prawdziwa [Variola vera, zwana też czarną ospą – przyp. red.] była przekleństwem ludzkości. Prawdopodobnie wywodzi się ona z Bliskiego Wschodu, a pierwsze zapiski na jej temat pochodzą z Bagdadu. Nie można wykluczyć, że dotknęła Ramzesa V, władcę starożytnego Egiptu. Epidemie tej choroby były zjawiskiem dobrze znanym i budziła ona największy, po dżumie, strach. Z poszlak wynika, że umieralność związana z ospą we wczesnym okresie jej występowania była stosunkowo niska, i sugeruje się, że znacznie wzrosła dopiero z powodu industrializacji i urbanizacji u schyłku XVIII w., kiedy to na ospę prawdziwą umierał co szósty-siódmy zakażony. W 1796 r. w Londynie zarejestrowano 3500 zgonów z powodu ospy prawdziwej. Stosowane metody leczenia przynosiły więcej szkody niż korzyści. Zaobserwowano, że kontakt z zakażonym może skutkować łagodniejszym przebiegiem choroby, co legło u podstaw koncepcji wariolizacji [metoda prewencyjnego zakażania ospą prawdziwą (Veriola vera) zdrowych ludzi, która rozpowszechniła się w XV w. Polegała na przenoszeniu wydzieliny ropnej lekko chorych za pomocą igły na osoby zdrowe – przyp. red.], promowanej przez Lady Mary Wortley Montagu w trakcie epidemii z 1721 r. Metoda została opisana i przebadana (na więźniach z Newgate, którym obiecano złagodzenie kary w zamian za udział w eksperymencie) przez dr. Johna Woodwarda. W 1728 r. stwierdzono, że wariolizacja przynosi różne efekty, może prowadzić do rozsiewu choroby, a śmiertelność w przebiegu ospy po jej zastosowaniu wynosi 2-3%.
 Zagadnieniem budzącym szczególne zainteresowanie wydaje się to, w jaki sposób szczepienia wprowadzone przez Jennera zyskały powszechną akceptację pomimo ewidentnie niesprzyjających okoliczności, jakie towarzyszyły ich wprowadzeniu. Początkowo szczepienia były przez wiele lat krytykowane i wyśmiewane. Zmiana nadeszła dość nagle i bez wątpienia miała związek z łaskawą oceną przez rodzinę królewską. Szybkie uświadomienie sobie znaczenia szczepień jako metody zapobiegania chorobom przełożyło się na uhonorowanie Jennera. W Wielkiej Brytanii nagrodzono go w dwójnasób. Po pierwsze, powołano do życia działające pod auspicjami króla towarzystwo Royal Jennerian Society, którego zadaniem było bezpłatne szczepienie biedoty. Królewskie wsparcie finansowe miało niemały udział w łącznej sumie 10 tys. funtów przyznanych Jennerowi przez niższą izbę parlamentu brytyjskiego (Izbę Gmin) w formie, którą dziś moglibyśmy nazwać grantem naukowym. Nagroda była z pewnością dużą pociechą dla badacza, który po serii eksperymentów był doszczętnie spłukany. Poza tym w 1806 r. Royal College of  Physicians (RCP) zostało poproszone o zaopiniowanie nowatorstwa i wartości szczepień. Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego potwierdzono przydatność metody, a Jennera wynagrodzono kolejnym grantem, tym razem w wysokości 20 tys. funtów. Parlament zobowiązał Royal College of Physicians do zorganizowania i nadzorowania dystrybucji szczepień. Realizacja tego zalecenia trwała do 1861 r. Ostatecznie jednak Jenner był rozczarowany kontaktem z RCP , po tym jak w 1814 r. złożył podanie o przyjęcie w poczet członków i został poinformowany, że pomimo międzynarodowego uznania jego podanie nie zostanie rozpatrzone pozytywnie bez złożenia oficjalnego egzaminu, który wiązał się z koniecznością udzielenia pisemnych wypowiedzi w łacinie i grece. Jenner zadecydował, że 7. dekada życia nie jest dobrym momentem do podjęcia dodatkowych studiów językowych.
 Orędownicy szczepień podjęli niezwłocznie starania zmierzające do ich powszechniejszego wykorzystania, przytaczając przykłady problemów, na jakie natrafiają lekarze zlecający szczepienia, oraz zwracając szczególną uwagę na – jak mówił Jenner – uprzedzenia biedoty. Zwolennicy szczepień upowszechniali przekonania Jennera i korzystali z całego spektrum cytatów z piśmiennictwa, które w poszczególnych miastach Wielkiej Brytanii służyły do zachęcania ludności do współpracy poprzez „zawstydzanie”.
 Choć idea szczepień stawała się coraz popularniejsza, jej realizacja natrafiała na znaczące problemy, o czym świadczą zapisy z tamtych czasów:
• Istniały trudności z zapewnieniem dostępności materiału do szczepień. Zapadalność na ospę u bydła była niska, co stwarzało problemy z ciągłością dostaw szczepionek. Próbowano różnych technik podania materiału biologicznego, w tym szczepienia „ramię w ramię” i osuszania osocza (mniej skuteczne). Pierwszą z metod wykorzystano przy transporcie materiału do szczepień drogą morską do Ameryki Północnej w 1803 r. na rozkaz króla Hiszpanii. Jenner wiedział, jak ważne jest pobranie materiału od krowy lub człowieka wówczas, kiedy zmiana skórna ma postać pęcherzyka, a nie krosty. Mimo to niedostateczna ilość materiału była częstą przyczyną niedostatecznej skuteczności ogólnej, za to rozwoju powikłań skórnych.
• Nie było wystandaryzowanych procedur ani programu szkoleń.
• Nie istniały jednoznaczne kryteria oceny powodzenia szczepień.
• Nie było wiedzy na temat trwałości efektu. Na początku stosowano jedynie pojedynczą dawkę szczepionki, a dawki przypominające na skalę ogólnokrajową wprowadziły jako pierwsze Niemcy.
• Opinia publiczna była sceptyczna wobec koncepcji szczepień.

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (700 KB)