Profesjonalizm lekarski

Za parawanem – o intymności słów kilka

mgr Rafał Osiński

Fundacja Wsparcia Psychospołecznego w Łodzi

Adres do korespondencji: Rafał Osiński, Fundacja Wsparcia Psychospołecznego, pl. Komuny Paryskiej 6 lok. 203, 90-005 Łódź. E-mail: rafal.osinski@onet.eu

„Na fotel!” – taką nieznoszącą sprzeciwu komendę wydaną przez siedzącego tyłem ginekologa usłyszała pacjentka jednego ze szpitali tuż po wejściu do gabinetu. „Poczułam, jakby za chwilę miała nastąpić egzekucja” – wspomina hospitalizację dwudziestoparolatka.

CELE ARTYKUŁU

Po przeczytaniu artykułu Czytelnik powinien wiedzieć:

• jakie sytuacje najbardziej zaburzają poczucie intymności u pacjentów

• co stanowią przepisy w zakresie ochrony intymności pacjentów

• w jaki sposób pytać pacjenta o zgodę na asystowanie studentów w badaniach

• co zrobić, aby realnie zwiększyć pacjentowi poczucie komfortu psychicznego

W jaki sposób zapewnić równowagę między niezbędnym dystansem a konieczną minimalną życzliwością? Jest to sztuka, której opanowanie niejednokrotnie przychodzi trudniej niż zdobycie umiejętności ustalania trafnych rozpoznań oraz wykonywania zabiegów adekwatnych do rodzaju schorzenia.

Oczywiście, z pewnością znalazłaby się grupa pacjentów, którzy wzruszyliby ramionami, nazwali zniesmaczoną pacjentkę przewrażliwioną i stwierdzili, iż powinna się cieszyć, że w ogóle przyjęto ją do szpitala. Jednak choć w polskich warunkach rzeczywiście już sam fakt dostania się na oddział bywa traktowany jako niebywałe szczęście, nie może być równoznaczny ze ślepym, milczącym posłuszeństwem wobec rutynowych przyzwyczajeń części personelu medycznego.

Gdyby zapytać o podmiotowość w traktowaniu pacjenta, zapewne większość pracowników ochrony zdrowia stwierdziłaby, że przestrzegają tego postulatu w codziennej praktyce. Gdyby jednak zapytać o konkretne formy – przejawy tej podmiotowości, co by wskazali…?

Nagość i inne intymności

W ilu gabinetach standardowy parawan jest wyposażeniem stojącym gdzieś w rogu, a w ilu faktycznie bywa stosowany i ustawiany w sposób gwarantujący pacjentowi ochronę przed wzrokiem innych osób za wyjątkiem bezpośrednio diagnozującej?

W polskich placówkach medycznych nagminnie zdarza się, że oprócz obecności lekarza i czasami asystującej pielęgniarki pacjent doświadcza niezapowiedzianych wizyt: jest narażony w trakcie badania na wtargnięcie do gabinetu „tylko z jednym pytaniem”...

Doświadczenia pacjentów dotyczące poszanowania ich intymności podczas badań i leczenia bywają bardzo różne, gdyż z jednej strony różnimy się w odbiorze takich samych faktów, a z drugiej różny bywa sposób zachowania personelu medycznego w poszczególnych placówkach. Są także przykłady godne naśladowania, jednak wiadomo, że dziesięć wzorowych sytuacji nie pozostawi takiego śladu jak jeden negatywny.

Pełna wersja artykułu omawia następujące zagadnienia:

Uczmy się od innych

Do nielicznych w Polsce należą placówki, w których pacjenci poddawani procedurom medycznym związanym z ingerencją w intymne obszary ciała otrzymują jednorazowe ubrania ochronne. W wielu zaś [...]

Cicho sza!

Procedury ochrony danych osobowych muszą być przestrzegane nade wszystko „na papierze”; w praktyce pacjent z przeciętnie sprawnym wzrokiem jest w stanie przeczytać z kart lekarskich [...]

Podsumowanie

Niejednokrotnie ci sami pracownicy ochrony zdrowia, dla których przywoływane w tekście „drobiazgi” to przejaw „czepialstwa” wiecznie roszczeniowych pacjentów, uśmieją się serdecznie z dowcipu, [...]