Streszczenie

Jednym z najlepiej potwierdzonych ustaleń epidemiologii zaburzeń psychicznych jest to, że u kobiet ryzyko wystąpienia dużej depresji w ciągu całego jest niemal dwukrotnie większe niż u mężczyzn. Podejrzewa się, że może to być związane z następującymi czynnikami: biologiczną podatnością wynikająca z czynników hormonalnych i innych różnic związanych z płcią, zróżnicowaniem w zgłaszaniu zaburzeń psychicznych (wynikającymi z tego, że kobiety częściej przyznają, że odczuwają smutek i negatywne uczucia oraz szukają z tego powodu pomocy), większą podatnością kobiet na depresję spowodowaną częstszymi u nich nadużyciami seksualnymi i innymi urazowymi wydarzeniami w okresie dzieciństwa lub odmiennym radzeniem sobie ze stresującymi wydarzeniami życiowymi, a także czynnikami społeczno-kulturowymi wiążącymi się z gorszymi możliwościami rozwoju zawodowego i samorealizacji kobiet w porównaniu z mężczyznami. Nie wiadomo, jaki jest względny udział każdego z tych czynników w determinowaniu różnicy w częstości występowania depresji.
W nadchodzących dziesięcioleciach ta różnica w rozpowszechnieniu depresji może się zmienić. Dwie główne z dokonujących się przemian społecznych mogą doprowadzić do zwiększenia częstości występowania depresji u mężczyzn. Te tendencje są już widoczne w społeczeństwach zachodnich i prawdopodobnie ulegną wzmocnieniu w kolejnych pokoleniach. Po pierwsze, doszło do poważnej zmiany społecznych oczekiwań dotyczących norm zachowania mężczyzn, którzy wcześniej mieli być twardzi, stoiccy i nieokazujący uczuć. Programy z udziałem znanych, szanowanych mężczyzn publicznie wypowiadających się na temat swojej depresji (np. dziennikarz Mike Wallace, aktor Rod Steiger) oraz kampanie społeczne, takie jak „Mężczyźni chorują na depresję” (http://mengetdepression.com/), silnie wpłynęły na otwarcie przestrzeni publicznej dla mężczyzn chcących ujawnić objawy depresji.

Pełny tekst artykułu

Artykuł archiwalny w formacie PDF

Otwórz PDF (200 KB)