Streszczenie

Taki negatywny przekaz z ust lekarza cieszącego się zaufaniem pacjenta może mieć niekorzystne skutki, niektórzy chorzy przestają bowiem szukać pomocy, skazując się na coraz większe cierpienie spowodowane szumami usznymi. Co więcej, informacje te nie są prawdziwe, gdyż niektóre choroby objawiające się szumem usznym można leczyć. Choć sam szum uszny nie poddaje się typowemu leczeniu, istnieją liczne zabiegi i metody edukacyjne, które mogą pomóc pacjentom zmienić reakcje na ten objaw i nauczyć, jak sobie z nim radzić. Ten oparty na dowodach z badań naukowych przegląd i przewodnik różnicowania szumów usznych ma pomóc lekarzom podstawowej opieki zdrowotnej prawidłowo postępować w razie pojawienia się tego częstego i przykrego objawu. Czy to przemijający hałas, czy szum uszny? Każdemu zdarzyło się doświadczyć przemijającego hałasu w uszach, zwykle opisywanego jako świst, któremu towarzyszy nagła przejściowa utrata słuchu. Jego przyczyna jest nieznana, a zaburzenia zwykle występują jednostronnie i często towarzyszy im uczucie zatkania ucha. Aby odróżnić szum uszny, czyli zjawisko słuchowe o pochodzeniu endogennym, a nie wywoływane przez bodziec zewnętrzny, od przemijającego hałasu w uszach, należy ocenić czas trwania i częstość epizodów. Przemijający hałas w uszach zwykle trwa kilka sekund i nie wymaga diagnostyki ani leczenia. Szum uszny, którego podłożem mogą być różnorodne patologie, definiuje się jako doznania dźwiękowe w uszach lub w głowie trwające minimum pięć minut i pojawiające się co najmniej dwa razy w tygodniu. Najczęściej stwierdza się szum uszny o podłożu neurofizjologicznym Przeważnie stwierdza się szum uszny neurofizjologiczny (typu odbiorczego), wywodzący się z drogi słuchowej. Zmiany patologiczne mogą być zlokalizowane w dowolnym jej odcinku pomiędzy ślimakiem a korą słuchową i nie mają związku z dźwiękami generowanymi przez procesy mechaniczne (somatyczne). Dzwonienie w uszach może być stosunkowo słabe; niekiedy jest słyszalne tylko w ciszy lub podczas zasypiania. Szum uszny może też występować stale, utrudniając koncentrację i wykonywanie codziennych czynności, jak również zaburzając sen. W najcięższych przypadkach mogą mu towarzyszyć nasilona depresja i lęk, nawet z myślami samobójczymi. Głośność i inne odczuwane cechy szumu usznego nie zawsze korelują z postrzeganiem tego problemu przez pacjenta. Chorzy często zgłaszają, że szum utrudnia im słyszenie, niemniej badanie audiologiczne zwykle wykazuje też u nich utratę słuchu. Szumy uszne mogą wywoływać lub nasilać niektóre leki, np.: kwas acetylosalicylowy, niesteroidowe leki przeciwzapalne, diuretyki pętlowe i chinina. Aby jednak do tego doszło, trzeba by je stosować w dość dużych dawkach, a samo zaburzenie ma najczęściej charakter przejściowy. Pacjenci zgłaszali też, że szum w uszach nasilał się po spożyciu alkoholu, soli kuchennej lub kofeiny. Dobrze znaną przyczyną utraty słuchu i szumu usznego jest również ototoksyczność aminoglikozydów i cytostatyków zawierających w cząsteczce platynę; takie skutki działania tych leków są często nieodwracalne. Z medycznego punktu widzenia szum uszny o podłożu neurofizjologicznym zazwyczaj nie jest groźny, jednak u każdego pacjenta należy zbadać słuch i wykonać badanie audiologiczne. Interwencji wymaga tylko 20% dorosłych zgłaszających szum uszny. Choć wyleczenie tej postaci szumu nie jest możliwe, pacjentów z istotnym nasileniem objawów można nauczyć sposobów radzenia sobie ze stresem i wykorzystywania technik dźwiękowych oraz zalecić im zmiany stylu życia pozwalające zminimalizować szkodliwy wpływ tej patologii. Szum uszny o podłożu somatycznym może być objawem poważnej choroby Ta postać szumu usznego, w piśmiennictwie anglojęzycznym określana też jako somatosound, oznacza odbieranie dźwięków powstających w różnych strukturach organizmu: naczyniowych, mięśniowych i szkieletowych, w układzie oddechowym lub w stawie skroniowo-żuchwowym. Te „dźwięki ciała” mają wewnętrzne źródło akustyczne. • Szum uszny pulsacyjny, synchroniczny z rytmem serca, w tej grupie jest najczęstszy. U większości pacjentów z tym zaburzeniem występuje łagodne buczenie żylne, należy jednak wykluczyć poważne choroby, takie jak malformacje tętniczo-żylne, przyzwojak czy zwężenie tętnicy szyjnej. Osłuchiwanie szyi i kości skroniowej może ujawnić szmery i pomóc zlokalizować zmianę. W celu pogłębienia diagnostyki zalecamy badanie głowy metodą rezonansu magnetycznego lub angiografię metodą tomografii komputerowej i odpowiednio wczesne skierowanie pacjenta do otolaryngologa. • Jeśli szum uszny nie ma charakteru pulsacyjnego, jego źródłem nie jest struktura naczyniowa. Przykładem mogą być skurcze mięśni ucha środkowego i dysfunkcja trąbki Eustachiusza. Ta postać szumu usznego rzadko postępuje i najczęściej nie jest groźna. Należy więc rozwiać obawy pacjenta i skierować go do otolaryngologa, jeśli szum utrudnia codzienne funkcjonowanie. 

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (300 KB)