Streszczenie
Chemioterapia nowotworów stała się bardziej ukierunkowana, dzięki czemu powoduje mniej ogólnoustrojowych działań niepożądanych i pozwala na uzyskanie lepszych wyników leczenia. Dłuższe przeżycie chorych naraża ich jednak na długotrwałą ekspozycję na działanie leków i umożliwia ujawnienie się objawów toksycznych chemioterapii. Stosowane obecnie chemioterapeutyki to bardzo różnorodna grupa leków, z których wiele powoduje wystąpienie działań niepożądanych ze strony układu krążenia, co wpływa na chorobowość i umieralność. Autorzy tego artykułu przeanalizowali najczęściej stosowane chemioterapeutyki oraz wywoływane przez nie działania niepożądane ze strony układu krążenia.
DYSFUNKCJA LEWEJ KOMORY I NIEWYDOLNOŚĆ SERCA
Dysfunkcja lewej komory i niewydolność serca są znane od początku lat 70. XX w., gdy odkryto zależne od dawki kardiotoksyczne działanie antracyklin. Oba te zaburzenia są częstymi działaniami niepożądanymi powodowanymi przez chemioterapię (tab. 1). Wystąpienie dysfunkcji lewej komory zależy od wieku chorego, współistniejących czynników ryzyka sercowo-naczyniowego, łącznej dawki i schematu podawania leku, jednoczesnego stosowania innych chemioterapeutyków, a także równoległego napromieniania. Wiadomo, że antracykliny wywołują kumulujące się, zależne od dawki nieodwracalne uszkodzenie kardiomiocytów, ich utratę oraz wakuolizację, którą można uwidocznić w mikroskopie elektronowym (dysfunkcja serca typu I). Kardiotoksyczne działanie trastuzumabu jest odwracalne i nie zależy od dawki leku (dysfunkcja serca typu II). Dokładna ocena częstości występowania i nasilenia tych zaburzeń jest jednak trudna z kilku powodów. Po pierwsze, występuje tu całe spektrum dysfunkcji serca, od choroby o przebiegu subklinicznym z nieprawidłowym uwalnianiem markerów biologicznych i bez objawów dysfunkcji lewej komory aż do zdekompensowanej niewydolności serca z małą frakcją wyrzutową. Po drugie, różne zaproponowane definicje i klasyfikacje niewydolności serca utrudniają określenie ogólnej częstości występowania tych nieprawidłowości (tab. 2). Po trzecie, obecne klasyfikacje są w pewnym stopniu mylące i zbyt skomplikowane, by wykorzystywać je w rutynowej praktyce klinicznej. Konieczne jest wypracowanie wspólnego stanowiska dotyczącego standaryzacji definicji niewydolności serca powstałej w następstwie uszkadzającego działania chemioterapeutyków. Mogłoby to ułatwić monitorowanie chorych, odpowiednie modyfikowanie chemioterapii oraz wcześniejsze rozpoczynanie leczenia niewydolności serca.