Streszczenie
Proces opracowywania DSM-V i ICD-11 wywołał dyskusję dotyczącą definiowania i trafności takich pojęć jak schizofrenia. Wielu komentatorów krytykuje obecnie obowiązujący kategorialny system diagnostyczny, opowiadając się za koncepcją „kontinuum psychozy”. Czynią to jednak, nie mając w zanadrzu żadnych konkretnych propozycji, nie wypowiadając się również na temat ograniczeń związanych z możliwością istnienia kilku kontinuów oraz ignorując alternatywne sposoby klasyfikowania zaburzeń psychotycznych. Autorzy dowodzą, że odrzucenie sprawdzonych i stopniowo przedefiniowywanych koncepcji klinicznych jest w najlepszym wypadku przedwczesne, zaś w najgorszym – błędne z naukowego punktu widzenia. Wykorzystywanie pojęcia kontinuum w odniesieniu do psychozy mogłoby być czasochłonne i katastrofalne w praktyce klinicznej.
Znane zalety i ograniczenia systemu kategorialnego
Ograniczenia obecnych kategorialnych systemów diagnostycznych są dobrze poznane – przede wszystkim ich niepewna trafność, brak wyraźnych rozgraniczeń między różnymi zaburzeniami, obserwowana niejednorodność osób zaliczanych do określonych kategorii, a także spełnianie przez niektórych chorych kryteriów diagnostycznych wielu zaburzeń. Istnieje natomiast niebezpieczeństwo zapomnienia o argumentach przemawiających za stosowaniem i o zaletach kategorii diagnostycznych. Rozpoznanie jest warunkiem wstępnym leczenia i rokowania. Obowiązujące kryteria zaburzeń psychotycznych nie są ani arbitralne, ani niezmienne. Obejmują objawy, które przeważnie kumulują się w grupach pacjentów i ewoluowały przez dziesiątki lat obserwacji klinicznych.